Lech Poznań wydaje fortunę na akademię. Tyle klub zarabia na wychowankach

Lech Poznań od wielu lat stawia na rozwój młodych piłkarzy. Akademia we Wronkach jest jednym z najważniejszych elementów strategii klubu, a jej utrzymanie wiąże się z ogromnymi kosztami. Poznaniacy przeznaczają na szkolenie młodzieży ponad 20 milionów złotych w skali sezonu. Wydatki obejmują między innymi pracę trenerów, funkcjonowanie infrastruktury, transport, obozy, sprzęt oraz codzienne przygotowanie zawodników do futbolu seniorskiego.

Na pierwszy rzut oka może wydawać się, że tak duże nakłady powinny szybko się zwracać. W praktyce droga od młodego zawodnika do wielomilionowego transferu jest jednak długa i pełna niewiadomych. Nie każdy junior dociera do pierwszego zespołu, a jeszcze mniej wychowanków osiąga wartość pozwalającą na transfer za kilka czy kilkanaście milionów euro.

Ponad 20 milionów złotych na szkolenie młodych zawodników

Z raportu Grant Thornton dotyczącego finansów klubów Ekstraklasy wynika, że w sezonie 2024/25 Lech Poznań przeznaczył na swoją akademię około 20,1 mln zł. Była to najwyższa kwota w całej lidze. Dla porównania, Legia Warszawa wydała na ten cel około 17 mln zł.

Łączne nakłady wszystkich klubów Ekstraklasy na akademie wyniosły w tym okresie 97,7 mln zł. Oznacza to, że udział Lecha przekroczył jedną piątą całej ligowej kwoty.

Tak wysoki poziom wydatków nie jest przypadkiem. Akademia musi funkcjonować przez cały rok, niezależnie od tego, czy w danym momencie do pierwszej drużyny trafia wyjątkowo utalentowany zawodnik. Klub potrzebuje trenerów, skautów, pracowników medycznych, odpowiednich boisk oraz zaplecza pozwalającego młodym piłkarzom rozwijać się na kolejnych etapach.

Ważną częścią tego systemu pozostają Wronki. To właśnie tam Lech stworzył rozbudowane zaplecze przeznaczone do szkolenia zawodników. Klub inwestował również w rozwój infrastruktury. W 2025 roku prezes Karol Klimczak informował, że łączne nakłady na obiekty związane ze szkoleniem przekroczyły już 80 mln zł.

Ekstraklasa dokłada pieniądze, ale nie pokrywa całych kosztów

Lech może liczyć również na środki związane z funkcjonowaniem akademii i obecnością młodych zawodników na boiskach Ekstraklasy.

W sezonie 2025/26 klub otrzymał z rozgrywek ligowych ponad 36,8 mln zł. Część tej kwoty stanowiły środki wynikające z rezultatów sportowych, rankingu historycznego oraz stałej części wypłat dla uczestników ligi.

Istotne były również pieniądze związane z programem Młodzieżowiec 2.0. Lech wypracował w nim najwyższą premię w Ekstraklasie, wynoszącą około 1,69 mln zł. Do tego dochodzi około 1 mln zł przeznaczony na prowadzenie akademii.

Łącznie daje to około 2,69 mln zł związanych bezpośrednio z tymi dwoma mechanizmami.

Trzeba jednak pamiętać, że nie są to wszystkie pieniądze przeznaczane na szkolenie młodzieży. Co więcej, zestawienie 2,69 mln zł z kwotą 20,1 mln zł wymaga ostrożności, ponieważ pierwsza wartość dotyczy sezonu 2025/26, a druga pochodzi z raportu dotyczącego wcześniejszych rozgrywek.

Mimo tego różnica między obiema kwotami pokazuje jedną rzecz: ligowe programy nie finansują całej akademii. Dla Lecha są raczej dodatkowym źródłem pieniędzy, które częściowo rekompensują koszty prowadzenia szkolenia.

Klub korzysta także z pieniędzy państwowych

Akademia Lecha Poznań korzysta również z programów przygotowywanych przez Ministerstwo Sportu i Turystyki.

W 2025 roku poznański klub otrzymał 700 tys. zł w ramach programu skierowanego do akademii funkcjonujących przy klubach Ekstraklasy i I ligi. Środki tego typu mogą być przeznaczane między innymi na wynagrodzenia szkoleniowców, sprzęt sportowy czy organizację udziału młodzieżowych zespołów w zawodach.

W kolejnym okresie Lech uzyskał jeszcze większe wsparcie. W programie „Nasi na Boisko – Ścieżka Rozwoju Młodych Piłkarek i Piłkarzy” przyznano klubowi 1 824 450 zł.

Z tej kwoty 1 343 310 zł przeznaczono na szkolenie w części męskiej, natomiast 481 140 zł dotyczyło rozwoju młodych zawodniczek.

Nie oznacza to jednak, że można wszystkie te kwoty po prostu dodać do siebie i uznać za przychód akademii w jednym sezonie. Programy obejmują różne okresy, mają własne zasady i dotyczą konkretnych celów. Dotacje są więc ważnym elementem finansowania, ale nie zastępują pieniędzy wykładanych przez sam klub.

Młodzieżowcy mogą przynieść dodatkowe miliony

System premiowania młodych zawodników w Ekstraklasie również ma znaczenie dla klubowych finansów.

Od sezonu 2025/26 funkcjonuje program Młodzieżowiec 2.0, który zastąpił wcześniejszy Pro Junior System. W nowych zasadach brane pod uwagę są między innymi minuty rozegrane przez młodych piłkarzy w lidze, Pucharze Polski, europejskich pucharach oraz reprezentacji.

Znaczenie mają również występy zawodników wypożyczonych do innych klubów. Dodatkowe punkty mogą otrzymywać wychowankowie, którzy przez odpowiednio długi czas byli szkoleni w danym klubie.

Dla Lecha jest to istotne, ponieważ poznańska akademia od lat dostarcza zawodników pierwszej drużynie. Nie każdy junior jest jednak od razu gotowy na regularne występy w Ekstraklasie. W przypadku części piłkarzy najlepszym rozwiązaniem okazuje się wypożyczenie i zdobywanie doświadczenia w innym zespole.

System premiowy pozwala więc klubowi uzyskać dodatkowe środki za rozwijanie młodzieży i dawanie jej szansy na profesjonalnym poziomie.

Największy zwrot? Wielomilionowe transfery wychowanków

Prawdziwy finansowy efekt pracy akademii można zobaczyć przede wszystkim na rynku transferowym.

Lech w ostatnich latach sprzedał kilku wychowanków za bardzo wysokie kwoty. Jednym z najgłośniejszych przykładów był Jakub Moder. W 2020 roku pomocnik przeniósł się do Brighton za około 11 mln euro.

Dwa lata później kolejny wychowanek Kolejorza, Jakub Kamiński, został zawodnikiem VfL Wolfsburg. Wartość transakcji była szacowana na około 10–12 mln euro.

Na zagraniczny transfer zdecydował się również Michał Skóraś. W 2023 roku skrzydłowy trafił do Club Brugge za około 6 mln euro podstawowej kwoty.

Trzy wspomniane transakcje pokazują, dlaczego Lech jest gotowy przeznaczać duże pieniądze na szkolenie młodzieży. Jedna udana sprzedaż może wygenerować środki znacznie większe niż roczne premie otrzymywane z ligowych programów.

Nie można jednak traktować całej kwoty transferowej jako czystego zarobku. Zanim zawodnik zostanie sprzedany, klub przez lata ponosi koszty jego szkolenia, pobytu w akademii, wynagrodzenia i rozwoju w pierwszej drużynie. Przy transferach pojawiają się również inne rozliczenia, prowizje czy potencjalne bonusy.

Mimo to dobrze wyszkolony wychowanek może stać się dla klubu niezwykle wartościowym aktywem.

Nie każdy młody piłkarz stanie się milionowym transferem

W szkoleniu młodzieży nie ma gwarancji sukcesu. Akademia może mieć bardzo dobry rocznik, z którego kilku zawodników zrobi kariery, ale może też zdarzyć się sytuacja, w której tylko jeden piłkarz przebije się do profesjonalnego futbolu na najwyższym poziomie.

To sprawia, że wydatków na akademię nie można oceniać wyłącznie przez pryzmat pojedynczych transferów.

Lech finansuje szkolenie całych grup zawodników. Koszty pojawiają się każdego roku, natomiast duży przychód może pojawić się dopiero po kilku lub nawet kilkunastu latach. Dodatkowo klub nie zawsze musi sprzedawać wychowanka natychmiast po jego debiucie.

Jeżeli zawodnik zostanie ważną postacią pierwszego zespołu, może pomóc Lechowi w walce o mistrzostwo Polski, krajowy puchar czy sukcesy w europejskich rozgrywkach. Dobra forma zwiększa natomiast jego wartość rynkową, co w przyszłości może przełożyć się na jeszcze większy transfer.

Akademia jako inwestycja długoterminowa

Bilans działalności akademii Lecha Poznań jest więc bardziej skomplikowany niż proste zestawienie wydatków i otrzymanych dotacji.

Klub przeznacza na szkolenie około 20 mln zł rocznie, podczas gdy pieniądze otrzymywane bezpośrednio z ligowych mechanizmów dotyczących młodzieży stanowią tylko część tej kwoty. Dodatkowe finansowanie zapewniają programy ministerialne.

Największe możliwości odzyskania zainwestowanych pieniędzy pojawiają się jednak na rynku transferowym. Sprzedaże Jakuba Modera, Jakuba Kamińskiego czy Michała Skórasia pokazały, że wychowanek Lecha może przynieść klubowi wielomilionowy przychód.

Nie oznacza to oczywiście, że każda złotówka wydana na akademię wraca na konto klubu. W futbolu młodzieżowym nie ma takiej matematyki, choć działacze pewnie chętnie kupiliby kalkulator, który by ją posiadał.

Lech buduje więc system, którego efekty należy analizować w perspektywie wielu lat. Kosztowna infrastruktura, trenerzy i codzienne szkolenie tworzą podstawę, dzięki której kolejni zawodnicy mogą trafić do pierwszego zespołu. Jeśli później osiągną odpowiedni poziom i zostaną sprzedani za granicę, inwestycja może przynieść bardzo duży zwrot.

Przykłady Modera, Kamińskiego i Skórasia pokazują, że taki model może generować znaczące przychody. Jednocześnie utrzymanie akademii na wysokim poziomie wymaga ciągłych nakładów, również w sezonach, w których nie dochodzi do spektakularnych transferów. Dla Lecha szkolenie młodzieży jest zatem nie jednorazowym projektem, lecz wieloletnią inwestycją sportową i finansową.

Fot. Pawel Jaskolka / PressFocus

Autor: Maciej Stasiewski

czytaj dalej...

udostępnij na:

REKLAMA

najnowsze