Lech Poznań – Thun w eliminacjach Ligi Europy. Transmisja, typy i składy [19:00]

Czas na pierwszy krok. Lech musi dziś rozwiać wątpliwości

Czwartkowy wieczór na Bułgarskiej zapowiada się jako jeden z ważniejszych momentów w tym sezonie. O 19:00 mistrz Polski zmierzy się z FC Thun w pierwszym meczu play-off eliminacji Ligi Europy. Po drugiej stronie stoi beniaminek ze Szwajcarii, który w zeszłym sezonie sensacyjnie sięgnął po mistrzostwo. Stawka jest prosta – wygrany dwumeczu zagra w fazie ligowej Ligi Europy, a przegrany wyląduje w Lidze Konferencji.

Lech w gazie, Thun w kryzysie

Gospodarze są w świetnym momencie. W poprzedniej rundzie, po skromnym 1:0 u siebie z KI Klaksvik, poznaniacy pojechali na Wyspy Owcze i zrobili tam koncert – 5:0 i awans bez nerwów. Do tego trzy czyste konta z rzędu i bilans 6-1-1 w ostatnich ośmiu meczach. Frederiksen ma zespół w formie, a przy pełnych trybunach Kolejorz powinien dyktować warunki.

Thun to z kolei historia z gatunku tych pięknych – klub z 128-letnią tradycją, który jako świeżo awansowany sięgnął po swój pierwszy tytuł. Tyle że po mistrzowskim sezonie przyszła zima. Klubu nie było stać na utrzymanie składu, dlatego odeszli trener Lustrinelli, snajper Rastoder i kilku innych kluczowych graczy. Nowy sezon to na razie trzy punkty i dziesięć straconych goli w dwóch ostatnich ligowych meczach.

Szwajcarzy grają odważnie, systemem 1-4-4-2, ale to często działa na ich niekorzyść. Z jednej strony ofensywnie, ale z gigantycznymi lukami w tyłach. Gospodarze muszą to po prostu wykorzystać, szczególnie że Thun na wyjazdach radzi sobie jeszcze gorzej.

Problemy kadrowe. Kto zagra, kto nie?

Szkoleniowiec ma jednak kilka bólów głowy. Na dzisiejszy mecz nie zagrają kontuzjowani Ishak, Gholizadeh, Bengtsson, Moutinho i wracający Jagiełło. Do tego Yegbe i Agnero w ostatnich dniach załatwiali sprawy wizowe i dziś sprawdzają, czy zdążą. Brak kapitana to cios, ponieważ Ishak to postać nie do zastąpienia w jednej chwili.

Mimo to skład wygląda solidnie: Lis – Pereira, Skrzypczak, Mońka, Gurgul – Murawski, Kozubal – Walemark, Rodriguez, Palma – Sayyadmanesh. To mieszanka rutyny i młodzieńczej przebojowości, która ma za zadanie rozszczelnić szwajcarski mur.

Co mówią trenerzy?

Trener Thun, Privitelli, zdążył już pochwalić Lecha, porównując go do chorwackiej ekipy. Jednak to tylko przedmeczowe uprzejmości. Liczy się boisko, a tam zapowiada się otwarta gra. Przyjezdni nie będą się chować, tylko grać swój futbol – ryzykowny, ale też groźny. Dla gospodarzy to szansa na kontry i wykorzystanie szybkości skrzydłowych.

Gdzie oglądać?

Mecz w TVP Sport, online na sport.tvp.pl. Relacje tekstowe na WP i innych portalach. Dla Lecha to okazja, by wrócić do fazy grupowej Ligi Europy po sześciu latach i zmierzyć się z europejskimi tuzami. Ale najpierw trzeba przejść Thun. Bez taryfy ulgowej, od pierwszego gwizdka.

czytaj dalej...

udostępnij na:

REKLAMA

najnowsze