FC Barcelona zmienia priorytety transferowe

FC Barcelona nie zamierza bezczynnie czekać na rozwój sytuacji związanej z Juliánem Álvarezem. Argentyński napastnik Atlético Madryt od dłuższego czasu znajduje się na szczycie listy życzeń katalońskiego klubu, jednak stanowisko madrytczyków pozostaje wyjątkowo twarde. Atlético nie chce wzmacniać bezpośredniego rywala w walce o najważniejsze trofea, a w ostatnich dniach klub jeszcze wyraźniej dał do zrozumienia, że nie zamierza łatwo rozstawać się ze swoją gwiazdą. W tej sytuacji Barcelona zaczęła rozglądać się za alternatywą. Jednym z najpoważniejszych kandydatów stał się Lautaro Martínez z Interu Mediolan.
Álvarez coraz dalej od Barcelony
Julián Álvarez był jednym z najważniejszych celów transferowych Barcelony tego lata. Klub chciał znaleźć zawodnika, który w przyszłości mógłby stać się centralną postacią ofensywy i jednocześnie zapewnić odpowiednią jakość na pozycji numer dziewięć.
Problemem okazało się jednak Atlético Madryt. Klub ze stolicy Hiszpanii konsekwentnie odrzuca możliwość sprzedaży Argentyńczyka do Barcelony. Prezes Atlético Enrique Cerezo ponownie podkreślał, że Álvarez jest niezwykle ważnym elementem zespołu i powinien pozostać w Madrycie. Jeszcze mocniejsze stanowisko prezentował dyrektor generalny Miguel Ángel Gil Marín, który miał sygnalizować, że klub nie zamierza sprzedawać swojej gwiazdy nawet za około 200 milionów euro.
Sytuacja stała się na tyle napięta, że przyszłość zawodnika zaczęła być jednym z najważniejszych tematów końcówki letniego okna transferowego. Álvarez ma być zainteresowany przeprowadzką do Barcelony, ale Atlético nie chce ułatwiać mu realizacji tego scenariusza. Diego Simeone potwierdził nawet, że Argentyńczyk nie rozpocznie sezonu w podstawowym składzie z powodu sytuacji związanej z jego przyszłością. Dla Barcelony oznacza to konieczność przygotowania planu awaryjnego.
Lautaro Martínez na radarze Barcelony
Jednym z zawodników, których Barcelona zaczęła poważnie rozważać, jest Lautaro Martínez. Kapitan Interu Mediolan od kilku lat znajduje się w gronie najbardziej cenionych napastników europejskiego futbolu i nie jest dla katalońskiego klubu zupełnie anonimową postacią. Pierwsze informacje o zainteresowaniu Argentyńczykiem pojawiły się już na początku sierpnia. Według doniesień hiszpańskich mediów Martínez został umieszczony na liście potencjalnych alternatyw dla Álvareza, a Barcelona miała być gotowa rozpocząć rozmowy w sprawie jego sytuacji.
To rozwiązanie jest szczególnie interesujące, ponieważ Martínez doskonale zna realia europejskiego futbolu, od lat występuje na najwyższym poziomie i ma doświadczenie w walce o trofea zarówno we Włoszech, jak i na arenie międzynarodowej.
Nie byłby więc transferem przyszłościowym, lecz ruchem mającym natychmiast wzmocnić zespół prowadzony przez Hansiego Flicka.
Barça może wrócić do starego pomysłu
Co ciekawe, zainteresowanie Barcelony Lautaro Martínezem nie jest zupełnie nowym zjawiskiem. Argentyńczyk już wcześniej był łączony z katalońskim klubem, dlatego ewentualne rozpoczęcie negocjacji można traktować jako powrót do dobrze znanego kierunku.
Barcelona przez długi czas poszukiwała napastnika o określonym profilu. Klub potrzebuje zawodnika potrafiącego grać jako klasyczna „dziewiątka”, ale jednocześnie uczestniczyć w budowaniu akcji, wymieniać pozycje i aktywnie uczestniczyć w pressingu.
Martínez pasuje do tego profilu bardzo dobrze
Argentyńczyk nie jest bowiem wyłącznie zawodnikiem czekającym w polu karnym na podanie. Potrafi zejść niżej, pracować bez piłki, tworzyć przestrzeń partnerom, a także uczestniczyć w kombinacyjnej grze ofensywnej. To cechy, które mogą być szczególnie atrakcyjne dla Flicka.
Inter nie będzie chciał łatwo sprzedać kapitana
Problem Barcelony może jednak szybko się powtórzyć. Tym razem przeszkodą nie będzie Atlético Madryt , lecz Inter Mediolan. Lautaro jest kapitanem włoskiego zespołu i jednym z najważniejszych zawodników całego projektu sportowego drużyny z Mediolanu. 21-krotni Mistrzowie Włoch z pewnością nie będą zainteresowani oddaniem swojego lidera za niewielką kwotę.
Włoski klub ma zdecydowanie mocniejszą pozycję negocjacyjną niż w przypadku zawodnika, którego kontrakt zbliżałby się do końca. Barcelona musi więc liczyć się z tym, że ewentualna oferta za Argentyńczyka będzie musiała być bardzo wysoka. Jedne z pojawiających się doniesień medialnych mówiły nawet o potencjalnej cenie sięgającej około 120 milionów euro. Nie oznacza to jednak, że taka kwota została oficjalnie ustalona przez Inter, a na obecnym etapie należy traktować ją przede wszystkim jako medialne szacunki.
Dlaczego Lautaro może pasować do Barcelony?
Transfer Martíneza miałby dla Barcelony kilka istotnych argumentów. Przede wszystkim Argentyńczyk jest zawodnikiem już sprawdzonym na najwyższym poziomie. Od 2018 roku występuje w Interze, gdzie z czasem przeszedł drogę od młodego napastnika do kapitana i jednej z największych gwiazd zespołu.
Zawodnik ma także ogromne doświadczenie reprezecyjne. Jest Mistrzem Świata z reprezentacją Argentyny, a jego kariera obejmuje również triumfy w Copa América. Z Interem zdobywał natomiast między innymi Mistrzostwa Włoch oraz krajowe puchary. Duma Katalonii mogłaby więc pozyskać zawodnika, który zna smak wielkich spotkań i nie potrzebowałby długiego okresu adaptacji do presji związanej z występami w jednym z największych klubów świata.
Flick dostałby kolejną gwiazdę ofensywy
Dla Hansiego Flicka sprowadzenie Martíneza mogłoby oznaczać jeszcze większe możliwości w ustawieniu zespołu. Argentyńczyk mógłby pełnić rolę centralnego napastnika, ale jego charakterystyka pozwalałaby również na tworzenie bardziej elastycznego systemu. Martínez potrafi łączyć się z pomocnikami i skrzydłowymi, dzięki czemu Barcelona mogłaby wykorzystywać go nie tylko jako finalizatora akcji. Jego współpraca z pozostałymi ofensywnymi zawodnikami mogłaby być jednym z najciekawszych elementów ewentualnego transferu. Nie można również zapominać o mentalności Argentyńczyka. Martínez jest zawodnikiem przyzwyczajonym do presji, wielkich oczekiwań i gry o najwyższe cele. Jako kapitan Interu ma również doświadczenie w pełnieniu odpowiedzialnej roli w szatni.
Barcelona nie może czekać w nieskończoność
Największym problemem katalońskiego klubu jest jednak czas. Letnie okno transferowe zbliża się do końca, a Barcelona musi podjąć decyzję, czy po raz kolejny spróbować przekonać Atlético do sprzedaży Álvareza, czy też definitywnie skierować uwagę na inne rozwiązania.
W ostatnich dniach pojawiały się informacje o kilku potencjalnych alternatywach. Oprócz Martíneza wymieniano między innymi Georgesa Mikautadze oraz Viktora Gyökeresa. To pokazuje, że klub nie chce być uzależniony od jednego scenariusza. Argentyńczyk może jednak mieć szczególny status. Jest zawodnikiem o podobnej charakterystyce do Álvareza, posiada ogromne doświadczenie i jednocześnie może być gotowy do natychmiastowego wejścia do pierwszego składu.
Wielki transfer czy tylko plan awaryjny?
Na ten moment należy jednak podkreślić, że transfer Martíneza do Barcelony nie jest przesądzony. Informacje medialne wskazują przede wszystkim na zainteresowanie oraz rozważanie Argentyńczyka jako alternatywy dla Álvareza.
Nie ma jeszcze oficjalnego porozumienia między klubami ani potwierdzenia, że Inter otrzymał konkretną ofertę. Co więcej, pojawiły się również doniesienia podważające zainteresowanie Barcelony Martínezem, dlatego sytuacja pozostaje dynamiczna.  Jedno jest natomiast pewne: Barcelona nie może pozwolić sobie na pozostanie bez alternatywy, jeśli Atlético ostatecznie zamknie drzwi przed Álvarezem.
Barcelona przed trudną decyzją
Saga transferowa związana z Juliánem Álvarezem pokazuje, jak skomplikowane może być pozyskanie zawodnika z bezpośredniego rywala. Atlético doskonale zdaje sobie sprawę, że sprzedaż Argentyńczyka do Barcelony mogłaby wzmocnić jednego z największych konkurentów w walce o mistrzostwo Hiszpanii.
Dlatego kataloński klub musi szukać rozwiązania gdzie indziej.
Lautaro Martínez wydaje się jednym z najbardziej atrakcyjnych kandydatów. To napastnik światowej klasy, kapitan Interu, mistrz świata i zawodnik doskonale znający realia wielkiego futbolu. Jednocześnie jego transfer byłby bardzo kosztowny i wymagałby przekonania zarówno Interu, jak i samego piłkarza.
Barcelona znalazła się więc w sytuacji, w której plan A coraz bardziej się komplikuje, a plan B może okazać się równie trudny do realizacji. Jeżeli Atlético rzeczywiście pozostanie nieugięte w sprawie Álvareza, kataloński klub może zdecydować się na spektakularny zwrot i ruszyć po Lautaro Martíneza. Ewentualny transfer Argentyńczyka byłby jednym z najgłośniejszych ruchów końcówki letniego okna transferowego i jednocześnie jasnym sygnałem, że Barcelona chce wzmocnić ofensywę zawodnikiem gotowym do gry na najwyższym poziomie od pierwszego dnia.
Na razie pozostaje jednak czekać na kolejne ruchy Deco i władz Barcelony. Jedno wydaje się pewne – saga z argentyńskim napastnikiem jeszcze się nie skończyła. Pytanie brzmi tylko, czy jej bohaterem będzie Julián Álvarez, czy ostatecznie Lautaro Martínez.

Fot. Getty Images
Autor: Mikołaj Mazur

czytaj dalej...

udostępnij na:

REKLAMA

najnowsze