​Ostatni taniec na Zandvoort. Antonelli pod ostrzałem, Cadillac z polskim akcentem!

Była już przerwa związana z sytuacją na Bliskim Wschodzie, były też dłuższe pauzy wynikające z harmonogramu, ale: WRACAMY! Pierwszą połowę sezonu skończyliśmy „na polskim Grand Prix” pod Budapesztem, a na drugą część stawka wraca na Zandvoort.

Pierwszą część sezonu – nie da się ukryć – zdominował Kimi Antonelli, czego przed startem roku mało kto się spodziewał. Swój popis kierowca ze stajni Mercedesa zaczął w Chinach, a przypieczętował go wygraną w Monako. Pomiędzy nimi przytrafiły się co prawda dwa wypadki przy pracy (Barcelona i Wielka Brytania), ale poza tym Kimi praktycznie nie schodzi z podium.

Przed drugą połową sezonu sprawa tytułu wciąż pozostaje otwarta, jednak rywale z podium klasyfikacji generalnej będą musieli naprawdę się natrudzić, aby prześcignąć Włocha. Najbardziej powinno na tym zależeć jego zespołowemu koledze, George’owi Russellowi (160 pkt vs 219 pkt Kimiego).

Kończąc jednak rozważania o tabeli, przejdźmy do tego, co czeka nas w nadchodzący weekend. Po prawie miesiącu przerwy rozpoczynamy od razu od weekendu sprinterskiego na legendarnym obiekcie Zandvoort. Niestety, będzie to ostatni wyścig na tym torze. Holandia w 2021 roku ponownie ugościła królową motorsportu po 36 latach przerwy, jednak jak widać – nie na długo. Najlepsi kierowcy świata ścigali się w Niderlandach zaledwie przez 5 lat.

Dla nas, Polaków, to również wyjątkowy weekend, bo znów mamy swojego reprezentanta w F1 po erze Roberta Kubicy. Co prawda nie w roli kierowcy, lecz szefa zespołu Cadillaca – doskonale znanego z anten Viaplay i Eleven Sports Marcina Budkowskiego.

Od 1985 roku zawodów F1 w Holandii nie wygrał nikt poza kierowcami McLarena (Prost, Lauda, Norris, Piastri) oraz Red Bulla (3x Verstappen). Rok temu Oscar Piastri całkowicie zdominował weekend w Holandii, zdobywając tzw. Wielki Szlem. Norris zaliczył awarię, dzięki czemu Piastri zyskał ogromną przewagę w klasyfikacji i wydawał się pewniakiem do mistrzostwa. Jak było dalej – dobrze pamiętamy.

Specyfikacja i harmonogram

Tor: Zandvoort

Długość toru: 4,259 km

Liczba okrążeń: 72 (24 w sprincie)

Format: Ze sprintem

Opony F1: C2, C3, C4

Prognoza pogody (wstępna): Możliwe opady

Podobnie jak na Węgrzech, dostaniemy kręty i energetyczny tor, na którym rywalizacja powinna wyglądać znacznie naturalniej. Obiekt ten nie jest co prawda idealnie skrojony pod nowe przepisy, ale też daleko mu do skrajności znanych z Silverstone czy Spa-Francorchamps. W obecnych bolidach techniczna nitka z krótkimi prostymi nie powinna być tak nudna na suchym torze, jak bywało to w poprzednich latach.

Do rywalizacji nie wracają jeszcze serie juniorskie, więc w Holandii na torze zobaczymy wyłącznie kierowców Formuły 1 oraz F1 Academy.

Piątek, 21 sierpnia

12:30 – 13:30 – 1. trening F1

16:30 – 17:15 – kwalifikacje do sprintu F1

Sobota, 22 sierpnia

12:00 – 12:30 – sprint F1

16:00 – 17:00 – kwalifikacje F1

Niedziela, 23 sierpnia

15:00 – 17:00 – wyścig F1

Warto wspomnieć, że niedzielny wyścig – oprócz tradycyjnej transmisji w Eleven Sports – będzie emitowany również na ogólnodostępnej antenie Super Polsat, z kultowym komentarzem Andrzeja Borowczyka i Krystiana Sobierajskiego.

czytaj dalej...

udostępnij na:

REKLAMA

najnowsze