Comeback w Katowicach! Bramka w ostatnich minutach zapewnia remis!

GKS Katowice zremisował 2:2 z Zagłębiem Lubin w meczu kończącym 2. kolejkę PKO BP Ekstraklasy. Drużyna z Katowic przespała pierwszą połowę, ale w drugiej części pokazała charakter. Obie drużyny podzieliły się punktami i już czekają na kolejne wyzwania.

Od początku spotkania Zagłębie Lubin organizowało ofensywne akcje, które były bardzo groźne. GKS Katowice zagrał pierwszą połowę bardzo słabo. Drużyna trenera Rafała Góraka nie realizowała w pierwszych 45 minutach założeń taktycznych i pozwalała przyjezdnym na tworzenie groźnych sytuacji.

W 15. minucie meczu Adam Radwański zagrał prostopadłe podanie w głąb pola karnego GKS-u Katowice. Na miejscu znalazł się Marcel Reguła, który z bliskiej odległości wpakował piłkę do siatki. Ta bramka otworzyła worek z golami w tym widowisku.

Parę minut później piłkę ręką w polu karnym zagrał Lukas Klemenz. Sędzia, po zobaczeniu sytuacji na VAR-ze, podyktował rzut karny dla przyjezdnych. Jedenastkę wykorzystał Adam Radwański, który podwyższył wynik spotkania na 2:0.

W drugiej części GKS zaczął grać bardziej ofensywnie i walczył przynajmniej o remis. Na początku drugiej połowy Bartosz Nowak wrzucił piłkę w pole karne. Zamiast dośrodkowania, wyszło z tego zaskakujące uderzenie – piłka wpadła do bramki z ostrego kąta i z dużej odległości. Polak zdobył gola kontaktowego dla gospodarzy. Spotkanie zaczęło nabierać jeszcze więcej emocji.

Pod koniec spotkania strzelec poprzedniego gola rozpoczął drybling w polu karnym. W pewnym momencie uderzył piłkę w prawy róg, tuż przy słupku. Strzał zamienił się w gola i GKS Katowice niespodziewanie wyrównał. To trafienie ustaliło wynik na 2:2, a oba zespoły wywiozły po punkcie.

Fot. Norbert Barczyk / pressfocus

czytaj dalej...

udostępnij na:

REKLAMA

najnowsze