Luke Humphries rozegrał jeden z najbardziej spektakularnych meczów w historii European Touru, Krzysztof Ratajski nie był w stanie zatrzymać rozpędzonego Anglika, a Jonny Clayton zakończył Swiss Darts Trophy z trofeum w rękach. Niedziela w Bazylei dostarczyła kibicom wszystkiego: rekordowych statystyk, niespodzianek i wielkiego finału, w którym o zwycięstwie zdecydowała skuteczność na podwójnych.
Humphries na granicy historii. 114,15 przeciwko Ratajskiemu!
To był występ, który zdecydowanie zasługuje na osobny rozdział. Luke Humphries w trzeciej rundzie Swiss Darts Trophy pokonał Krzysztofa Ratajskiego 6:0, notując niewiarygodną średnią 114,15 punktu na trzy lotki. Była to najwyższa średnia w historii Swiss Darts Trophy, a Anglik znalazł się również o krok od wyrównania absolutnego rekordu European Touru.
𝗛𝘂𝗺𝗽𝗵𝗿𝗶𝗲𝘀 𝘀𝗲𝘁𝘀 𝗻𝗲𝘄 𝗿𝗲𝗰𝗼𝗿𝗱 𝗶𝗻 𝗕𝗮𝘀𝗲𝗹
Luke Humphries fires in a RECORD tournament average of 114.15 at the Swiss Darts Trophy as he whitewashes Krzysztof Ratajski!
Cool Hand would have broken the record for the highest ever Euro Tour average of 118.66, set by Dave Chisnall, had he taken out 130 for the match — but he narrowly misses double five!
🏴 Luke Humphries 6 – 0 Krzysztof Ratajski 🇵🇱
#Darts
— Oche180 (@Oche180) October 11, 2026
Humphries od początku spotkania narzucił tempo, któremu Polak nie potrafił sprostać. Anglik trafiał maksima, regularnie budował wysokie podejścia i z dużą pewnością kończył legi. Ratajski zanotował średnią 94,96, co w wielu spotkaniach pozwalałoby na wyrównaną walkę. Tym razem jednak trafił na rywala będącego w fenomenalnej dyspozycji.
Dla Ratajskiego była to bolesna porażka, ale nie powód, by przekreślać jego występ. Polak mierzył się z zawodnikiem, który w tym spotkaniu prezentował poziom zarezerwowany dla najbardziej wyjątkowych występów w profesjonalnym darcie.
Humphries nie zwolnił. Kolejne mocne występy i finał
Wysoka średnia przeciwko Ratajskiemu nie była jednorazowym wystrzałem. Humphries kontynuował znakomitą grę również w kolejnych rundach, pokazując, że do Bazylei przyjechał w świetnej dyspozycji po triumfie w World Grand Prix.
W ćwierćfinale Anglik pokonał Cristo Reyesa 6:3, a następnie w półfinale wygrał 7:4 z Mensurem Suljoviciem. W tym drugim spotkaniu ponownie przekroczył średnią 111 punktów, notując 111,17.
Trzy kolejne występy na bardzo wysokim poziomie potwierdziły, że Humphries był jednym z głównych kandydatów do końcowego triumfu. Do finału wszedł z ogromnym rozpędem i szansą na zdobycie dziesiątego tytułu European Touru w karierze.
Na jego drodze stanął jednak Jonny Clayton, który również miał za sobą znakomity dzień.
Clayton pokonał Crossa i Sedláčka. Walijczyk rozpędzał się z każdą rundą
Jonny Clayton rozpoczął niedzielę od wymagającego spotkania z Robem Crossem. Walijczyk wygrał 6:4, mimo że Anglik zanotował wyższą średnią — 106,68 przy 100,46 Claytona.
To kolejny przykład na to, że sama punktacja nie przesądza o zwycięstwie. Clayton lepiej wykorzystał kluczowe okazje i utrzymał kontrolę nad spotkaniem w najważniejszych momentach.
W ćwierćfinale nie pozostawił większych wątpliwości, pokonując Kareła Sedláčka 6:2. Później czekał go półfinał z Gianem van Veenem, który wcześniej wyeliminował Bradleya Brooksa po zaciętym meczu zakończonym wynikiem 6:5.
Clayton zwyciężył Holendra 7:4, notując średnią na poziomie 105 punktów. W ten sposób zameldował się w finale, gdzie miał zmierzyć się z rozpędzonym Humphriesem.
Droga Walijczyka do decydującego spotkania pokazała, że potrafi wygrywać zarówno w meczach wymagających cierpliwości, jak i wtedy, gdy rywal prezentuje bardzo wysoką punktację.
Suljović przypomniał o sobie. Mocny turniej Austriaka
Suljović na ustach wszystkich. Kontrowersje z publicznością i mocna odpowiedź Smitha
Mensur Suljović był jednym z bohaterów sportowych Swiss Darts Trophy, ale o Austriaku mówiło się przede wszystkim z powodu kontrowersyjnego zachowania podczas meczu z Rossem Smithem.
W trzeciej rundzie Anglik prowadził już 5:3, a w decydującym legu miał dwie lotki meczowe na podwójnej osiemnastce. Właśnie wtedy Suljović zaczął gestami zachęcać publiczność do głośniejszego buczenia, gdy jego rywal przygotowywał się do rzutu. Smith nie wykorzystał swoich szans, a Austriak odwrócił losy spotkania i zwyciężył 6:5, kończąc mecz trafieniem podwójnej dziesiątki.
Mensur Suljovic whipping up the crowd whilst Ross Smith is throwing for the match 👀 https://t.co/VHnOSBkU4C
— Live Darts (@livedarts) October 11, 2026
Zachowanie Suljovicia spotkało się z krytyką komentatorów i kibiców. Smith również nie ukrywał niezadowolenia. W mediach społecznościowych napisał, że nie obwinia rywala za porażkę, ponieważ sam zmarnował dwie lotki meczowe, ale jednocześnie skrytykował jego zachowanie i stwierdził, że karma do niego wróci.
Austriak odpowiedział równie ostro. Zakwestionował sens narzekania Smitha, sugerując, że przegrywający powinien po prostu zaakceptować wynik. W swojej wypowiedzi użył również seksistowskiego komentarza o kobietach narzekających na porażki, co dolało oliwy do ognia.
Kontrowersje nie ucichły nawet wtedy, gdy Suljović dotarł do półfinału. Podczas rozmowy na scenie został zapytany o swoje zachowanie i bronił się, podkreślając znaczenie wsparcia publiczności. W hali pojawiły się gwizdy, a prowadzący Philip Brzezinski ocenił, że tym razem Austriak posunął się za daleko.
Sportowo Suljović mógł być zadowolony z występu. W ćwierćfinale pokonał Dirka van Duijvenbode 6:1 i dotarł do pierwszego półfinału od 5 lat, gdzie przegrał z Lukiem Humphriesem 4:7. Jego niedziela w Bazylei pozostawiła jednak mieszane wrażenia: z jednej strony świetne wyniki, z drugiej zachowanie, które stało się jednym z najgłośniejszych tematów całego turnieju.
Bradley Brooks z przełomowym wynikiem
Na uwagę zasłużył również Bradley Brooks, który dotarł do ćwierćfinału European Touru po raz pierwszy w karierze. Anglik pokonał Jeffrey’a de Graafa 6:3, a wcześniej zaliczył również cenne zwycięstwa nad Chrisem Dobeyem.
W ćwierćfinale Brooks stoczył zacięty pojedynek z Gianem van Veenem. Holender wygrał 6:5, pozbawiając Anglika szansy na pierwszy półfinał w cyklu.
𝗩𝗮𝗻 𝗩𝗲𝗲𝗻 𝗦𝘂𝗿𝘃𝗶𝘃𝗲𝘀 𝗠𝗮𝘁𝗰𝗵 𝗗𝗮𝗿𝘁𝘀 𝘁𝗼 𝗘𝗱𝗴𝗲 𝗢𝘂𝘁 𝗕𝗿𝗼𝗼𝗸𝘀
Gian van Veen has survived three match darts to knock out Bradley Brooks and move into the semi-final where he’ll face Jonny Clayton.
Brooks missed the bullseye to win the match with a 164 checkout and then missed two more at double 12.
🏴 Bradley Brooks 5-6 Gian van Veen 🇳🇱
#Darts
— Oche180 (@Oche180) October 11, 2026
Mimo porażki Brooks może zaliczyć występ w Bazylei do udanych. Dotarcie do najlepszej ósemki turnieju tej rangi to ważny krok w karierze i potwierdzenie, że potrafi wykorzystywać swoje szanse na dużej scenie.
Van Veen również miał powody do zadowolenia. Holender po raz kolejny dotarł do półfinału European Touru w 2026 roku, choć na pierwszy tytuł w tym cyklu nadal musi poczekać.
Wielki finał: Humphries prowadził walkę, Clayton zabrał trofeum
Finał pomiędzy Humphriesem a Claytonem był starciem dwóch zawodników, którzy w niedzielę prezentowali znakomity poziom. Anglik miał za sobą historyczny mecz z Ratajskim i dwa kolejne mocne występy, Walijczyk natomiast konsekwentnie eliminował kolejnych rywali.
Spotkanie długo pozostawało wyrównane. Przy stanie 4:4 trudno było wskazać zawodnika, który przejmie kontrolę nad finałem.
Kluczowy okazał się dziesiąty leg. Humphries miał okazję na spektakularne zakończenie 164 punktów, ale nie trafił w środek tarczy. Clayton wykorzystał sytuację i objął prowadzenie 6:4.
Od tego momentu Walijczyk nie wypuścił już przewagi z rąk. Wygrał 8:4 i sięgnął po trofeum Swiss Darts Trophy, kończąc ponad 17-miesięczne oczekiwanie na kolejny rankingowy tytuł.
Najważniejsza różnica? Skuteczność na podwójnych. Clayton wykorzystał 62 procent swoich prób, podczas gdy Humphries zakończył spotkanie ze skutecznością na poziomie 22 procent. To najlepiej pokazuje, dlaczego nawet tak znakomity występ punktowy Anglika nie wystarczył do zdobycia trofeum.
CLAYTON CLAIMS THE SWISS DARTS TROPHY! 🏆
Jonny Clayton defeats Luke Humphries 8-4 in the final in Basel to secure his first European Tour title of the year! 🐿️ https://t.co/tKC5lQZCha
— PDC Darts (@OfficialPDC) October 11, 2026
Dla Claytona był to czwarty tytuł European Touru w karierze oraz pierwszy rankingowy triumf od maja 2025 roku. Zwycięstwo zapewniło mu również kwalifikację do listopadowego Grand Slam of Darts.
Foto: Sebastian Doppstadt


