Gryfom w końcu udało się awansować do PGE Ekstraligi! Po przegranych dwóch poprzednich finałach, Polonia Bydgoszcz dopięła swego i pokonała PSŻ Poznań na własnym torze 51:27. Mecz zakończył się po trzynastu biegach z powodu pogarszających się warunków atmosferycznych. Porażka Skorpionów nie oznacza jednak końca snów o awansie, gdyż czeka na nich baraż ze Stalą Gorzów.
Pokaz siły od samego początku
Od samego początku Bydgoszczanie pokazywali dlaczego to oni są faworytami tej rywalizacji. W pierwszym biegu upadł Kai Huckenbeck, ale Niemiec został dopuszczony do powtórki i zgarnął trzy punkty. Za jego plecami dojechał Szymon Woźniak, który skutecznie bronił się przed atakami Bartosza Smektały. Ostatni do mety dojechał Iversen. Wynik 5:1.
W drugim biegu Antoni Mencel próbował powalczyć z juniorami Polonii, ale bezskutecznie. Na drugim łuku para Andrzejewski Pawełczak objechała reprezentanta gości. Po raz kolejny padł wynik 5:1.
Do akcji wszedł najlepszy rajder całej ligi, Ryan Douglas. Kibice z Poznania liczyli pewnie na pierwszą trójkę, tym bardziej, że Australijczyk świetnie wystartował. Jednakże popularny Buczek napędził się przy bandzie i objechał zawodnika PSŻ-u. O trzecie miejsce rywalizowali ze sobą Łoktajew z Bergem i to zawodnik gospodarzy wyszedł zwycięsko z tej batalii. 4:2
Czwarty wyścig przyniósł kolejne zwycięstwo młodego Maksymiliana Pawełczaka, mimo że to jego kolega z zespołu wygrał start. Wiktor Przyjemski odjechał zbyt szeroko przez co spadł na trzecią lokatę i musiał walczyć o dwa punkty z Antonim Mencelem. I choć zdołał go wyprzedzić to zawodnik Skorpionów skutecznie odzyskał drugie miejsce. Po raz kolejny padł wynik 4:2. Po tym biegu nastąpiła nieco dłuższa przerwa, gdyż jednemu z traktorów odpadł pług. Sytuacja została opanowa i tor został wyrównany.
Polonia powiększa przewagę
W piątym biegu gospodarze ponownie byli górą. Kai Huckenbeck wygrał, a Aleksandr Łoktajew przez cały wyścig skutecznie bronił drugiej pozycji przed atakami Nielsa Kristiana Iversena i Kacpra Pludry. Dzięki temu Polonia zanotowała podwójne zwycięstwo.
Po wykluczeniu Kacpra Andrzejewskiego przez upadek w szóstym biegu, Poznaniacy mogli liczyć swoje pierwsze drużynowe zwycięstwo. Buczkowski jednak miał inne plany. Pokazał on klasę i pokonał parę PSŻ-u. 3:3
W siódmym biegu Ryan Douglas zdobył pierwszą trójkę dla PSŻ-u. Australijczyk wykorzystał dobre wyjście spod taśmy i nie dał rywalom szans. Szymon Woźniak był drugi, a Wiktor Przyjemski trzeci. Poznaniacy może i wygrali ten wyścig, ale szanse na odrobienie start były już iluzoryczne.
W ósmym biegu trener PSŻ-u postanowił dokonać zmiany i za Kacpra Pludrę pojechał Bartosz Smektała. W pierwszym łuku zbyt blisko bandy pojechał Buczek przez co upadł i arbiter postanowił wykluczyć go z powtórki. Swoją dojrzałość oraz zimną krew pokazał Maksymilian Pawełczak, który jutro kończy siedemnaście lat. Szybko odjechał zawodnikom gości i doprowadził do wyniku 3:3.
W dziewiątym wyścigu Wiktor Przyjemski wraz z Szymonem Woźniakiem szybko pozbawili gości złudzeń. Dimitri Berge i Bartosz Smektała nie mieli najmniejszych szans by dogonić parę gospodarzy. 5:1 dla Polonii.
Bieg numer dziesięć przyniósł nam kolejne wykluczenie dla zawodnika gospodarzy. Łoktajew próbował zaatakować przy płocie, ale upadł. PSŻ Poznań w końcu wykorzystał jazdę w przewadzę. Pierwszy linię przekroczył niezawodny Ryan Douglas, za jego plecami dojechał Kai Huckenbeck, a jeden punkt dowiózł Antoni Mencel.
Przypieczętowanie awansu
Po tym biegu kibice Polonii mogli zacząć śpiewać ,,awans jest nasz!”. Kropkę nad ,,i” postawił nie kto inny jak Szymon Woźniak. Mimo, że drugi do mety dojechał Kacper Pludra, sprawa awansu została już zamknięta. Zwycięstwo 4:2 w tym biegu zapewniła Gryfom powrót do elity.
Atmosfera na stadionie przy ulicy Sportowej 2 była fenomenalna, ale w dwunastym biegu nieco entuzjazm na trybunach opadł. Zdecydowanie najbrzydsza sytuacja tego dnia. Paskudny upadek Dimitrego Berge, po tym jak jego motocykl szczepił się maszyną Andrzejewskiego. Potem w płot uderzył Kamil Witkowski. Na szczęście, żuzlowcy są zbudowani inaczej i obaj zeszli do parku maszyn. Zawodnik Polonii został wykluczony, ale Francuz również nie brał udziału w powtórce. Zastąpił go Antoni Mencel. Rywalizację tę wygrał Huckenbeck. 3:3
Trzynasty bieg to pokaz siły wychowanków Polonii Bydgoszcz. Młodzieżowcy stanęli naprzeciw kozaka z Australii, Douglasa oraz doświadczonego Iversena. Mimo to wygrali pewnie 5:1, skutecznie odpierając ataki Kangura.
,,Niebo się rozpłakało, ale ze szczęścia”
Takie słowa padły z ust Krzysztofa Buczkowskiego. Dla 40-latka była to pewnego rodzaju rekompensata, gdyż 13 lat temu spadał on z Polonią z Ekstraligi, a teraz jako jeden z najskuteczniejszych zawodników wprowadza ją znowu do elity.
Z powodu warunków atmosferycznych oraz wyniku, który przesądził już o wyniku tej rywalizacji sędzia Paweł Słupski zadecydował o przerwaniu zawodów. Końcowy wynik, 51:27 (96:72 w dwumeczu).
Wyniki:
Abramczyk Polonia Bydgoszcz: (51)
Szymon Woźniak 9+2
Kai Huckenbeck 11
Aleksandr Łoktajew 4
Krzysztof Buczkowski 6
Maksymilian Pawełczak 10
Kacper Andrzejewski 1
Wiktor Przyjemski 8
Maksymilian Kostera (-)
Hunters PSŻ Poznań: (27)
Bartosz Smektała 8
Ryan Douglas 9
Niels Kristian Iversen 2
Antoni Mencel 6
Kamil Witkowski 1
Dimitri Berge 1
Kacper Pludra 0
Stanisław Ignaszak (-)
Sędzia: Paweł Słupski
Fot: pomorska.pl
Łukasz Witosza


