Już jutro, 3 lutego 2026 roku o 21:00, czeka nas rewanż w półfinale Pucharu Ligi Angielskiej. Arsenal podejmie Chelsea w drugim meczu dwumeczu, a stawka jest jasna, awans do finału.
Pierwsze starcie dało sporo emocji
W pierwszym meczu na Stamford Bridge Arsenal wygrał 3:2 z Chelsea i wypracował sobie minimalną zaliczkę przed rewanżem. Dla „Kanonierów” trafiali Ben White, Viktor Gyökeres oraz Martín Zubimendi, a dla Chelsea dwa gole zdobył Alejandro Garnacho, który był zdecydowanie najjaśniejszą postacią zespołu.
Różnica jednej bramki sprawia, że sprawa awansu jest wciąż otwarta. Chelsea musi gonić wynik, Arsenal będzie chciał kontrolować przebieg meczu i wykorzystać swoją formę.
Arsenal w świetnym sezonie
Arsenal jest obecnie liderem Premier League. Po 24 spotkaniach ma na koncie 53 punkty, 16 zwycięstw, 5 remisów i tylko 3 porażki. Bilans bramkowy wygląda znakomicie, 46 goli strzelonych i zaledwie 17 straconych, co pokazuje, jak kompletny to zespół.
Drużyna wygląda bardzo stabilnie i regularnie punktuje, a forma w ostatnich tygodniach potwierdza, że Arsenal realnie myśli o trofeach. Do tego Viktor Gyökeres coraz lepiej odnajduje się w ofensywie i staje się jednym z kluczowych zawodników w najważniejszych meczach.
Chelsea walczy o oddech
Chelsea zajmuje obecnie 5. miejsce w lidze, z dorobkiem 40 punktów po 24 spotkaniach. Bilans 11 zwycięstw, 7 remisów i 6 porażek oraz 42 strzelone i 27 straconych bramek pokazuje, że to drużyna groźna, ale momentami niestabilna.
„The Blues” wiedzą, że Puchar Ligi to dla nich realna szansa na trofeum w tym sezonie. Po porażce w pierwszym meczu nie mają nic do stracenia i muszą zagrać odważnie. Garnacho udowodnił, że potrafi zrobić różnicę, więc oczy znów będą zwrócone właśnie na niego.
Mateusz Rzeszutko
PHOTO BY: (Photo by Stuart MacFarlane/Arsenal FC via Getty Images)


