Afimico Pululu po odejściu z Jagiellonii Białystok kontynuuje karierę w Arabii Saudyjskiej. 27-letni napastnik reprezentuje obecnie Al-Hazem i od początku pobytu w nowym klubie może liczyć na regularną grę. Dobre występy mogą mieć dla niego dodatkowe znaczenie, ponieważ zawodnik po raz kolejny otrzymał powołanie do reprezentacji Demokratycznej Republiki Konga. Wciąż czeka jednak na swój oficjalny debiut w narodowych barwach.
Pululu regularnie gra w Arabii Saudyjskiej
Pululu bardzo szybko wywalczył sobie miejsce w podstawowym składzie Al-Hazem. Napastnik wystąpił dotychczas w sześciu spotkaniach Saudi Pro League i za każdym razem rozpoczynał mecz od pierwszej minuty. Łącznie spędził na boisku 533 minuty.
W ligowych rozgrywkach zdobył jedną bramkę oraz zanotował jedną asystę. Gola strzelił z rzutu karnego w spotkaniu z Al-Shabab, które zakończyło się remisem 1:1. Wcześniej przyczynił się natomiast do bramki Al-Hazem w meczu z Al-Ittihad, zapisując na swoim koncie asystę.
Jeszcze lepiej zaprezentował się w Pucharze Króla. Al-Hazem pokonało Al-Bukayriyah 3:2, a Pululu dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. Tym samym jego dotychczasowy dorobek w Arabii Saudyjskiej wynosi trzy gole i jedną asystę w siedmiu występach.
Kolejne powołanie do reprezentacji DR Konga
Regularne występy w klubie mogą być dla Pululu bardzo ważne również z perspektywy reprezentacyjnej. Napastnik znalazł się bowiem wśród zawodników powołanych przez selekcjonera Sébastiena Desabre na wrześniowe mecze eliminacji Pucharu Narodów Afryki 2027.
Demokratyczna Republika Konga 24 września zmierzy się z Gwineą Równikową, a cztery dni później na wyjeździe zagra z Zimbabwe. Pululu znalazł się w gronie czterech napastników powołanych na te spotkania. O miejsce w składzie będzie rywalizował między innymi z Yoane Wissą, Simonem Banzą oraz Fistonem Mayele.
Wciąż bez debiutu w narodowych barwach
Dla Pululu wrześniowe zgrupowanie może być szczególnie istotne. Pomimo kolejnych powołań zawodnik nadal nie rozegrał oficjalnego spotkania w seniorskiej reprezentacji DR Konga.
Jego droga do tej kadry była przy tym dość nietypowa. W marcu 2025 roku otrzymał powołanie do reprezentacji Angoli na mecze eliminacji mistrzostw świata przeciwko Libii i Republice Zielonego Przylądka. Ostatecznie nie pojawił się jednak na boisku.
Później zdecydował się na reprezentowanie Demokratycznej Republiki Konga, czyli kraju pochodzenia swoich rodziców. Kolejne powołania od Sébastiena Desabre nie zakończyły się jednak debiutem. Jednym z problemów były również kwestie zdrowotne.
Pululu był brany pod uwagę przy tworzeniu kadry DR Konga na mistrzostwa świata 2026, lecz ostatecznie nie znalazł się w drużynie, która wystąpiła na turnieju.
Udany okres w Jagiellonii Białystok
Przed transferem do Arabii Saudyjskiej Pululu przez kilka sezonów występował w Jagiellonii Białystok, gdzie stał się jednym z najważniejszych zawodników zespołu.
W 134 oficjalnych spotkaniach dla białostockiego klubu zdobył 56 bramek. W barwach Jagiellonii sięgnął między innymi po mistrzostwo oraz Superpuchar Polski. W sezonie 2024/25 został również najlepszym strzelcem Ligi Konferencji.
Jego ostatni sezon w Ekstraklasie również przyniósł dobre liczby. Pululu zdobył 15 ligowych bramek, czym zwrócił na siebie uwagę zagranicznych klubów. Ostatecznie zdecydował się na przeprowadzkę do Arabii Saudyjskiej i rozpoczął nowy etap swojej kariery w Al-Hazem.
Wrzesień może być ważnym momentem
Początek przygody Pululu w Arabii Saudyjskiej wygląda obiecująco pod względem regularności i liczb. Napastnik otrzymuje szanse od pierwszej minuty, zdobywa bramki i zalicza asysty. Teraz będzie miał również kolejną okazję, aby zaprezentować się selekcjonerowi reprezentacji DR Konga.
Najważniejszym celem pozostaje jednak przełamanie trwającego oczekiwania na debiut. Jeśli Pululu pojawi się na boisku w jednym z wrześniowych spotkań, może wreszcie rozegrać swój pierwszy oficjalny mecz w seniorskiej reprezentacji Demokratycznej Republiki Konga.
Dla 27-letniego napastnika byłby to kolejny istotny krok w karierze po odejściu z Jagiellonii i rozpoczęciu przygody w Arabii Saudyjskiej.
Fot. Maciej Gilewski / 400mm.pl


