Mur nie do przebicia w Kansas City! Analiza po sensacyjnym remisie Ekwadoru z Curaçao (0:0)

To miała być pewna rehabilitacja Ekwadoru i bolesny powrót na ziemię dla debiutantów z Karaibów. Tymczasem kibice zgromadzeni na Arrowhead Stadium byli świadkami jednej z większych sensacji Mistrzostw Świata 2026. Reprezentacja Curaçao, zremisowało bezbramkowo z wyżej notowanym Ekwadorem, zdobywając swój pierwszy, historyczny punkt na mundialu. Oto jak do tego doszło.

1. Teatr jednego aktora – kosmiczny mecz Eloya Rooma

Mówienie o tym, że bramkarz był mocnym punktem zespołu, to w tym przypadku potężne niedomówienie. 37-letni Eloy Room rozegrał mecz życia i na stałe zapisał się w historii światowego futbolu, niczym bramkarz Vozihnia (bramkarz Cabo Verde) w meczu z Hiszpanią.

Ekwadorczycy robili absolutnie wszystko, co w ich mocy – nacierali falami, dominowali w każdym elemencie rzemiosła piłkarskiego, ale Room wyrósł przed nimi niczym mur chiński. Golkiper Curaçao zanotował aż 15 skutecznych interwencji, co jest jednym z najlepszych wyników w historii mundiali (zbliżonym do legendarnego wyczynu Tima Howarda przeciwko Belgii w 2014 roku).

  • Już w 3. minucie zatrzymał w sytuacji sam na sam Ennera Valencię.

  • W 69. minucie w kapitalny sposób sparował uderzenie głową Gonzálo Platy z kilku metrów.

  • W samej końcówce doprowadzał napastników „La Tri” do czystej frustracji, broniąc m.in. atomowy strzał Nilsona Angulo.

2. Festiwal nieskuteczności Ekwadoru i bicie głową w mur

Patrząc na pomeczowe statystyki, aż trudno uwierzyć, że to spotkanie zakończyło się wynikiem 0:0. Podopieczni Sebastiána Beccacece całkowicie zdominowali rywali, jednak zabrakło im turniejowego wyrachowania i odrobiny szczęścia pod bramką:

Kosmiczne statystyki meczu (Ekwador vs Curaçao):

  • Posiadanie piłki: 75% – 25%

  • Sytuacje bramkowe (strzały): 28 – 3

  • Strzały celne: 15 – 3

  • Wskaźnik goli oczekiwanych (xG): 3.06 – 0.48

Gdy Ekwadorczykom udawało się już oszukać genialnego Rooma, na drodze stawało obramowanie bramki – w 90. minucie rezerwowy Ángelo Preciado potężnym dośrodkowaniem obił poprzeczkę.

3. Odważne Curaçao Dicka Advocaata nie tylko się broniło

Choć „Niebieska Fala” przez większość czasu była głęboko cofnięta, podopieczni Dicka Advocaata potrafili groźnie ukąsić z kontrataku. Najgoręcej pod bramką Hernána Galíndeza zrobiło się w 60. minucie. Wtedy to debiutanci stworzyli sobie genialną, podwójną okazję do wyjścia na prowadzenie. Tylko dzięki fantastycznemu refleksowi ekwadorskiego golkipera, Curaçao nie skarało faworytów bramką na 1:0.

Sytuacja w grupie E: Niemcy świętują, reszta w grze!

Bezbramkowy remis w Kansas City wywrócił sytuację w grupie do góry nogami. Taki obrót spraw oznacza, że po wygranej z WKS (2:1), reprezentacja Niemiec oficjalnie zapewniła sobie awans z 1. miejsca w grupie E. Walka o drugą lokatę będzie jednak pasjonująca do ostatniej sekundy.

Zdjęcie: AFP   Autor: Marcel Turbaczewski

czytaj dalej...

udostępnij na:

REKLAMA

najnowsze