Naprzeciw siebie staną drużyny walczące o europejskie puchary. Raków Częstochowa, który awansował do półfinału Pucharu Polski, podejmie na swoim stadionie Pogoń Szczecin. Emocje sięgają zenitu, bo ten mecz może zadecydować o losach walki o mistrzostwo Polski. Czasu jest coraz mniej, a strata punktów może wykluczyć którąś z drużyn z rywalizacji o najwyższe cele. Zobacz zapowiedź tego starcia tytanów !
Jak sobie aktualnie radzi Raków Częstochowa?
Częstochowianie przechodzą niezwykle trudny okres. Jest to czas pełen sportowych i organizacyjnych zawirowań. Co prawda udało im się awansować do półfinału Pucharu Polski, ale pokonali Avię Świdnik dopiero po męczarniach. W lidze obraz ich gry jest daleki od ideału. Ten awans zamiast radości pozostawił gorzki posmak. Zespół męczył się z trzecioligowcem do granic możliwości. Każdy kolejny krok na boisku zdawał się wymagać od nich nadludzkiego wysiłku.
W tym roku kalendarzowym podopieczni Łukasza Tomczyka zdobyli komplet punktów tylko w meczu z Termalicą Bruk-Bet Niecieczą. To zwycięstwo przyszło po grze dalekiej od widowiskowości. Był to triumf bez blasku i bez polotu. Raków wybił się na tle beniaminka, który sam zmaga się z ligowym dnem.
Dawniej, za czasów Marka Papszuna, Raków bywał zespołem, który potrafił narzucić swój styl rywalom. Nie chodzi o to, że siał postrach, ale o pewność siebie i konsekwencję. Dziś tej pewności brakuje.
Pogoń w końcu gra tak, jak kibice chcieli.
Trzy zwycięstwa z rzędu – z Arką, Górnikiem i Widzewem – to już nie przypadek, lecz prawdziwa passa. Co więcej, Portowcy nie muszą miażdżyć rywali, by wygrywać. Przyszli, zobaczyli, kontrolowali – tak można podsumować te spotkania. Cierpliwie rozgrywali piłkę, czekali na błędy i zadawali ciosy w odpowiednim momencie. Dzięki temu z boiska wreszcie bije spokój, a nie nerwowość.
Co najlepsze, w tych trzech ostatnich meczach widać wyraźną poprawę. Drużyna gra spokojniej, nie panikuje po strzeleniu gola i nie oddaje inicjatywy rywalom. To chyba największa zmiana pod wodzą nowego trenera, a także z nowymi twarzami w składzie.
Jesienne problemy i zimowe rozwiązania.
Gdyby jednak spojrzeć wstecz, jeszcze jesienią wyglądało to zupełnie inaczej. Wtedy Pogoń traciła mnóstwo bramek, ponieważ defensywa była najsłabszym punktem zespołu. Każdy kontratak rywala mógł skończyć się golem. Do tego dochodził inny mankament: gdy już udało się strzelić bramkę, radość trwała krótko. Portowcy mieli zwyczaj, że po objęciu prowadzenia sami sobie podcinali skrzydła. Tracili koncentrację, popełniali dziecinne błędy, a rywal dostawał prezent. Nic dziwnego, że kibice łapali się za głowy – wygrane wprawdzie przychodziły, ale rzadko kiedy bez nerwów.
Dlatego właśnie zimą działacze musieli działać. I tak ściągnęli dwóch gości, którzy odmienili oblicze drużyny. Pierwszy to Attila Szalai – Węgier wszedł do składu i od razu uporządkował grę obronną. To właśnie on załatał dziurę w defensywie, która przez rundę jesienną była zmorą Pogoni. Dzięki niemu tyły wreszcie są szczelne, a bramkarz nie musi co chwilę wyciągać piłki z siatki. Drugi to Karol Angielski – napastnik, który w meczu z Widzewem zdobył swoją debiutancką bramkę w barwach Pogoni. Jego wejścia na boisko to zastrzyk świeżej energii. Ruch, waleczność, umiejętność utrzymania się przy piłce – to wszystko sprawia, że Pogoń zyskała nowe opcje w ataku.
Efekt? Trzy wygrane z rzędu i drużyna, która znów jest groźna. Na szczęście jesienne problemy – zarówno z traceniem dużej liczby bramek, jak i z nerwowym utrzymywaniem prowadzenia – odeszły już do przeszłości.
Przewidywania bukmacherów.
Bukmacherzy nie mają wątpliwości – to Raków jest faworytem sobotniego starcia. Średni kurs na gospodarzy wynosi około 1.70, co oznacza, że ich zwycięstwo uważane jest za najbardziej prawdopodobne. Remis wyceniany jest średnio na 4.10, natomiast wygrana Pogoni to już kurs około 4.80. Warto dodać, że najwięcej optymizmu wobec Portowców ma eFortuna (5.00), a najmniej Superbet (4.55).
Gdzie oglądać ?
Mecz dziś o godzinie 17:30. Transmisja w Canal+ Sport 3 i Canal+ Premium. Online w Canal+ Online (płatny, ok. 69 zł/mc). Tekstowa relacja na WP SportoweFakty i Sofascore.


