3. kolejka Betclic 1. Ligi dostarczyła kibicom sporo emocji – zgodnie z przedmeczowymi zapowiedziami. Nie zabrakło efektownych bramek, a w kilku spotkaniach fani na trybunach mogli oglądać prawdziwy festiwal strzelecki.
Wieczysta Kraków 4:0 Znicz Pruszków
Inauguracja kolejki w Sosnowcu to totalna dominacja Wieczystej.
Znicz Pruszków miał ogromne problemy z wyprowadzeniem jakiejkolwiek składnej akcji. Wieczysta grała ofensywną piłkę, która regularnie stwarzała bardzo groźne sytuacje pod bramką rywala. Pierwszy kwadrans to jedyny lepszy moment gości w tym spotkaniu, ale chwilę później drużyna z Krakowa rozpoczęła prawdziwy festiwal bramek.
Dublet ustrzelił Lisandro Semedo, który imponował techniką i błyskotliwością. Po jednej bramce dołożyli Rafael Lopes i Paweł Łysiak. Kolejne dobre zawody rozegrał Michał Pazdan – udowodnił, że pewnych zachowań dobrego stopera się po prostu nie zapomina, nawet mimo upływu lat.
Smutnym akcentem była frekwencja – w Sosnowcu pojawiło się zaledwie 821 kibiców. Powód? Powszechnie znany – Wieczysta to klub mocno wspierany finansowo przez prywatnych inwestorów, co budzi mieszane uczucia wśród kibiców neutralnych. Można było przecież wynająć stadion w Niepołomicach – tam pewnie zapełniliby trybuny i lepiej prezentowałoby się to w telewizji. Inwestorzy postawili jednak na luksus.
Pocieszeniem dla fanów był fakt, że bilety kosztowały symboliczną złotówkę.
ŁKS Łódź 5:0 Polonia Bytom
Kolejne piątkowe spotkanie to znów pokaz siły tylko jednej drużyny.
Podobnie jak w pierwszym meczu 3. kolejki, przyjezdni dominowali przez pierwsze minuty. Później jednak ŁKS przejął kontrolę nad grą. „Królowa Śląska” tego dnia była bezradna i miała spore trudności z przeprowadzeniem choć jednej akcji, która mogłaby zagrozić bramce rywali.
Świetne zawody rozegrał Fabian Piasecki, który zdobył dwa gole. Jeden z nich padł po kapitalnym strzale z bardzo dalekiej odległości.
Łódzki Klub Sportowy odbudował się mentalnie po porażce z Wisłą Kraków i wrócił na zwycięski szlak.
Pogoń Grodzisk Mazowiecki 4:0 Miedź Legnica
Sobotnie zmagania rozpoczęły się meczem Pogoń Grodzisk Mazowiecki kontra Miedź Legnica. Spotkanie zakończyło się wynikiem 4:0 dla beniaminka. Dubletem popisał się Mateusz Szczepaniak, który błyszczał w tym spotkaniu. Dla przyjezdnych to kolejna porażka w sezonie, co nie napawa optymizmem przed kolejnymi kolejkami.
Miedź w poprzednim sezonie grała w finale baraży, dlatego w tym roku oczekiwania wobec zespołu są jeszcze większe. Zarząd klubu z Legnicy liczył na lepsze wyniki, więc po przegranym meczu zdecydował się na zwolnienie trenera już po 3. kolejce. Wojciech Łobodziński został pierwszym szkoleniowcem w sezonie 2025/2026, który stracił pracę.
Stal Rzeszów 2:2 Chrobry Głogów
Spotkanie w Rzeszowie było pierwszym remisem w tej kolejce Betclic 1. Ligi. Worek z bramkami otworzył Myroslav Mazur, który trafił z jedenastu metrów. Kolejna bramka padła po strzale Szymona Lewkota. Przyjezdni mieli już wszystko w swoich rękach, ale zaprzepaścili okazję na komplet punktów.
Kilka minut później kontaktowego gola zdobył Kacper Masiak. W końcówce spotkania, już w doliczonym czasie gry, piłkę do siatki posłał Oliwier Sławiński, zapewniając Stali Rzeszów remis.
Stal Mielec 1:3 Polonia Warszawa
Kolejne starcie okazało się klęską spadkowicza z Ekstraklasy. Stal Mielec przegrała u siebie z Polonią Warszawa. Łukasz Zjawiński zdobył dublet dla przyjezdnych. Napastnik jest obecnie łączony z wieloma czołowymi klubami w Polsce – mówi się, że na radarze zainteresowanych znajduje się m.in. „Biała Gwiazda”. Trzeciego gola dla gości zdobył Ilkay Durmus. W końcówce spotkania honorową bramkę dla Stali z rzutu karnego strzelił Piotr Wlazło.
Polonia Warszawa dzięki temu zwycięstwu zdobywa swoje pierwsze trzy punkty w tym sezonie i z optymizmem może patrzeć na kolejne ligowe wyzwania.
Śląsk Wrocław 3:1 Ruch Chorzów
Drugi Spadkowicz z Ekstraklasy nie zawiódł i pokonał faworyta do awansu. Dwie bramki dla Śląska Wrocław w tym kluczowym spotkaniu strzelił Przemysław Banaszak. Trzeciego gola dołożył Yegor Sharabura, który otworzył strzelanie już drugiej minucie meczu. Bramkę dla Ruchu Chorzów dał Denis Ventura, dla którego był to już drugi gol w tym sezonie na zapleczu Ekstraklasy.
Po tym spotkaniu z pracą pożegnał się Dawid Szulczek. Przygoda polskiego szkoleniowca na Śląsku była fatalna. Od ponad pół roku Niebiescy są w kryzysie sportowym. Pożegnanie trenera było kwestią czasu. Nowym podopiecznym Ruchu Chorzów został Waldemar Fornalik, który wraca do Chorzowa po 8 latach przerwy. Właśnie z tego klubu trafił do Reprezentacji Polski jako selekcjoner.
Pogoń Siedlce 0:1 Odra Opole
Spotkanie w Siedlcach było najsłabszym meczem tej kolejki. Jedyną bramkę zdobył Jakub Pochcioł, zapewniając Odrze Opole cenne trzy punkty.
Goście zaskakują formą w tym sezonie – w trzech kolejkach odnieśli dwa zwycięstwa i ponieśli jedną porażkę, co jest bardzo dobrym wynikiem jak na zespół, który w poprzednim sezonie prezentował się słabo.
Pogoń Siedlce natomiast kontynuuje kiepską passę z ubiegłego sezonu. Gra drużyny pozostawia wiele do życzenia, a utrzymanie w lidze może być bardzo trudne, zwłaszcza że poziom 1. Ligi systematycznie rośnie, a konkurencja jest coraz silniejsza.
Górnik Łęczna 2:2 Puszcza Niepołomice
Ostatnie niedzielne spotkanie rozegrano w Łęcznej, gdzie miejscowy Górnik zremisował z Puszczą Niepołomice. Dla gości bramki zdobyli Piotr Mroziński oraz Mateusz Cholewiak.
Gospodarze dobrze rozpoczęli mecz – w pierwszej połowie trafili do siatki dwukrotnie. Najpierw Jakub Bednarczyk wykorzystał rzut karny, a kilka minut później wynik podwyższył Kamil Orlik.
Obie drużyny nie radzą sobie najlepiej – po trzech kolejkach znajdują się w dolnych rejonach tabeli. Jednak sytuacja może się jeszcze szybko zmienić, bo sezon dopiero się rozkręca.
GKS Tychy 3:4 Wisła Kraków
Ostatnie spotkanie w kolejce było jednocześnie hitem kolejki. Wisła Kraków, która jest w znakomitej formie podejmowała GKS Tychy. Drużyna ze Śląska również prezentowała ofensywny futbol na początku sezonu.
Na samym początku meczu bramkę zdobył Kacper Wełniak, który wykorzystał błąd Kamila Brody. Parę minut później Wisła odpowiedziała golem Ertlthalera. W pierwszej części spotkania nie padło już więcej goli. Druga połowa zapowiadała się elektryzująco.
Na samym początku drugiej części spotkania Ángel Rodado strzelił dwie bramki, które dawały Wiślakom prowadzenie. W 68. minucie spotkania Jakub Bieroński strzelił kontaktowego gola dla gospodarzy. Marcel Błachewicz parę minut później strzelił bramkę, która doprowadził do remisu. Szybko odpowiedziała „Biała gwiazda” uderzeniem Juliana Lelievelda. Bramka nowego zawodnika krakowskiego klubu dała komplet punktów. Wisła Kraków wciąż jest niepokonana i prowadzi w tabeli Betclic 1.Ligi.
Foto: Mateusz Sobczak / PressFocus


