Motor Lublin już dzisiaj o 19:00 podejmie Legię Warszawa, czyli obecnego zdobywcę Pucharu Polski. Czy w tym spotkaniu jesteśmy w stanie wskazać faworyta?
Dobra forma Motoru Lublin.
Motor Lublin od feralnej porażki z GKS-em Katowice 2:5 wygląda całkiem nieźle. Drużyna Mateusza Stolarskiego już tydzień po przegranej rozgromiła Widzew Łódź aż 3:0, potem zremisowała z Lechem Poznań 2:2 oraz postawiła się świetnej w tym sezonie Wiśle Płock, z którą również zremisowała, ale tym razem 1:1, a w ostatnim tygodniu Motor sprawił niemałą niespodziankę w Krakowie wygrywając 2:1 z Cracovią.
Na pochwałę zasługuje cały skautingowy i pion sportowy klubu, gdyż latem do Lublina zawitał były napastnik Arki Gdynia Karol Czubak. Snajper w 13 spotkaniach w Ekstraklasie strzelił aż 8 bramek i zaliczył 2 asysty. Śmiało można powiedzieć, że utrzymuje Motor na swoich barkach.
Słaba forma Legii.
Legia Warszawa ostatniego okresu do udanych zaliczyć nie może, drużyna Inakiego Astiza pod jego wodzą nie wygrała jeszcze żadnego spotkania. Warszawiacy w ostatnich 5 spotkaniach 3 razy przegrali oraz 2 razy zremisowali.
Nastroje w stolicy nie są najlepsze, Dariusz Mioduski próbuje ściągnąć do Warszawy Marka Papszuna, którego transfer utrudnia właściciel wicemistrza Polski.
Legia po 15 rozegranych spotkaniach zdobyła łącznie 18 punktów i w lidze wygrała tylko 4 razy, a przegrała o jedno spotkanie więcej. Z taką formą Wojskowych o europejskich pucharach nie można nawet marzyć. Legia Warszawa plasuje się na 14 miejscu w tabeli i ma tylko jedno oczko nad strefą spadkową.
Jak więc będzie dzisiaj ciężko określić.
Mateusz Rzeszutko
PHOTO: (Photo by Kazimierz Koper/Eurasia Sport Images/Getty Images)


