Bayern Monachium -VFB Stuttgart – zapowiedź spotkania

Już dzisiaj, 28.08.2026 o godzinie 20:30 reprezentanci supegiganta z Bawarii podejmą utalentowaną ekipę Sebastiana Hoenessa (nomen omen bratanka wpływowego działacza i wielololetniego sternika Bayernu Uli Hoenessa). Początek sezonu w Bundeslidze to już od wielu lat klasyczne pytanie: nie czy, tylko jak szybko i na ile kolejek przed końcem Bawarczycy przypieczętują kolejny tytuł.  Jeśli nie zdarzy się taki chochlik raz na 10 do parunastu lat jak Aptekarze pod wodzą Xabi Alonso czy BVB Kloppa, to nie ma na nich mocnych. Nie bez przyczyny przez lata gracze z Leverkusen, nazywani byli w Niemczech Vicekusen – co tylko potwierdzało ich niemoc, a jednocześnie hegemonię Bawarczyków. Wyścig po koronę króla strzelców odbędzie się prawdopodobnie też w gronie graczy Gwiazdy Południa, a de facto Harry Kane może przegrać z samym sobą lub kontuzjami.
Na początek pojedynek ekip z TOP 4 minionego sezonu
Pierwsze starcie na początek sezonu 26/27 niemieckiej Bundesligi zapowiada się na – jak wskazuje wielu ekspertów i miłośników futbolu zza Odry – hit kolejki.  Stuttgart w minionym sezonie zakończył sezon z dorobkiem 62 punków na 4 miejscu. Można to uznać za bardzo dobry rezultat ekipy Hoenessa. Tym bardziej, że grali na 3 frontach, dochodząc do finału DFB Pokal, w którym ulegli właśnie Bawarczykom. Ten sezon będzie jeszcze bardziej wymagający dla ekipy z Badenii-Wirtembergi. Dojdzie królowa klubowych rozgrywek – Liga Mistrzów. W pierwszym meczu kolejki na Allianz Arenie VFB Stuttgart jest skazywany na porażkę. Ale ma też swoje atuty.
Heavy metal ekipy Hoenessa
Styl gry VFB oparty jest na wysokim pressingu, doskokach, intensywnej grze, a także sprawnie przeprowadzanym kontratakom. I pomimo, że w ubiegłej kampanii Bundesligi stracili 11 punktów do drugiej Borussi, to zdobyli o 1 gola więcej. Dowodzi to ofensywnemu usposobieniu Stuttgartu. Jest to bez wątpienia futbol miły dla oka. Bawarczycy miewają problemy w defensywie, a także podejmują wysokie ryzyko, więc może to być woda na młyn dla graczy Stuttgartu. Pierwszy mecz tego sezonu upłynie więc pod znakiem ofensywnej, wesołej gry obu zespołów, bowiem Bayern to współczesna wersja futbolu totalnego – wyrażonej filozofii gry przez Johana Cruyffa. Linia obrony na 40-50 metrze od swojej bramki nie powinna stanowić zdziwienia dla kibiców, którzy choć przez chwilę śledzili drużynę Kompany’ego w ostatnich sezonach. W dodatku zabójcze skrzydła, ekstremalna apozycyjność i bardzo wysoka intensywność gry. W połączeniu z indywidualną jakością poszczególnych piłkarzy Bayernu to w istocie ekipa monstrualna, z którą na dziś dzień może rywalizować tylko parę ekip w Europie.
Przewidywane składy
Zgodnie z zapowiedziami i przeglądem niemieckiej prasy wyjściowa 11 na mecz Bayernu nie powinna znacząco się różnić od tej zwycięskiej z Superpucharu Niemiec z BVB. Od 1 minuty Kompany powinien jednak postawić na Upamecano kosztem Kima. Francuz jest filarem defensywy Bawarczyków, a pod wodzą Kompanego stał się znacznie bardziej stabilny w swoich występach. Podczas gdy na Superpuchar nie był jeszcze gotowy po rozegranym mundialu, to dziś powinien znaleźć się już w wyjściowej 11. Na pozycji numer 10 w miejsce nieobecnego wciąż Musiali belgijski szkoleniowiec postawi zapewne na Nathaniela Browna. Nowy nabytek Bawarczyków spisał się bowiem wyjątkowo dobrze, na nie swojej nominalnej pozycji. Wszak to lewy obrońca. To jednak idealnie oddaję  naturę gry Bayernu i nie inaczej będzie dzisiaj – apozycyjnośc i wszechstronność nade wszystko
Awizowane ustawienie Bayernu:
(4-2-3-1) Neuer-Stanisić-Tah-Upamecano-Laimer-Kimmich-Pavlović-Diaz-Brown-Kane
W ekipie Stuttgartu zabraknie najprawdopodobniej natomiast Chrisa Fuhricha, co będzie osłabieniem skrzydeł, tak ważnych w systemie Hoenessa. Ponadto w 2 linii nie zobaczymy kontuzjowanego Nikolasa Narteya. Nie oznacza jednak, że przyjezdni nie mają kim straszyć. Co będzie widoczne poniżej. Od pierwszej minuty ma zadebiutować 21 letni napastnik Stuttgartu – Pejcinović. VFB wydało na gracza Wilków 25 milionów euro, co jest dużą kwotą jak na realia większości klubów Bundesligi. Smaczku dodaje fakt, że urodził się on w Monachium, a więc będzie miał co do udowodnienia i okazję do pokazania się przed Allianz Areną.
Awizowane ustawienie VFB Stuttgartu:
(4-2-3-1) Bredlow-Mittlestadt-Jeltsch-Chabot-Vagnoman-Stiller-Promel-Tomas-Undav-Khannouss-Pejcinović
Predykcja wyniku
Nie będę tutaj czarował. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na Bayern. I tak też to ja widzę. Wydaję mi się, że pokona VFB stosunkiem bramek 3-1. Na listę strzelców będzie się chciał niewątpliwie wpisać świeżo ukonorowany Europejskim Złotym Butem Harry Kane. Tym bardziej, że w Superpucharze Niemiec nie udało mu się trafić do siatki. Znając jednak bardzo ofensywny styl Bayernu i powtarzające się błędy linii defensywnej – jak choćby ten Taha w meczu inauguracyjnym tego sezonu dla Bawarczyków – to VFB ze swoim potencjałem ofensywnym powinno zdobyć gola. A że początek sezonu ma swoje prawa i faworyci do zwycięstwa potrafią zostać zaskoczeni przez skazywanych na porażkę. A to już zupełnie inna para kaloszy. Zobaczymy, jak będzie i tym razem. Bundesliga 26/27, Herzlich Willkommen!!!

Fot. Getty Images

czytaj dalej...

udostępnij na:

REKLAMA

najnowsze