Dominik Livaković dołącza do FC Barcelony

FC Barcelona oficjalnie dopięła kolejny transfer tego lata. Nowym zawodnikiem Dumy Katalonii został Dominik Livaković, który przenosi się do stolicy Katalonii z tureckiego Fenerbahçe. 31-letni reprezentant Chorwacji podpisał z Barceloną czteroletni kontrakt, obowiązujący do 30 czerwca 2030 roku. Klub potwierdził porozumienie z Fenerbahçe 27 sierpnia 2026 roku.
Transfer chorwackiego bramkarza jest kolejnym elementem przebudowy kadry prowadzonej przez Hansiego Flicka. Barcelona wzmacnia tym samym rywalizację między słupkami, a jednocześnie zabezpiecza swoją przyszłość na tej pozycji. Według doniesień medialnych Duma Katalonii zapłaci za Livakovicia około 2 milionów euro kwoty podstawowej, a dodatkowe bonusy mogą podnieść wartość operacji nawet do 4 milionów euro.
Chorwacki specjalista od wielkich meczów
Livaković przez lata zapracował na miano jednego z najbardziej doświadczonych bramkarzy europejskiego futbolu. Szczególnie mocno swoją pozycję zbudował dzięki występom w reprezentacji Chorwacji, z którą brał udział w mistrzostwach świata w 2018, 2022 i 2026 roku, a także w dwóch turniejach mistrzostw Europy – w 2021 i 2024 roku.
Największą sławę przyniosły mu oczywiście mistrzostwa świata w Katarze w 2022 roku. Chorwacja dotarła wówczas aż do półfinału, a Livaković był jednym z bohaterów zespołu Zlatko Dalicia. Bramkarz imponował szczególnie podczas konkursów rzutów karnych, w których potrafił wytrzymać ogromną presję i zapewnić swojej drużynie awans.
To właśnie umiejętność gry w najważniejszych spotkaniach, odporność psychiczna i doświadczenie na najwyższym poziomie sprawiły, że nazwisko Chorwata od dłuższego czasu znajdowało się na radarach europejskich klubów.
Od Zadaru do Barcelony
Droga Livakovicia do jednego z największych klubów świata była długa i wymagała wielu lat ciężkiej pracy. Bramkarz przechodził przez akademie NK Zadar oraz NK Zagreb, a w sezonie 2012/13 rozpoczął swoją seniorską karierę w barwach NK Zagreb.
W 2016 roku trafił do Dinama Zagrzeb. To właśnie tam nastąpił prawdziwy przełom w jego karierze. Livaković spędził w klubie aż siedem sezonów, rozegrał 295 spotkań, zachował 137 czystych kont i zdobył siedem mistrzostw Chorwacji.
Regularna gra w europejskich pucharach oraz znakomite występy w reprezentacji sprawiły, że zainteresowały się nim kluby spoza Chorwacji. Latem 2023 roku bramkarz przeniósł się do Fenerbahçe.
W tureckim klubie również pełnił bardzo ważną rolę. W ciągu dwóch sezonów zanotował 74 występy i 24 mecze bez straty gola.
Epizod w Hiszpanii i powrót do Chorwacji
Co ciekawe, Barcelona nie jest pierwszym hiszpańskim klubem w karierze Livakovicia. Chorwat był związany z Gironą, do której trafił na zasadzie wypożyczenia latem 2025 roku. Nie zdołał jednak zadebiutować w pierwszym zespole.
Później wrócił do Dinama Zagrzeb na kolejne wypożyczenie. W rundzie wiosennej rozegrał 15 spotkań, w których stracił zaledwie 10 bramek i aż osiem razy zachował czyste konto. Jego występy pomogły Dinamu w walce o mistrzostwo Chorwacji.
Teraz Livaković ponownie pojawia się w Hiszpanii. Tym razem jednak jego historia może potoczyć się zupełnie inaczej. Zamiast walki o miejsce w składzie Girony czeka go rywalizacja o miejsce w bramce jednego z najbardziej utytułowanych klubów świata.
Barcelona wzmacnia rywalizację w bramce
Transfer Livakovicia jest szczególnie interesujący ze względu na sytuację kadrową Barcelony. Chorwat dołącza do zespołu, w którym o miejsce między słupkami rywalizują obecnie doświadczenie i młodość.
Pierwszym wyborem Hansiego Flicka ma być Joan García, natomiast w kadrze znajduje się również Wojciech Szczęsny. Jednocześnie Marc-André ter Stegen został wypożyczony do Ajaksu, co dodatkowo zmieniło układ sił na tej pozycji.
Nie jest jeszcze przesądzone, czy Livaković pozostanie w Barcelonie już na sezon 2026/27. Klub analizuje kilka możliwości – Chorwat może zostać bezpośrednim zmiennikiem Joana Garcíi, pełnić rolę trzeciego bramkarza albo zostać wypożyczony, aby regularnie występować.
Wszystko zależy między innymi od sytuacji kadrowej oraz możliwości finansowych klubu związanych z rejestracją zawodników.
Doświadczenie, którego potrzebował Hansi Flick
Niezależnie od tego, jaką rolę Livaković otrzyma w pierwszym sezonie, jego obecność może być dla Barcelony bardzo wartościowa. Chorwat ma ogromne doświadczenie w spotkaniach o najwyższą stawkę i doskonale zna presję towarzyszącą grze w wielkim klubie.
Hansi Flick podkreślał znaczenie posiadania doświadczonych bramkarzy. Niemiecki szkoleniowiec zaznaczał jednocześnie, że Barcelona jest zadowolona ze Szczęsnego, a ostateczna hierarchia między słupkami zostanie ustalona w trakcie okna transferowego.
Livaković może więc pełnić nie tylko rolę sportową. Jego doświadczenie może być niezwykle istotne również dla młodszych zawodników, którzy dopiero wchodzą do pierwszego zespołu.
Transfer za niewielkie pieniądze?
Na uwagę zasługuje także stosunkowo niska cena transferu. Barcelona ma zapłacić Fenerbahçe około 2 milionów euro, a wraz z bonusami kwota może wzrosnąć do około 4 milionów.
Jak na zawodnika z takim doświadczeniem jest to bardzo atrakcyjna operacja. Livaković ma za sobą występy na trzech mundialach, wieloletnią karierę reprezentacyjną, setki spotkań na poziomie klubowym oraz doświadczenie w europejskich pucharach.
Barcelona otrzymuje więc zawodnika, który nie powinien potrzebować długiego okresu adaptacji do wymagań wielkiego futbolu.
Kolejny ważny ruch Barcelony
Transfer Livakovicia wpisuje się w bardzo aktywne lato transferowe FC Barcelony. Klub konsekwentnie buduje szeroką kadrę, która ma pozwolić na skuteczną rywalizację zarówno w LaLiga, jak i w europejskich pucharach.
Według Reutersa Chorwat jest już szóstym transferem Barcelony tego lata, po Anthony’m Gordonie, Karimie Adeyemim, Jesse Bisiwu, Rodrim i João Cancelo.
Dla Barcelony szczególnie istotne jest zabezpieczenie pozycji bramkarza. W przypadku kontuzji lub zawieszenia podstawowego golkipera zespół potrzebuje zawodnika, któremu można zaufać w najważniejszych spotkaniach. Livaković niewątpliwie spełnia ten warunek.
Chorwat rozpoczyna nowy rozdział
Dominik Livaković ma już 31 lat, ale jego kariera nadal znajduje się na bardzo wysokim poziomie. Transfer do Barcelony jest bez wątpienia jednym z największych klubowych wydarzeń w jego karierze.
Zawodnik, który przez lata był jednym z symboli chorwackiej reprezentacji, teraz będzie miał okazję założyć koszulkę jednego z najbardziej rozpoznawalnych klubów na świecie.
Kontrakt do 30 czerwca 2030 roku oznacza, że Barcelona wiąże z nim długoterminowe plany. Na razie nie wiadomo jeszcze, czy Chorwat od razu rozpocznie rywalizację o miejsce w podstawowym składzie, czy też pierwszy sezon spędzi na wypożyczeniu. Pewne jest natomiast jedno – Dominik Livaković został nowym zawodnikiem FC Barcelony.
Dla Dumy Katalonii jest to transfer oparty na doświadczeniu, stosunkowo niewielkim koszcie i zabezpieczeniu przyszłości. Dla samego Livakovicia – być może ostatnia wielka szansa na zdobycie najważniejszych klubowych trofeów.
Po latach gry w Chorwacji, Turcji i krótkim epizodzie w Hiszpanii nadszedł czas na największe wyzwanie. Camp Nou czeka na chorwackiego specjalistę od wielkich meczów.

Fot. FC Barcelona
Autor: Mikołaj Mazur

czytaj dalej...

udostępnij na:

REKLAMA

najnowsze