Podczas rozmowy z jednym z naszych dziennikarzy, Marek Kozioł, bramkarz Stali Rzeszów, opowie o swojej karierze, Stali Rzeszów czy planach na przyszłość.
Kariera i doświadczenie
1. Jesteś jednym z bardziej doświadczonych zawodników grających w Stali Rzeszów. Jak twoje wcześniejsze przygody w innych klubach wpływają na rozwój w Stali?
Zgadza się, jestem najstarszym zawodnikiem w kadrze naszego zespołu. Myślę, że długie lata spędzone na boiskach szczebla centralnego dały mi dużo bezcennego doświadczenia. Rozegrałem wiele meczów, znajdowałem się w wielu różnych sytuacjach, wiec myślę, że teraz to doświadczenie owocuje. W Stali mam teraz okazję dzielić się tym zdobytym doświadczeniem z młodszymi kolegami i staram się pomóc swoją postawą na boisku.
2. Który moment w dotychczasowej karierze wspominasz najlepiej? Która sytuacja była z kolei najgorsza i najtrudniejsza?
Bywały momenty piękne, jak dobre występy czy awanse, ale były tez momenty trudniejsze. Z każdej takiej chwili staram się jednak wyciągnąć to, co najlepsze i jeśli jest coś do poprawy, to poprawić, a jeśli coś było dobrego to kontynuować. Najlepsze momenty to na pewno debiut w seniorskiej piłce, czy debiut w ekstraklasie, pojedyncze mecze w których jawnie się przyczyniłem do zwycięstwa. Najgorsze natomiast to zawsze degradacja z ligi, czy słabsze mecze.
3. Co skłoniło Cię, by zmienić barwy, i trafić do Rzeszowa?
Ostatnio reprezentowałem barwy Kotwicy Kołobrzeg, gdzie nie udało nam się utrzymać w 1 lidze, a klub borykał się z olbrzymimi problemami organizacyjnymi. Znika z piłkarskiej mapy Polski, a wszyscy zawodnicy zostali z dnia na dzień bez klubu. Pojawiło się zainteresowanie ze strony Stali, ludzie decyzyjni w klubie byli mocno zainteresowani tym, aby mnie zakontraktować. Przedstawiony został mi plan na drużynę i wydał mi się on na tyle atrakcyjny, że zdecydowałem sie przyjąć ofertę, z czego jestem bardzo zadowolony.
Rola lidera i mentalność
1. Jaka jest twoja rola w szatni oraz na boisku?
Myślę że z racji wieku i doświadczenia mam niepisane zadanie ukierunkowania młodszych kolegów do tego, aby z każdym dniem stawali się coraz lepszą wersją siebie na boisku, a ja chciałbym ze swojej strony pomagać drużynie na boisku tak, abyśmy razem osiągali dobre wyniki na miarę Stali Rzeszów.
2. Jak radzisz sobie z presją, szczególnie w najtrudniejszych momentach meczów?
W cięższych momentach w trakcie meczu staram się zachowywać spokój i opanowanie, często właśnie taka postawa pomaga osiągnąć zamierzony rezultat. Staram się też walczyć do samego końca, bo, jak nauczyło mnie doświadczenie, wiara i nieustępliwość do końca może miło zaskoczyć.
Praca bramkarza
1. Jak wygląda Twój typowy dzień treningowy?
Zwykle mamy zbiórkę w klubie godzinę przed treningiem i jest to czas na przygotowanie się do niego. Trzeba przygotować strój, buty, rękawice, a przed samym treningiem mamy omówienie z trenerem tego, czego będą dotyczyć zajęcia i jak będzie przebiegał trening. Po samym treningu można skorzystać z naszych fizjoterapeutów, czy odnowy biologicznej. Często również trenerzy robią różnego rodzaju analizy wideo.
2. Czy masz jakieś specjalne rytuały, rutyny czy przygotowania przed meczem?
Nie mam żadnych szczególnych rytuałów. Staram się od takich rzeczy uciekać, aczkolwiek mam swój schemat działania przed meczem wypracowany latami. Wynika on jednak bardziej z odpowiedniego przygotowania się do meczu w sensie rozgrzania ciała, a także przygotowania swojej głowy do działania, która według mnie odgrywa olbrzymią rolę na pozycji, na której występuję.
3. Który napastnik sprawiał Ci w zeszłym sezonie największe problemy?
Hmm, pierwsza myśl to Rodado z Wisły, bo chyba w każdym meczu strzelał mi bramkę, jednak trzeba dodać, że mógł robić to po kilka razy w meczu. Bardzo dobry napastnik.
4. Jakie cechy powinien mieć obecnie bramkarz na wysokim poziomie?
Myślę że podstawa to dobre wyszkolenie techniczne piłkarskie i bramkarskie, a jeśli dodaje coś extra od siebie to można powiedzieć, że jest to bramkarz na wysokim poziomie.
Stal Rzeszów i cele
1. Jak oceniasz poprzedni sezon w swoim wykonaniu? Co z kolei zaimponowało Ci w grze Stali Rzeszów w poprzednim sezonie?
Mój ostatni sezon nie zakończył się szczęśliwie, spadliśmy piłkarsko z 1 ligi, jednak indywidualnie mogę być zadowolony, bo rozegrałem kilka bardzo dobrych meczów, nie zdarzały mi się raczej wpadki, także myślę, że był to równy sezon w moim wykonaniu.
2. Jakie cele – zarówno drużynowe, jak i indywidualne – stawiasz przed sobą na najbliższe miesiące?
Chciałbym żebyśmy skupiali się na każdym kolejnym meczu, i każdy kolejny chcieli wygrać. Indywidualnie natomiast, gdzieś już żartowałem, że nie chcę drużynie w tym przeszkadzać, a czasem może dodać coś extra.
Kibice i życie prywatne
1. Jak oceniasz wsparcie kibiców Stali Rzeszów? Czy czujesz atmosferę tego miasta – nie tylko na stadionie?
Pierwsze mecze, które zaliczyłem w barwach Stali pokazały mi, że kibice mocno wspierają drużynę z trybun i czuć ich obecność na stadionie, co bardzo mnie cieszy, bo to przecież głównie dla kibiców gramy, aby sprawić im radość i nie przynosić zawodu, Rzeszów to piękne miasto, które zasługuje, żeby oglądać piłkę na wysokim poziomie.
2. Czy masz jakieś hobby poza piłką? Jeśli tak, czy pozwala Ci się one oderwać od futbolu?
Lubię powędkować, interesuję się taż motoryzacją. Są różne możliwości spędzania czasu poza piłka, do czego często dążę. Lepiej czasem uciec w coś innego, niż piłka, bo można zwariować.
Przyszłość
1. Czy myślisz już o swojej przyszłości po zakończeniu kariery? Czy wciąż chciałbyś pracować w piłce?
Praca w piłce jest najlepszą pracą jaką można mieć, bo na dobrą sprawę robisz to, co kochasz i z tego żyjesz. Dlatego dziękuję Bogu, że jest mi dane cały czas czynnie uczestniczyć w rozgrywkach ligowych, być częścią drużyny. Wymaga to jednak pewnych poświęceń i reżimu. Piątek, świątek czy niedziela – jesteś w robocie. Co będę robił po zakończeniu kariery powiem jak ją zakończę, na razie trwa i niech trwa jak najdłużej.
2. Jak długo chciałbyś jeszcze grać profesjonalnie w piłkę?
Piłka cały czas mnie cieszy i czerpię z niej radość. Mam nadzieję, że pogram jeszcze długie lata, jak tylko zdrowie pozwoli. Oczywiście to nie zależy tylko ode mnie, lecz od osób które moimi usługami są zainteresowane, jednak ja staram się cały czas trzymać poziom, bawić się tym i celebrować każdy kolejny mecz.
Dziękuję za wywiad, życzę miłego dnia – Franciszek Jaworski, Radio GOL


