Okazja do błyskawicznej reakcji, czyli brak przyzwolenia na błędy
Bawarczycy do 1 meczu w fazie ligowej Champions League przystępują po utracie punktów w derbowym spotkaniu z Schalke 04 na Veltins Arenie. Mimo mnóstwa okazji i sytuacji ekipa z Zagłębia Ruhry z doskonale dysponowanym Kariusem na bramce zatrzymała Bayern Kompany’ego. Wynik na tablicy po 90 minutach prezentował bezbramkowy remis. Mówiąc przewrotnie, to powodem do umiarkowanego optymizmu dla drużyny z Allianz Areny był pierwszy mecz z czystym kontem. Jednak nie takie są oczekiwania ekipy ze stolicy Bawarii. Tu trzeba ciągle wygrywać i pokazywać, że jest się wciąż lepszym. Dlatego też dzisiejszego wieczora w Monachium od zespółu Vincenta Kompany’ego kibice i obserwatorzy oczekują pewnego wejścia w nową kampanię Ligi Mistrzów. Kandydat do końcowego triumfu musi bowiem wysłać sygnał reszcie stawki, że są znów bardzo mocni i trzeba się z nimi liczyć. Tymczasem norweskie Bodo Glimt w minionym sezonie miało swój American, a właściwie to European Dream! Po raz pierwszy dostali się do fazy zasadniczej Ligi Mistrzów, kończąc swój na 1/8. Zważywszy na pokonanie w barażu o faze pucharową Inter Mediolan zaprezentowali się ze świetnej strony. Ponadto w fazie ligowej pokonali Manchester City Pepa Guardioli i na wyjeździe uporali się z ekipą Cholo Simeone. Warto odnotować również wywalczony remis z Kogutami z północnego Londynu. Ten sukces norweskiego klubu nie jest dziełem przypadku i można się spodziewać, że nawet w tym sezonie Ligi Mistrzów kopciuszek napsuje krwi tym największym oraz po raz kolejny nawiążę rywalizację o wejście do fazy pucharowej. W 2018 roku trenerem Bodo został jego wcześniejszy asystent Kjetil Knudsen. Od tego czasu klub zdobył 4 mistrzostwa kraju na przestrzeni 5 sezonów. Dodatkowo przeszedł drogę od ćwierćfinału Ligi Konferencji (Pucharu Myszki Miki jak to określiła dawna gwiazda Wisły Kraków, Kamil Kosowski), poprzez półfinał Ligi Europy, do wspomnianej już 1/8 finału ligi Mistrzów. Dość powiedzieć, że jeszcze w 2017 roku drużyna zza koła podbiegunowego grała na 2 poziomie rozgrywkowym w Norwegii.
Jak się na razie sprawy mają?
Gospodarze dzisiejszego spotkania mają za sobą 4 oficjalne spotkania w ramach sezonu 2026/2027. Na inaugurację sezonu pokonali 1-2 BVB w starciu na szczycie o Superpuchar Niemiec. Potem miało miejsce bardzo przekonujące i pewne zwycięstwo 5-1 z VFB Stuttgart na początek rozgrywek Bundesligi. W DFB Pokal drużyna Kompany’ego pokonała VFL Osnabruck 1-4, mimo przepięknej bramki gospodarzy na samym początku spotkania. I gdy wydawało się, że Bawarczycy potwierdzą dobrą, zwyżkową formę na start sezonu to zdarzyło się głęboko i zaciekle broniące bramki Schalke 04. Tutaj nieskuteczność Bayernu, połączona z dobrą dyspozycją piłkarzy Mirona Muslicia złożyła się na utratę punków. Bawarczycy przystępują więc do spotkania w ramach królowej klubowych rozgrywek podrażnieni i głodni kolejnego zwycięstwa i dobrego wejścia w sezon Ligi Mistrzów. Bodo Glimt zagra bez większej presji, ponieważ znakomita większość fanów De helgue (z norw. całkowicie żółci, od nazwy strojów Bodo) zdaję sobie sprawę, że zmierzą się z globalnym potentatem i jedną z najsilniejszych ekip globu, naszpikowaną gwiazdami. Dotychczas po 19 meczach i zaledwie 2 porażkach Bodo prowadzi w lidze 3 punkty nad obecnymi mistrzami Norwegii Viking FC, który to także będzie reprezentował Norwegię w rozgrywkach Champions League. Warto przypomnieć bowiem, że sezon u Wikingów zaczyna się już w marcu i rozgrywki toczą się systemem wiosna-zima, w przeciwieństwie do znanego nam modelu z Ekstraklasy czy lig top 5 jesień-wiosna.
Predykcje redakcyjne
Wszystko wskazuje na to, że mecz będzie się toczył pod znakiem posiadania piłki przez Bawarczyków i ich zarządzania rytmem gry. Jednak ofensywnie usposobiona ekipa z północy prawdopodobnie będzie próbować wyprowadzać efektowne i dynamiczne kontry, a także stosować intensywny pressing. Borykająca się z problemami niestabilnej gry defensywa Bayernu (uczciwie trzeba powiedzieć, że w ekipie z Monachium taka sytuacja ma miejsce od lat i jest konsekwencją bardzo wysoko ustawionej defensywy, ale za to niezwykle widowiskowego oraz obfitującego w grad goli stylu gry) może mieć momentami problemy z pojedynkami z graczami Bodo oraz piłkami za swoją linię. Kluczem do pozytywnego wyniku meczu będzie więc dla gospodarzy skuteczność, kontrola wydarzeń boiskowych oraz koncentracja po stracie piłki lub przy stałych fragmentach gry Bodo Glimt. Tymczasem Norwegowie liczą na swój bezkompromisowy i ofensywny styl gry, który przyniósł im już tyle radości i dobrych rezultatów na europejskich boiskach. Faworytem będzie jednak Bayern, a kopciuszek będzie starał się pozostawić jak najlepsze wrażenie i pokrzyżować plany gospodarzy.
Przewidywane składy:
Bayern Monachium (4-2-3-1): Neuer-Laimer-Upamecano-Tah-Davies-Kimmich-Pavlović-Lucho-Brown-Olise-Kane
Bodo Glimt (4-3-3) : Haikin-Sjovold-Villads Nielsen-Bjortuft-Bjorkan-Auklend-Patrick Berg-Fet-Blomberg-Helmersen-Brynhildsen
Fot. : Jednostka treningowa Bayernu przed meczem z Bodo Glimt
Autor: Emanuel Rozwadowski


