Już w najbliższy czwartek Manchester United podejmie na Old Trafford azerski Sabah Baku. Spektakl ten zaplanowano na godzinę 21:00 i zostanie wyemitowany wyłącznie przez Canal + Extra 1.
Upragniona Liga Mistrzów dla Czerwonych Diabłów.
Kiedy pół roku temu Michael Carrick obejmował stery Manchesteru United, powierzono mu rolę tzw. ,,strażaka”. Angielski szkoleniowiec zastał drużynę na 6 miejscu. Kibice mieli nadzieję, iż uda się awansować do europejskich pucharów, na które czekali z utęsknieniem.
Red Devils sprawili miłą niespodziankę i nieoczekiwanie awansowali do Ligi Mistrzów. Po tej drużynie gołym okiem widać metamorfozę. W związku z tym sukcesem, właściciel klubu z Manchesteru podpisał nową umowę z Carrickiem do 2028 roku.
Michael mógł zatem latem przygotować drużynę według swojej wizji. Zażądał głównie wzmocnień środka pola. Pozycję tą obsadzono: Yourim Tielemansem z Aston Villi, Andreyem Santosem z Chelsea oraz Carlosem Balebą z Brighton.
Kameruńczyk budzi jednak sporo wątpliwości. Przychodzi bowiem z kontuzją kostki. W związku z tym, Carrick będzie mógł z niego skorzystać dopiero po październikowej przerwie reprezentacyjnej.
Nie rozumiem zbytnio tego transferu, ponieważ Baleba nie błyszczał specjalnie w ostatnim sezonie a kwotę 75 milionów Euro, które Czerwone Diabły za niego wyłożyły, kibice uznali za przesadzoną. Pozostaje tylko wierzyć Carrickowi, że wyciśnie maksymalny potencjał z tego utalentowanego zawodnika.
Manchester United nie rozpoczął udanie rozgrywek Premier Legue. Na 3 spotkania Czerwone Diabły zdobyły tylko 4 punkty, grając z Hull City, Ipswich Town oraz Evertonem.
Pocieszeniem dla Red Devils może być świetna forma Bruno Fernandeza. W poprzednim sezonie zaliczył 21 asyst! Już w 2 kolejce przeciwko Ipswich Portugalczyk pokonał bramkarza 3 razy!
Na pewno Carrick będzie chciał zainaugurować nowy sezon Champions Legue od 3 punktów. Trener musi pamiętać też, że w następnej kolejce ligowej czekają go derby Manchesteru. Możemy więc spodziewać się oszczędzania sił na angielski klasyk.
Historyczny moment Sabahu!
Drodzy Państwo, historia pisze się na naszych oczach. Sabah Baku, czyli klub powstały w 2017 roku zagra w Lidze Mistrzów. Azerbejdżan rośnie w siłę, ponieważ rok temu kraj ten w tych elitarnych rozgrywkach reprezentował Qarabach Qurbana Qurbanowa.
Wróćmy jednak do tematu Tymoteusza Puchacza. Rok temu Polak wykonał krok w tył odchodząc z ligi niemieckiej do azerskiego Sabahu Baku. Wielu ekspertów śmiało się z tego ruchu, nazywając ten transfer ,,zjazdem” Puchacza.
Tymek uciszył hejterów mistrzostwem Azerbejdżanu, notując sezon bez porażki! Niewątpliwie nasz rodak stał się gwiazdą całej ligi. Natomiast w lipcu Sowy rozpoczęły marsz ku Lidze Mistrzów.
Na drodze Studentów stanęli: TNS, KuPS, Aarchus i Hapoel Beer Szewa. Niespodziewanie Czarno-Różowi wyszli zwycięsko z tych starć. Tymoteusz Puchacz skradł serca fanów i zrobiło się głośno o nim w kontekście powrotu do reprezentacji Polski.
Myślę, że Jan Urban potrzebuje zawodnika o takim profilu i ostatecznie powoła obrońcę na najbliższe zgrupowanie kadry.
Tymoteusz Puchacz spełnił swoje marzenie z dzieciństwa w kontekście gry na Old Trafford. Sabah podchodzi do tego starcia z optymistycznym nastawieniem, ponieważ w swojej lidze, mają na ten moment komplet punktów!
Kto zgarnie 3 punkty?
Nie ma co się oszukiwać. Murowanym faworytem tego spektaklu jest Manchester United. Myślę, iż mają większą jakość od przeciwników i to oni ostatecznie zwyciężą.
Moim zdaniem Sowy pokażą jednak charakter i zrobią wszystko aby utrudnić Czerwonym Diabłom zdobycie 3 punktów.
Jan Kania (Napoljan)
Zdjęcie: IMAGO / Ball Raw Images


