1 sierpnia 1944 roku – godzina „W”. 81 lat temu, o godzinie 17:00, w Warszawie rozpoczął się jeden z największych zrywów niepodległościowych II wojny światowej. Do walki z niemieckim okupantem stanęli wszyscy – młodzi i starzy, duchowni, artyści, naukowcy, a także sportowcy. I to właśnie ich obecności w Powstaniu Warszawskim poświęcona jest ta retrospekcja.
Zanim jednak nastały mroczne czasy wojny, cofnijmy się na chwilę do Berlina – sierpień 1936 roku. W stolicy III Rzeszy, na oczach Adolfa Hitlera, odbywały się XI Letnie Igrzyska Olimpijskie. Czy to ma związek z naszą opowieścią? Jak najbardziej. Na berlińskim hipodromie w dniach 13–16 sierpnia rozegrano drużynowy konkurs jeździecki WKKW. Srebrny medal zdobyła reprezentacja Polski w składzie: Henryk Leliwa-Roycewicz, Zdzisław Kawecki i Seweryn Kulesza. Ich drużynę prowadził pułkownik Tadeusz Komorowski – człowiek, który odegrał kluczową rolę w historii Powstania Warszawskiego.
Opuszczając sportowy Berlin 1936, przemieszczamy się przez wojenną pożogę do 31 lipca 1944 roku. Ulica Filtrowa 68 w Warszawie – to tam odbyły się dwie narady Komendy Głównej Armii Krajowej. Podczas pierwszej nie podjęto decyzji o rozpoczęciu walk, ale druga narada – pod wpływem raportów o sytuacji w mieście – przyniosła przełom. Rozkaz wydany przez gen. Tadeusza „Bora” Komorowskiego (tak, tego samego, który dowodził srebrną drużyną jeździecką w Berlinie i brał udział w Igrzyskach w Paryżu w 1924 roku) uruchomił akcję zbrojną. 1 sierpnia 1944, o godzinie 17:00, rozpoczęła się walka.
Niemiecki okupant dążył do zniszczenia nie tylko państwowości, ale też polskiego życia społecznego, kulturalnego, naukowego i sportowego. Mimo to sport w okupowanej Warszawie wciąż trwał – jako odskocznia, a nierzadko forma konspiracyjnej walki. W stolicy odbywały się mecze piłkarskie, turnieje tenisowe i zawody wioślarskie.
Wróćmy na chwilę do Henryka Roycewicza ps. „Leliwa”. W nocy z 19 na 20 sierpnia 1944 roku dowodzony przez niego batalion „Kiliński” zdobył budynek PAST-y – jeden z symboli powstańczej Warszawy. Roycewicz, uczestnik olimpijski z Berlina, został ciężko ranny we wrześniu. Odznaczony m.in. orderem Virtuti Militari i Krzyżem Walecznych, po wojnie został aresztowany przez Urząd Bezpieczeństwa. Skazano go na sześć lat więzienia; wyszedł w 1954 roku.
W powstaniu walczyli również inni olimpijczycy – m.in. szermierze Tadeusz Friedrich i Adam Papee, brązowi medaliści z Paryża (1924) i Amsterdamu (1928).
Warto wspomnieć też o akcji 139. plutonu zgrupowania „Ruczaj”. 1 sierpnia 1944 roku żołnierze zaatakowali koszary SS przy ul. Koszykowej 18. W akcji wzięło udział kilkunastu sportowców, m.in. tenisiści Jerzy Gottschalk, Czesław Spychała, bracia Tłoczyńscy, lekkoatleci Tadeusz Hanke (mistrz Polski w sztafecie 4×400 m, pięcioboju i skoku w dal) oraz Antoni Smordowski. Powstańcy wzięli do niewoli 72 esesmanów i zdobyli dużą ilość broni: wóz pancerny, ponad 100 granatów oraz karabiny maszynowe.
Wśród walczących był także Henryk Martyna – piłkarz Legii i Warszawianki, reprezentant Polski (ponad 20 meczów), uczestnik igrzysk w 1936 roku. Podczas powstania był komendantem kamienicy przy ul. Mokotowskiej 52. Po kapitulacji trafił do obozu w Pruszkowie, z którego udało mu się zbiec po trzech miesiącach.
Walczyli nie tylko legioniści. Tadeusz Gebethner ps. „Gustaw”, współzałożyciel Polonii Warszawa, służył w 3. batalionie pancernym „Golski” w rejonie Politechniki Warszawskiej. W wyniku walk stracił rękę i nogę. Po kapitulacji trafił do obozu jenieckiego w Altengrabow, gdzie zmarł 14 października 1944 roku.
Nie sposób wymienić wszystkich sportowców, którzy walczyli w Powstaniu Warszawskim. Warto w tym miejscu wspomnieć o Zbigniewie Chmielewskim – autorze albumu Sportowcy w Powstaniu Warszawskim, do którego jeśli ktoś jest zainteresowany obszerniejszym omówieniem tematu odsyłamy.. Jak wspomina: „Ostatecznie przyjąłem jedno kryterium – sportowiec to ten, który jest notowany przez dany związek. Stąd też w miarę dokładna liczba poległych – 124. Rozszerzając kategorię o sport masowy, to liczba walczących w powstaniu jest znacznie większa. Samych tylko piłkarzy poległo ponad 270.”
W tym miejscu możemy polecić jeszcze odcinek podcastu „Tytani sportu” poświęcony sportowcom podczas II wojny światowej


