Wypuszczone zwycięstwo w końcówce! Fenerbahce remisuje ze Slavią 2:2 [PODSUMOWANIE]

Fenerbahce było o krok od pierwszego zwycięstwa w tej edycji Ligi Mistrzów, ale w końcówce spotkania wypuściło z rąk cenne trzy punkty. Gospodarze prowadzili już 2:0, jednak Slavia Praga zdołała odrobić straty i w ostatnich minutach doprowadziła do remisu 2:2. Od 1.minuty w barwach Slavii mogliśmy oglądać dwóch Polaków.

Błyskawiczne ciosy i chwila dekoncentracji

Na otwarcie wyniku nie przyszło nam długo czekać. W 4 minucie Aydin Oguz zszedł do środka z prawego skrzydła i popisał się pięknym uderzeniem z dystansu w górny lewy róg. 1:0 dla Fenerbahce!

To pierwszy mecz w tej edycji Ligi Mistrzów, w którym Fenerbahce obejmuje prowadzenie. Gospodarze nie chcieli na tym poprzestać. Siedem minut później Fenerbahce podwyższyło prowadzenie po mocnym strzale z woleja Greenwooda. Po jedenastu minutach na tablicy wyników widniał rezultat 2:0.

Gdy wydawało się, że turecki klub ma wszystko pod kontrolą, w 13. minucie meczu fatalny błąd popełnił Guendouzi. Francuz nie rozejrzał się zbyt dobrze i wystawił piłkę rywalowi  sam na sam. Provod chętnie skorzystał z tego prezentu i skutecznym uderzeniem pokonał Edersona, dając swojej drużynie kontakt.

W 20. minucie nastąpił kolejny cios dla drużyny z Turcji, gdyż problemy zdrowotne zgłosił Nathan Ake. Ismail Kartal był zmuszony do pierwszej zmiany w tym meczu. W miejsce Holendra na plac gry wszedł Kojo Peprah.

Kilka minut później bliski naprawienia swojego błędu był Guendouzi, który dobrze uderzył sprzed pola karnego, ale piłka minimalnie przeleciała nad bramką rywala.

Niezwykle groźni w tym spotkaniu byli piłkarze Fenerbahce. Semedo sprytnie ominął obrońcę i wypracował dobrą pozycję strzelecką, ale golkiper Slavii zachował czujność i wybronił ten strzał.

W 37. minucie po raz kolejny szczęścia z dystansu szukał zawodnik gospodarzy. Aydin Oguz znów zszedł do środka, ale tym razem piłka po jego strzale uderzyła w drugą stronę siatki.

Tuż przed doliczonym czasem pierwszej połowy znów Fenerbahce chciało podwyższyć prowadzenie. Muriqi otrzymał piłkę po dośrodkowaniu, uderzył mocno, ale Marković obronił jego strzał.

Gdy wydawało się, że nie zobaczymy nic więcej w pierwszej odsłonie tego spotkania do groźnego przewinienia dopuścił się Skrinar. Arbiter jednakże nie sięgnął po kartkę. Do uderzenia z rzutu wolnego podszedł Danijel Sturm, ale piłka minimalnie przeleciała obok słupka. Do przerwy 2:1 dla Fenerbahce.

Wyrównanie rzutem na taśmę!

Od początku drugiej połowy mogliśmy oglądać dobre tempo u obu drużyn, ale nie przekładało się to na dogone sytuacje.

W 60. minucie żółtym kartonikiem został ukarany reprezentant Polski, Wiktor Nowak. Polak minutę później próbował zaskoczyć golkipera przeciwnika, ale jego strzał został zablokowany przez obrońcę Fenerbahce.

Dwie minuty później na boisku pojawił się Romelu Lukaku oraz Dorgeles Nene, który zmienił zdobywcę pierwszego gola. I ta dwójka szybko chciała zaznaczyć swoją obecność w tym meczu. Belg przepchnął rywala, podał piłkę w pole karne, tam znajdował się Nene, który uderzył w stronę bramki, ale Marković popisał się fantastyczną interwencją.

W 75. minucie plac gry opuścił Oskar Kubiak. Polak zagrał poprawne spotkanie, nie zawinił przy żadnym golu, ale też nie wyróżnił się niczym tego wieczoru.

W końcówce spotkania lepiej na boisku prezentowali się Mistrzowie Czech, ale poza sytuacją z 80. minuty kiedy to Ayaosi znalazł się w dobrej pozycji do oddania strzału, ale zrobił to zbyt słabo i Ederson łatwo wybronił jego próbę.

Gospodarze jednak wyszli z letargu i chcieli dobić swojego rywala. W 82. minucie Greenwood odnalazł podaniem Lukaku, ale ten strzelił ponad poprzeczką.

Piłkarze Slavii nie złożyli jednak broni. W 89. minucie dużo miejsca przed polem karnym miał David Zima. Posłał on uderzenie po ziemi, do potencjalnej dobitki biegł Wiktor Nowak, ale Ederson spokojnie złapał futbolówkę. Na następną akcję długo czekać nie trzeba było.

Minutę później piłkarze Slavii przeprowadzili dobrą akcję. Na skrzydle dużo miejsca miał Ayaosi, który zagrał piłkę w pole karne, tam do piłki doszedł Pavel Kacor i uderzeniem pod poprzeczkę wyrównał stan meczu, 2:2!

Dalej bez wygranej

Fenerbahce liczyło na pierwsze zwycięstwo w Lidze Mistrzów od osiemnastu lat, ale wypuściło trzy punkty w ostatniej minucie spotkania. O ile Slavia Praga może być zadowolona z rezultatu, tak piłkarze Fenerbahce mogą czuć niedosyt. Oba te kluby dalej nie wygrały żadnego spotkania w tej edycji Champions League. W następnej kolejce zarówno Fenerbahce, jak i Slavia ugoszczą u siebie zespoły z Anglii. Do Stambułu zawita Liverpool, a do Pragi przyjadą piłkarze Arsenalu.

Fot.: X/Slaviaofficial

Łukasz Witosza

czytaj dalej...

udostępnij na:

REKLAMA

najnowsze