Reprezentacja Polski kobiet do lat 17 boleśnie przekonała się o sile rywalek z Korei Północnej. W drugim spotkaniu mistrzostw świata w Maroku Biało-Czerwone przegrały aż 1:6. Honorową bramkę dla polskiego zespołu zdobyła Nicola Gałuszka.
Koreanki szybko przejęły kontrolę
Faworytki od początku narzuciły wysokie tempo i już w 9. minucie objęły prowadzenie. Hanna Buchta obroniła pierwsze uderzenie Ui-Gyong Ri, ale przy dobitce Ye-Rim Ri była bezradna.
Polki miały problemy z zatrzymaniem rozpędzonych rywalek. W 29. minucie błąd w defensywie wykorzystała Jong-Hyang Yu, która przejęła piłkę i mocnym strzałem podwyższyła wynik.
Korea Północna nie zamierzała się zatrzymywać. Po efektownej zespołowej akcji Won-Sim Kim popisała się pięknym uderzeniem zewnętrzną częścią stopy. Jeszcze przed przerwą ta sama zawodniczka zdobyła drugą bramkę, wykorzystując podanie Ye-Rim Ri. Do szatni Polki schodziły przy wyniku 0:4.
Gałuszka dała Polkom nadzieję
Po zmianie stron Biało-Czerwone zdołały odpowiedzieć. Nicola Gałuszka zdecydowała się na odważny strzał z dystansu i zaskoczyła bramkarkę Korei Północnej. Było to efektowne trafienie, które na chwilę dało polskiej drużynie powód do radości.
Niestety, rywalki szybko rozwiały nadzieje na odrobienie strat. W 53. minucie Jong-Hyang Yu po raz drugi wpisała się na listę strzelców, tym razem trafiając głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego.
Pięć minut później wynik na 6:1 ustaliła Ui-Gyong Ri, która dobrze odnalazła się w polu karnym i pokonała Buchtę.
Polki wciąż mają szansę na awans
Porażka z Koreą Północną była dla reprezentacji Polski bolesnym sprawdzianem na mistrzostwach świata U-17. Rywalki pokazały dużą skuteczność i potwierdziły, że należą do najmocniejszych zespołów turnieju.
Mimo wysokiej przegranej sytuacja Biało-Czerwonych w grupie B nie jest jeszcze przekreślona. Po zwycięstwie 2:1 nad Nigerią w pierwszym spotkaniu Polki mają na koncie trzy punkty i zajmują drugie miejsce, premiowane awansem do fazy pucharowej.
O dalszych losach reprezentacji zdecyduje ostatni mecz grupowy. Polki będą musiały wyciągnąć wnioski z wtorkowego spotkania i powalczyć o utrzymanie miejsca dającego awans.


