Czas rozpocząć rywalizację w piątej lewie Wielkiego Szlema! Podsumowanie pierwszego dnia turnieju w Indian Wells

W środę rozpoczął się turniej rangi WTA 1000 w Indian Wells- niezwykle prestiżowa impreza, która uważana jest przez niektórych za „piąty Wielki Szlem”. Pula nagród oraz ilość uczestników sprawiają, że zmagania w Kalifornii są czymś znacznie więcej, niż tylko kolejnym turniejem z cyklu. Na dzień przed rozpoczęciem zmagań panów na korty wyszły panie.

Trudno było o wielkie widowiska podczas pierwszego dnia imprezy. Najlepsze zawodniczki (w tym Iga Świątek) mają bowiem w pierwszej rundzie wolny los i do turnieju przystąpią w kolejnej fazie. Niemniej jednak inauguracja zmagań w Indian Wells obfitowała w parę ciekawych rozstrzygnięć. Takim z pewnością była porażka Sofii Kenin. Maia Haddad Beatriz z Brazylii pokonała reprezentantkę Stanów Zjednoczonych 6:3,7:5. Amerykanka ewidentnie nie jest obecnie w dobrej dyspozycji- przegrywa mecz za meczem, grając bardzo słabo. Brak jej blasku mistrzyni wielkoszlemowej. Reszta  spotkań owocowała w mniej lub bardziej przewidywalne rezultaty. Ze swoich pojedynków zwycięsko wyszły min. Kaia Kanepi, Ajla Tomljanovic, Alison Riske, czy Caroline Garcia, która w swoim meczu pokonała Dajanę Jastremską, czyli finalistkę ostatniego turnieju w Lyonie. Podczas pierwszego dnia rywalizacji na kalifornijskich kortach kibice mogli zobaczyć łącznie sześć meczów rozegranych na pełnym dystansie.

Czwartek w Indian Wells będzie bardzo intensywnym dniem- mecze pierwszej rundy stoczą zarówno panie, jak i panowie. Będzie to ciekawy dzień z punktu widzenia kibiców z Polski. Już o 20:00 polskiego czasu swoją konfrontację stoczy Magdalena Fręch- jej rywalką będzie Mayar Sherif. W nocy na kort wyjdzie z kolei Magda Linette, która zmierzy się z Andreą Petkovic. Na ten dzień zaplanowanych jest wiele ciekawych pojedynków. Sympatycy tenisa z pewnością czekają na takie konfrontacje, jak Fognini-Andujar, Krajinovic-Lajovic, Giron-Musetti, Kyrgios-Baez, czy Stephens-Osaka. Pojedynki zapowiadają się niezwykle interesująco. Nie pozostaje więc nic innego, jak spędzić wieczór (a dla najbardziej wytrwałych nawet noc) z tenisem Z pewnością nie będzie to stracony czas.

Jarosław Truchan

czytaj dalej...

udostępnij na:

REKLAMA

najnowsze