Pewne zwycięstwo Interu w starciu z Feyenoordem. Feyenoord Rotterdam – Inter Mediolan [podsumowanie]

Inter zmagający się z krytyką po przegranym derbowym starciu z Milanem, pokonał Feyenoord w meczu fazy ligowej Ligi Mistrzów. Podopieczni Chivu ograli wicemistrza Holandii, na jego terenie 3:0. Nerazzurri zdeklasowali rywala w aspekcie jakości piłkarskiej i skuteczności pod bramką rywala. Bramką nieprzeciętnej urody popisał się Piotr Zieliński.

Szybkie otwarcie

Początek spotkania upłynął pod znakiem walki o dominację w środku pola. W 8. minucie Inter zdołał otworzyć wynik meczu. Wspaniałym trafieniem popisał się Yann Bisseck, który uderzył piłkę znajdującą się na granicy pola karnego, kierując ją w stronę dalszego słupka.

Wraz z upływem kolejnych minut zaznaczała się dominacja piłkarzy z Włoch. Gospodarze mieli duże problemy w obronie pola karnego przy stałych fragmentach gry gości. Dogodną sytuację do podwyższenia wyniku miał Dimarco, jednak jego strzał został obroniony przez bramkarza Feyenoordu.

Kryzys zażegnany

Fragment od 25. do 33. minuty gry minął pod znakiem dominacji gospodarzy. Piłkarze z Rotterdamu oddali pierwszy strzał na bramkę mistrza Włoch i zaczynali sobie całkiem śmiało poczynać na połowie rywala. Bramka dla Feyenoordu wydawała się kwestią czasu.

Jednak Inter napisał inną historię. Nerazzurri wyprowadzili szybki atak, zakończony strzałem Djeda Spence’a. Piłka uderzona przez reprezentanta Anglii odbiła się od nogi obrońcy Feyenoordu i zmieniła trajektorię wznosząc się wystarczająco wysoko, aby Pio Esposito mógł zakończyć akcję strzałem głową.

Po zdobyciu tej bramki stało się jasne, że Inter zmierza po pełną pulę. Piłkarze Giovanniego van Bronckhorsta nie funkcjonowali w ostatniej tercji boiska tak dobrze jak gracze Interu. W finalizacji pojawiał się chaos. Inna sprawa, że piłkarze holenderskiego szkoleniowca nie stworzyli sobie zbyt wiele okazji pod bramką Interu i zdołali oddać tylko jeden celny strzał.

Szanse na podwyższenie wyniku miał Piotr Zieliński, jednak pomocnik gości minimalnie chybił. Po upływie pierwszej części gry wszystko wskazywało na to, że Inter bez najmniejszych problemów utrzyma korzystny rezultat.

Zieliński dobił rywala

Tak też w istocie się stało. Po upływie 10 minut drugiej połowy Inter zdobył kolejnego gola.  Bramkę ustanawiającą wynik meczu na 3:0 zdobył Piotr Zieliński. Polski pomocnik zdobył w ten sposób trzecią bramkę dla drużyny ze stolicy Lombardii w tym sezonie. Asystę przy trafieniu Polaka zanotował Nicolo Barella.

Dogranie meczu do końca

Zderzenie z górą lodową w postaci ofensywy Interu okazało się dla Feyenoordu istną katastrofą. Po utracie trzeciej bramki gospodarze ustalili sobie jeden cel, jakim było po prostu dogranie meczu do końca.

Zdarzyło się może kilka ciekawszych prób stworzenia sytuacji bramkowej, ale generalnie nie zobaczyliśmy efektów. Finalnie to Inter trafił do siatki po raz czwarty, ale trafienie Esposito zostało anulowane. Włoski napastnik znalazł się bowiem na pozycji spalonej, w momencie dogrania piłki przez Federico Dimarco.

O Feyenoordzie nie można powiedzieć więc zbyt wiele ciepłych słów. Oddali tylko jedno celne uderzenie na bramkę Interu w drugiej połowie.

Sytuacja drużyn w tabeli po zakończeniu spotkania

Inter zainkasował istotne 3 punkty, w kontekście walki o bezpośredni awans do 1/8 finału. Drużyna z Mediolanu zajmuje obecnie 14. miejsce w tabeli Ligi Mistrzów i zgromadziła 6 punktów. Traci wobec tego 2 punkty do Bayernu Monachium zajmującego ostatnie miejsce premiowane bezpośrednim awansem. Oczywiście po zakończeniu 4. serii gier pozycje drużyn w tabeli ulegną jeszcze zmianie.

Natomiast Feyenoord powoli zadomawia się w dolnej części tabeli. Drużyna z Holandii zajmuje obecnie 30. miejsce w tabeli, ma 3 punkty w dorobku i jak się wydaje niewielkie szanse na awans.

FOT: AI

Autor: Nikodem Majchrzak

czytaj dalej...

udostępnij na:

REKLAMA

najnowsze