Starcie drużyny Murata Yakina z reprezentacją z Bałkanów miało dwa zupełnie odmienne oblicza. Przez większość czasu widowisko było bardzo senne, co uległo diametralnej zmianie w samej końcówce. Dzięki znakomitym decyzjom personalnym selekcjonera, a także czerwonej kartce dla rywala, Helweci rzutem na taśmę odnieśli przekonujące zwycięstwo 4:1. Zapraszamy na analizę meczu rozegranego na SoFi Stadium.
Przebieg meczu
Przez pierwsze kilkadziesiąt minut rywalizacja zdecydowanie nie porywało zgromadzonej publiczności. Bośniacy grali niezwykle odpowiedzialnie i restrykcyjnie w obronie, co sprawiło, że faworyzowanym Szwajcarom niezwykle trudno było sforsować ich formację defensywną. Wszystko zmieniło się jednak w ostatnim kwadransie.
Murat Yakin popisał się genialnym wyczuciem przy zmianach, dzięki czemu Helweci zanotowali piorunującą końcówkę. W ciągu zaledwie 23 minut zdobyli aż cztery bramki, czym kompletnie znokautowali bezradnych Bośniaków. Tak efektowny triumf stawia Szwajcarię w bardzo komfortowej sytuacji w grupie B i wlewa w serca kibiców mnóstwo optymizmu przed nadchodzącym starciem z Kanadą.
O ile pierwsze dwie tercje spotkania mogły rozczarować, o tyle finałowe minuty w pełni zrekompensowały fanom wcześniejsze minuty nudy. Na boisku działo się dosłownie wszystko, a kibice zobaczyli wiele ekscytujących momentów oraz niezapomnianych akcji.
Piłkarz meczu – Johan Manzambi
Wybór w tej kategorii mógł być tylko jeden. Absolutnym bohaterem wieczoru został Johan Manzambi, na co dzień reprezentujący barwy niemieckiego Freiburga.
20-letni zawodnik rozegrał absolutnie genialne zawody. Na murawie pojawił się dopiero w 71. minucie, kiedy na tablicy wyników wciąż widniał bezbramkowy remis. W czasie swojego krótkiego pobytu na boisku zdołał ustrzelić dublet, a także posłał fantastyczne podanie, po którym faulujący Breela Embolo Tarik Muharemović obejrzał czerwoną kartkę. Tym spektakularnym wejściem Manzambi udowodnił, że dysponuje gigantycznym potencjałem i lada moment może zamienić Freiburg na jeden z europejskich gigantów.
Co czeka oba zespoły w następnej serii gier?
Obie reprezentacje swoje kolejne mecze rozegrają w środowy wieczór. O godzinie 21:00 Szwajcaria podejmie Kanadę, natomiast Bośnia i Hercegowina zmierzy się z Katarem.
Obie drużyny zagrają w tych spotkaniach o zupełnie inne cele. Helweci będą bezpośrednio rywalizowali o pierwsze miejsce w grupie B, z kolei przed Bośniakami starcie z gatunku o wszystko, decydujące o zachowaniu turniejowego życia. Jedno jest pewne – wielkich emocji w środę nie zabraknie.
Foto: Dean Mouhtaropoulos/Getty Images
Autor: Władysław Mioduszewski


