Horror w Toronto: Ghana rzutem na taśmę wydziera zwycięstwo Panamie
Inauguracyjne spotkanie grupy L w Toronto dostarczyło kibicom widowiska, które trzymało w napięciu do ostatnich sekund. Choć przez większość meczu to reprezentacja Panamy dyktowała warunki i kontrolowała grę, ze zwycięstwa cieszyły się ostatecznie Czarne Gwiazdy z Ghany. O losach trzech punktów zadecydował jeden zabójczy kontratak w doliczonym czasie gry.
Dominacja Panamy i mur w ghańskiej obronie
Od pierwszych minut na boisku zarysowała się wyraźna przewaga piłkarzy z Ameryki Środkowej. Panama całkowicie zdominowała środek pola, długo utrzymując się przy piłce i wymieniając blisko sześćset podań. Defensywa Ghany była jednak niezwykle skonsolidowana. Ghańczycy bezbłędnie rządzili w powietrzu, czyszcząc niemal każde dośrodkowanie w swoje pole karne, co skutecznie frustrowało ofensywnych graczy Panamy.
Sytuacja Ghany skomplikowała się jeszcze bardziej, gdy z powodu urazu boisko musiał opuścić ich podstawowy bramkarz. Wtedy na murawie pojawił się rezerwowy Benjamin Asare, który wkrótce miał zostać absolutnym bohaterem narodowym. Panama, mimo wykreowania kilku dogodnych okazji, raz po raz obijała szczelny blok obronny rywali lub brakowało jej zimnej krwi pod samą bramką.
Zabójcza kontra w 95. minucie
Gdy kibice na stadionie w Toronto szykowali się już na bezbramkowy remis, nadeszła piąta minuta doliczonego czasu gry. Ghana, która przez cały mecz skupiała się na defensywie, wyprowadziła perfekcyjny, błyskawiczny kontratak. Piłkę w strefie podbramkowej otrzymał wprowadzony z ławki Caleb Yirenkyi i precyzyjnym strzałem prawą nogą zerwał pajęczynę w prawym górnym rogu bramki Panamy.
W obozie Panamy doszło do absolutnego dramatu, ale ruszyli oni jeszcze do rozpaczliwego ataku. W 99. minucie gry Ismael Díaz oddał strzał głową z bliskiej odległości, który zmierzał prosto w śwaitło bramki Ghany. Wtedy jednak refleksem popisał się Benjamin Asare, łapiąc piłkę i pieczętując triumf swojej drużyny.
Dla Ghany, po przedmeczowych zawirowaniach kadrowych, to zwycięstwo smakuje wyjątkowo i stawia ich w doskonałej sytuacji przed kolejnymi meczami grupowymi. Panama natomiast schodziła z boiska z ogromnym niedosytem zagrała dobry mecz, kontrolowała grę, ale brutalna lekcja skuteczności kosztowała ich utratę punktów w ostatnich sekundach.
autor: Mateusz Rzeszutko
PHOTO: Darrian Traynor/Getty Images


