Fantastyczny rok polskiego jeździectwa! Po drużynie w WKKW i ujeżdżeniu również nasi skoczkowie wywalczyli olimpijską kwalifikację!
Zawody będące jedyną szansą na wywalczenie olimpijskiej przepustki dla krajów grupy C (Europa Środkowo-Wschodnia i Azja Centralna) odbyły się w piątek w Pradze. Do rywalizacji przystąpiło dziesięć drużyn, wśród nich dowodzona przez trenera Jana Vinckiera reprezentacja Polski – będąca obok Izraelczyków, Węgrów i Ukraińców jednymi z faworytów do zajęcia miejsca pierwszego lub drugiego, które dawało prawo startu na igrzyskach.
Pierwszy w naszej ekipie skakał Adam Grzegorzewski na wałachu Issem – zarobił dwa punkty karne za przekroczenie normy czasu. Bezbłędny przejazd zaliczył Maksymilian Wechta na Chepettano, z kolei jedną zrzutkę miał Przemysław Konopacki na Home-Run, zaś siedem punktów zebrał Wojciech Wojcianiec na Chintablue – ten ostatni wynik nie był liczony do rezultatu drużynowego, dzięki czemu po pierwszym nawrocie mieliśmy na koncie sześć punktów i o dwa przegrywaliśmy z Izraelczykami, a o jeden z Węgrami.
W drugim nawrocie wszystkie nasze pary zanotowały po zrzutce. Błędy popełniali też nasi rywale – Ukraińcy na potęgę, u Izraelczyków czyste konto utrzymała tylko Ashlee Bond, natomiast głównymi naszymi rywalami okazali się Węgrzy. Wyjeżdżający jako ostatni w ekipie naszych bratanków András Kövy Jr miał pełen ogląd sytuacji – trzy punkty przewagi nad Polakami po zrzutce Wojciańca na ostatniej przeszkodzie. Szczęściem dla nas okazało się jednak nieszczęście Kövyego na parkurze – w sumie 14 punktów, które wpuściło naszą drużynę na igrzyska olimpijskie w Paryżu.
Po raz pierwszy od igrzysk olimpijskich w 1980 roku polskie jeździectwo będzie reprezentować komplet drużyn – wcześniej kwalifikację w Baborówku wywalczyli nasi WKKW-iści, a w Budapeszcie dresażyści. Po igrzyskach w Moskwie mieliśmy w tej konkurencji tylko jedną olimpijską parę – Grzegorz Kubiak na Djane des Fontenis startował w Atenach w 2004 roku.
fot. materiały CSIO Praga


