Pewne zwycięstwo mistrzyń Polski w derbowym spotkaniu 10. kolejki Tauron Ligii ze Stalą Mielec!
Otwierająca spotkanie pierwsza partia rozpoczęła się z wysokiego C. Dość szybko drużyna Developresu Rzeszów zaczęła obejmować prowadzenie nad zespołem Stali Mielec, a już przy stanie 7:2 dla rzeszowskich Rysic trener drużyny przyjezdnej, Miłosz Majka, ratował się czasem na żądanie. Pierwszy set był w pełnej okazałości popisem mistrzyń Polski — nie dawały one ani na moment dojść do piłki drużynie z Mielca. Jedną z głównych bohaterek tej partii była Taylor Bannister.
Seria jej zagrywek pozwoliła gospodyniom odskoczyć w pewnym momencie nawet na dwunastopunktową przewagę. Zespół z Mielca próbował ocknąć się po tej serii, w której gospodynie tak wyraźnie „odjechały”, i podejmował próby odrabiania strat. Jednak podopieczne Cesara Hernándeza Gonzáleza, mimo kilku własnych błędów, były zespołem wyraźnie lepszym. To Developres Rzeszów triumfował w pierwszym secie 25:15, a decydujący punkt zdobyła Julita Piasecka. Warto odnotować dłuższą wymianę przy stanie 23:13, która była jednym z nielicznych momentów bardziej wyrównanej gry w tej partii.
Również i w drugim secie widać było od samego początku dysproporcję pomiędzy oboma zespołami. Podopieczne Miłosza Majki nie były w żaden sposób dojść do piłki przy mistrzyniach Polski. Partia praktycznie bez większej historii – na boisku zdecydowanie widać było dominację rzeszowskiego Developresu. Mielczanki próbowały złapać kontakt jednak w niewielu momentach im to się udawało. Drugi set, w którym potwierdziła się zdecydowanie dominacja drużyny gospodyń zakończył się wynikiem 25:10 po punkcie zdobytym z ataku przez Laurę Hansen.
Trzecia partia spotkania obfitowała w dość zacięty początek jak na standardy tego spotkania, czego dowodem niech będzie to, że drużyna z Mielca na tyle starała się przeszkodzić Rzeszowiankom doprowadzając co chwilę do remisu. Podopieczne hiszpańskiego szkoleniowca miały problem z wyjściem z tej sytuacji i bładziły troszkę Rysice, czego efektem było objęcie przez Mielczanki prowadzenia 9:10. Sporą część trzeciego seta Rzeszowianki błądziły trochę momentami popełniając trochę szkolne błędy w grze – jednak i tutaj zdarzył się niejako moment przełomowy. Wynik na tablicy 21:19 wlał trochę optymizmu w grze gospodyń i z czasem złapały one wiatr w żagle. Zwycięstwo w trzecim secie i całym spotkaniu przypieczętowała asem serwisowym Taylor Bannister.
KS DevelopRes Rzeszów – ITA TOOLS STAL Mielec 3:0 (25:15, 25:10, 25:21)


