W gorące środowe popołudnie na Oporowskiej zmierzyli się ze sobą Śląsk II Wrocław i Stal Stalowa Wola. W spotkaniu mieliśmy zwroty akcji, ale ostatecznie to gospodarze zameldowali się w kolejnej rundzie Pucharu Polski.
Warunki do rozgrywania meczu nie były łatwe. W stolicy Dolnego Śląska odnotowano bowiem temperaturę 36 stopni Celsjusza, a stadion przy ulicy Oporowskiej znalazł się w pełnym słońcu. Nie przeszkodziło to jednak piłkarzom w zapewnieniu show fanom, którzy przybyli na ten historyczny obiekt.
„Wojskowi” prowadzenie objęli już w 13. minucie. Wtedy to swój zespół na prowadzenie wyprowadził Igor Kobelczuk. Golkiper gości Krystian Harciński wybronił strzał Wiktora Kamińskiego, ale piłka spadła pod nogi 19-letniego snajpera. To właściwie ten duet był siłą napędową gospodarzy w 1. połowie.
Zaledwie 14 minut później role nieco się odwróciły, bo to po akcji Kobelczuka okazję na swoje trafienie miał młody pomocnik. Napastnik został sfaulowany w polu karnym przy akcji jeden na jeden z bramkarzem „Hutników”, ale ten następnie zrehabilitował się, broniąc uderzenia Kamińskiego.
Gdy wydawało się, że to gospodarze zaraz wyjdą na prowadzenie, Stal Stalowa Wola wstała z kolan. Jeszcze przed przerwą Adam Chrzanowski wykorzystał podanie Marcina Grabowskiego, doprowadzając do wyrównania. Po zmianie stron przyjezdni zdołali nawet wyjść na prowadzenie, a autorem drugiego gola został Maciej Śliwa. Dla 25-latka był to pierwszy gol po transferze do podkarpackiego klubu.
Przy stanie 1:2 obraz gry był wyrównany, jednak z biegiem czasu Śląsk II Wrocław przejmował inicjatywę. Podopieczni Michała Hetela wyprowadzali kolejne sytuacje, aż na listę strzelców wpisał się w końcu Wiktor Kamiński.
Wszystko od tego momentu wskazywało na dogrywkę. Piłkarze mieli w nogach kilkadziesiąt minut w pełnym słońcu, co było widać przy coraz częstszych niedokładnych zagraniach. Żadna z drużyn jednak nie odpuszczała, a ostateczny cios udało się zadać Wrocławianom. Po wymianie podań futbolówka znalazła się pod nogami Łukasza Zajączkowskiego. Ten zza pola karnego posłał pięknego „rogala”, zapewniając swojej drużynie awans do następnej rundy Pucharu Polski.
Wszystkie mecze fazy wstępnej zaplanowano na środę 5 sierpnia, więc ekipa Michała Hetela nie będzie musiała czekać długo na swoich rywali. Losowanie bowiem odbędzie się dzień później o godzinie 17:30. Fani Śląska Wrocław na pewno nie pogardziliby jakimś „większym” meczem na Oporowskiej, by poczuć się jak za czasów, kiedy to pierwsza drużyna rozgrywał swoje spotkania właśnie na tym stadionie.


