Liga Mistrzów siatkarzy wystartowała w tym tygodniu, przynosząc kibicom wiele interesujących spotkań. Jednym z nich był mecz Projektu Warszawa z belgijskim Volley Haasrode Leuven. Zespół ze stolicy przystępował do rywalizacji w roli wyraźnego faworyta i jak się okazało – w pełni wywiązał się z tej roli.
Nastawienie przed meczem
Jeszcze przed spotkaniem zawodnicy Projektu podkreślali, że choć rywal nie należy do europejskiej czołówki, to nie można go lekceważyć.
,,Wiedzieliśmy, z jakim zespołem będziemy się mierzyć, jeżeli chodzi o klasę i poziom. Jest to drużyna, która może być niebezpieczna, jednak zdawaliśmy sobie sprawę, że jeśli narzucimy własny rytm, będziemy w stanie kontrolować to spotkanie” – mówił Jan Firlej.
Przebieg spotkania
Tak też się stało. Projekt Warszawa od pierwszych piłek przejął inicjatywę, dominując w każdym elemencie gry. Premierowy set zakończył się pewnym zwycięstwem gospodarzy 25:17, a niemal identyczny przebieg miała druga partia, wygrana w tym samym stosunku. Belgowie próbowali nawiązać walkę głównie dzięki odważnej grze w polu serwisowym, jednak warszawianie dobrze radzili sobie w przyjęciu i konsekwentnie budowali przewagę.
W trzecim secie Volley Haasrode Leuven zdołało chwilami postawić się faworytowi, lecz Projekt nie pozwolił rywalom rozwinąć skrzydeł. Set zakończył się wynikiem 25:20, a cały mecz trwał niewiele ponad godzinę. Statuetkę MVP otrzymał Jurij Semeniuk, który zdobył 12 punktów – pięć w ataku, sześć blokiem oraz jeden bezpośrednio z zagrywki.
Podsumowanie zwycięstwa
Po spotkaniu pozytywnie o grze zespołu wypowiadał się Bartosz Gomułka.
,,Uważam, że był to dobry mecz. Wygraliśmy 3:0, dobrze radziliśmy sobie w polu serwisowym. Oczywiście zdarzały się błędy, zwłaszcza gdy przeciwnicy również potrafili dobrze zagrywać. Nie mieli nic do stracenia i ryzykowali, ale my utrzymaliśmy przyjęcie, dobrze graliśmy w ataku i potrafiliśmy odzyskać stracone punkty” – podsumował atakujący Projektu.
Zadowolenia ze spotkania Ligi Mistrzów nie krył także Linus Weber.
,,Uważam, że był to mecz godny Ligi Mistrzów. Oba zespoły zaprezentowały dobry poziom siatkówki. Myślę jednak, że możemy grać jeszcze lepiej” — wszystko zależy od tego, jak reagujemy na wydarzenia boiskowe — zaznaczył Niemiec.
Nastawienie przed kolejnym spotkaniem
Projekt Warszawa nie ma jednak wiele czasu na celebrację zwycięstwa. Przed zespołem kolejne wyzwanie – starcie z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle.
,,To drużyna, która w tym sezonie rozgrywa wiele tie-breaków, dlatego spodziewamy się bardzo ciężkiego spotkania. Jesteśmy na nie przygotowani i na pewno nie zamierzamy odpuszczać” – zapowiedział rozgrywający zespołu.
Pierwsze spotkanie Ligi Mistrzów pokazało, że Projekt Warszawa jest dobrze przygotowany do europejskich zmagań, a pewne zwycięstwo z belgijskim rywalem może być solidnym fundamentem pod dalszą rywalizację w grupie.


