Legia remisuje z Banikiem! Bramka w końcówce!

Legia Warszawa zremisowała 2:2 z Baníkiem Ostrava w pierwszym meczu 2. rundy eliminacji Ligi Europy. Decydującego gola zdobył Nsame, który po powrocie z wypożyczenia, pokazał swoją wartość, ratując drużynę przed porażką.

W pierwszych sekundach meczu Baník Ostrava miał bardzo groźną sytuację, która zakończyła się uderzeniem w poprzeczkę. Już od początku spotkania oba zespoły grały ofensywną i odważną piłkę, co doprowadzało do emocjonujących akcji.

W 13. minucie spotkania Matěj Šín wygrał walkę z Rafałem Augustyniakiem. Błąd Polaka doprowadził do gola, który dał wynik 1:0 dla czeskiej drużyny.

Legia Warszawa próbowała odrobić stratę. Stołeczny klub często organizował kontrataki, które jednak kończyły się spalonymi lub faulami ze strony gospodarzy.

W 32. minucie Bartosz Kapustka uderzył sprzed pola karnego i wyrównał wynik na 1:1. Reprezentant Polski dał tym samym „Wojskowym” nadzieję na korzystny rezultat.

W końcówce pierwszej połowy Ryōya Morishita dośrodkował w pole karne, a Kacper Chodyna zaledwie z jednego metra nie trafił w światło bramki. Była to znakomita okazja, ale Legia się nie poddawała i wciąż dążyła do zdobycia kolejnego gola, którego jednak przed przerwą już nie zdobyła.

W 65. minucie Michal Frydrych, były zawodnik Wisły Kraków, uderzył potężnie z dystansu i trafił w lewy róg bramki, dając prowadzenie Banikowi Ostrava w pierwszym spotkaniu dwumeczu. Kibice Banika oszaleli z radości, a Legia musiała gonić wynik, co zapowiadało emocje przed rewanżem na Łazienkowskiej 3.

W końcówce spotkania Elitim przyjął piłkę i dośrodkował w okolice bramki Holeca, gdzie czekał Jean-Pierre Nsame. Napastnik zachował się jak rasowy snajper i uderzył z bliskiej odległości, wyrównując wynik przed trudnym rewanżem w Polsce. Kibice Legii odetchnęli z ulgą, bo ten gol utrzymał ich nadzieję na awans. Kameruńczyk był bardzo szczęśliwy – to była jego pierwsza bramka po powrocie z wypożyczenia. W Warszawie wielu już go skreślało, ale tego dnia wysłał trenerowi i kibicom jasny sygnał: jest gotowy walczyć dla Legii.

Już w doliczonym czasie gry Michal Frydrych strzelił bramkę. Sędzia musiał uspokoić zawodników Banika Ostrava, ponieważ Austriak rozważał potencjalny spalony. Po konsultacji z VAR-em arbiter cofnął gola dla czeskiego klubu. Ostatecznie spotkanie zakończyło się remisem 2:2, co jest dobrym prognostykiem przed rewanżem w przyszłym tygodniu.

czytaj dalej...

udostępnij na:

REKLAMA

najnowsze