Jagiellonia – Anderlecht. Czy Duma Podlasia wygra z belgijskim gigantem? [ZAPOWIEDŹ]

Do stolicy Podlasia ponownie zawita Liga Europy. Będzie to trzecie spotkanie Jagiellonii w tych rozgrywkach. Po nieudanym początku i porażce 1:2 z Olympiakosem w pierwszej kolejce, w zeszłym tygodniu białostoczanie pokonali mistrza Armenii. Tym razem drużyna Adriana Siemieńca zmierzy się z belgijskim Anderlechtem. Mimo słabszego okresu w Ekstraklasie Jagiellonia w europejskich pucharach potrafi pokazywać się z dobrej strony. Czy na Chorten Arenie zdobędzie komplet punktów?

Belgijski gigant bez punktów w Lidze Europy

Fioletowi przyjeżdżają do Polski bez punktów na koncie. Belgom zależy na tym, aby właśnie w Białymstoku rozpocząć zdobywanie punktów w fazie ligowej Ligi Europy.

Oba dotychczasowe spotkania przegrali różnicą jednej bramki. W pierwszym z nich, rozgrywanym w Belgii, ulegli francuskiemu Lyonowi 1:2. W zeszłym tygodniu udali się natomiast do Chorwacji, gdzie zmierzyli się z Dinamem Zagrzeb. Spotkanie było wyrównane, jednak po bramce z rzutu karnego w 90. minucie gospodarze zapewnili sobie zwycięstwo 1:0.

Jedną z najciekawszych postaci w zespole jest 19-letni Mihajlo Cvetković. Serbski napastnik nie zawsze imponuje statystykami, ale odgrywa ważną rolę w drużynie. W bieżącym sezonie zdobył cztery bramki i zanotował jedną asystę we wszystkich rozgrywkach. Trafił również do siatki w spotkaniu reprezentacji Serbii z Holandią.

W kadrze Anderlechtu znajdziemy także nazwisko dobrze znane polskim kibicom. Mowa o byłym zawodniku Górnika Zabrze, Lukasie Ambrosie. Czeski pomocnik przeniósł się do belgijskiego klubu latem 2026 roku. Według doniesień medialnych kwota transferu wyniosła około pięciu milionów euro.

Porównanie obu drużyn

Zarówno Anderlecht, jak i Jagiellonia lubią kontrolować przebieg spotkań. W tym sezonie ligi belgijskiej zespół z Brukseli notuje średnio 61% posiadania piłki, podczas gdy Jagiellonia osiąga 57%. Statystyki sugerują, że obie drużyny chętnie utrzymują się przy piłce i próbują narzucać rywalom własne warunki gry.

Różnica widoczna jest natomiast w liczbie straconych bramek. Anderlecht stracił w lidze 11 goli, a Jagiellonia aż 21. Może to wskazywać na problemy defensywne białostoczan, które belgijski zespół będzie próbował wykorzystać.

Jagiellonia w ostatnich latach osiąga największe sukcesy w historii klubu i regularnie występuje w europejskich pucharach. Anderlecht ma za sobą okresy znacznie większej dominacji w belgijskim futbolu, jednak wciąż pozostaje zespołem walczącym o czołowe lokaty w swojej lidze. Ostatni tytuł mistrzowski zdobył w 2017 roku. Mimo to nie należy lekceważyć belgijskiej drużyny, która dysponuje jakością pozwalającą jej rywalizować na wysokim poziomie.

Spotkania polskich drużyn z belgijskimi

Bilans spotkań polskich i belgijskich zespołów w europejskich pucharach nie przemawia na korzyść naszych drużyn. Według przyjętego zestawienia na 50 spotkań polskie kluby wygrały 13 razy, belgijskie 25 razy, a 12 meczów zakończyło się remisem. Warto jednak pamiętać, że statystyki historyczne nie przesądzają o wyniku kolejnego spotkania.

Jagiellonia ma szansę pokonać Anderlecht, zwłaszcza że zagra przed własną publicznością. Jeśli Żółto-Czerwoni zaprezentują poziom znany z poprzednich sezonów, kibice mogą być świadkami emocjonującego widowiska.

Spotkanie odbędzie się 22 października o godzinie 21:00. Transmisję będzie można obejrzeć na kanałach Polsat Sport 1, Polsat Sport Premium 1 oraz Super Polsat.

 

Wiktor Garsztka

fot:AI

czytaj dalej...

udostępnij na:

REKLAMA

najnowsze