Już jutro o godzinie 13:30 na Hill Dickinson Stadium czeka nas starcie, które zapowiada się niezwykle interesująco! Everton podejmie Chelsea w spotkaniu dwóch drużyn, które po sześciu kolejkach Premier League zgromadziły na swoim koncie po dziesięć punktów.
Wyżej w tabeli plasują się jednak gospodarze z Liverpoolu, którzy mogą pochwalić się lepszym bilansem bramkowym. Co więcej, podopieczni Davida Moyesa pozostają niepokonani w lidze i z pewnością będą chcieli podtrzymać tę znakomitą passę przed własną publicznością.
Szczelna defensywa vs skuteczna ofensywa
Gospodarze imponują przede wszystkim organizacją gry w obronie. Ich defensywa należy do najszczelniejszych w całej lidze, ale przyjdzie im się zmierzyć w tym spotkaniu z najskuteczniejszą drużyną Premier League. Chelsea w tym sezonie po sześciu kolejkach zdobyła już piętnaście bramek. Morgan Rogers, João Pedro i Cole Palmer to tercet, który może sprawić Evertonowi mnóstwo problemów.
Szczególnie imponują liczby Brazylijczyka, który bezpośrednio uczestniczył już przy ośmiu bramkach The Blues. Jeżeli cała trójka złapie odpowiedni rytm, defensywa The Toffees będzie miała przed sobą naprawdę trudne zadanie.
Drużyna prowadzone przez Xabiego Alonso słynie w tym sezonie od szybkich otwarć wyniku. Poza meczem z Brentford (jedyne spotkanie, w którym Chelsea nie zdobyła gola w tym sezonie) Chelsea pokonuje golkipera drużyny przeciwnej w przeciągu pierwszych dziesięciu minut.
Chelsea ma jednak również swoje słabości. O ile ofensywa londyńczyków budzi respekt, o tyle defensywa pozostawia wiele do życzenia. Aż trzynaście straconych bramek to wynik, który stawia The Blues w gronie najsłabiej broniących zespołów ligi.
To właśnie tutaj swojej przewagi mogą szukać gospodarze. Everton stracił w tym sezonie jedynie pięć goli. Bardzo dobre noty w tym sezonie otrzymuje filar defensywy, James Tarkowski.
O ile drużyna z Londynu jest niezwykle groźna na początku meczu, tak drużyna prowadzona przez Davida Moyesa jest bardzo skuteczna w drugich odsłonach spotkania. Sześć z ośmiu dotychczasowych goli w tym sezonie Everton zdobył po zmianie stron. Dodatkowo The Toffees dwukrotnie w tegorocznych rozgrywkach Premier League zdołali nadrobić straty, w tym ostatnio przeciw Hull City.
Czego możemy się spodziewać?
Z jednej strony niepokonany Everton, który potrafi skutecznie bronić i wykorzystać atut własnego stadionu. Z drugiej Chelsea, dysponująca jedną z najgroźniejszych ofensyw w lidze, ale wciąż mająca problemy z zachowaniem czystego konta. Wszystko wskazuje na to, że będzie to pojedynek szczelnej defensywy gospodarzy z ofensywną siłą The Blues i wszystko może się wydarzyć.
Przekonamy się już jutro! Początek spotkania Everton – Chelsea o godzinie 13:30 na Hill Dickinson Stadium.
Łukasz Witosza


