Znamy powołania Michała Probierza do reprezentacji Polski! Nowe rozdanie?

Wczoraj, we czwartkowy wieczór poznaliśmy twarze składu naszej reprezentacji na najbliższe dwa mecze eliminacyjne do Mistrzostw Europy. Jak było zapowiadane niespodzianki miały być i są. 

Kadra reprezentacji Polski na mecze z Wyspami Owczymi i Mołdawią:

Bramkarze: Bartłomiej Drągowski (Spezia Calcio), Łukasz Skorupski (FC Bologna), Wojciech Szczęsny (Juventus Turyn).

Obrońcy: Bartosz Bereszyński, Sebastian Walukiewicz (obaj Empoli FC), Matty Cash (Aston Villa), Tomasz Kędziora (PAOK Saloniki), Jakub Kiwior (Arsenal Londyn), Mateusz Wieteska (US Cagliari Calcio), Tymoteusz Puchacz (FC Kaiserslautern), Patryk Peda (SPAL Ferrara).

 

Pomocnicy: Bartosz Slisz (Legia Warszawa), Damian Szymański (AEK Ateny), Sebastian Szymański (Fenerbahce Stambuł), Piotr Zieliński (SSC Napoli), Kamil Grosicki (Pogoń Szczecin), Jakub Kamiński (VfL Wolfsburg), Przemysław Frankowski (RC Lens), Patryk Dziczek (Piast Gliwice), Jakub Piotrowski (Łudogorec Ragrad), Paweł Wszołek (Legia Warszawa).

Napastnicy: Arkadiusz Milik (Juventus Turyn), Karol Świderski (Charlotte FC), Adam Buksa (Antalyaspor), Filip Marchwiński (Lech Poznań).

 

W kadrze brakuje naszego kontuzjowanego kapitana Roberta Lewandowskiego, bez którego będziemy musieli sobie poradzić dwóch meczach. Zaskoczeniem jest obecność w kadrze Patryka Pedy, który na co dzień gra na poziomie włoskiej Serie C. Szansę w reprezentacji dostał Filip Marchwiński, czy Patryk Dziczek. Do kadry wraca Adam Buksa. W ogłoszonej kadrze brak m.in. Jana Bednarka, Michała Skórasia oraz Nicoli Zalewskiego.

12 października Polska zagra na wyjeździe z Wyspami Owczymi, a trzy dni później na PGE Narodowym w Warszawie podejmie Mołdawię.

Biało-Czerwoni w kwalifikacjach Euro 2024 z dorobkiem sześciu punktów zajmują czwarte miejsce w grupie E. Przed nimi są Albania – 10, Czechy i Mołdawia – po osiem, a na ostatniej pozycji są Wyspy Owcze – jeden, przy czym Czechy rozegrały o jedno spotkanie mniej od pozostałych ekip.

W przypadku niewywalczenia awansu do przyszłorocznego turnieju w Niemczech dzięki zajęciu jednego z dwóch czołowych miejsc w grupie, a to wciąż jest możliwe, choć zależy już nie tylko od Polaków, zapewne w marcu 2024 wystąpią oni w barażach. Zakwalifikują się do nich dzięki wysokim notowaniom w ostatniej edycji Ligi Narodów.

czytaj dalej...

udostępnij na:

REKLAMA

najnowsze