Zapowiedź sezonu Premier League

Zapowiedź sezonu Premier League

Już w ten piątek do naszych domów powróci najlepsza ligą świata. Tak jak o F1 mówi się, że jest „królową motosportu” tak podobnie możemy nazwać ligę angielską. Ogromne zainteresowanie, uznane marki i wielkie pieniądze; wszystko to składa się na tak silną pozycję tych rozgrywek na arenie międzynarodowej.

Czy Liverpool obroni tytuł? 

The Reds w zeszłym sezonie nie postawili złudzeń rywalom i na 3 kolejki przed końcem sezonu przypieczętowali swój 20 triumf i wyrównując tym samym rekord Manchesteru United. Na koniec mieli 10 punktów przewagi na Arsenalem, a ci po raz trzeci z rzędu musieli zadowolić się drugim miejscem. Kanonierzy kolejny raz będą próbować wrócić na szczyt, w czym mają im pomóc nowe nabytki. Najgłośniejszym z nich jest nowy napastnik przychodzący ze Sportingu Lizbona za 65 mln Euro (plus bonusy), Victor Gyokeres. Arteta będzie miał wreszcie do dyspozycji naturalnego napastnika, głodnego bramek. Szwed w ostatnich dwóch latach zdominował ligę portugalską, gdzie zdobywał kolejno 29 i 39 goli. Poza nim zostali ściągnięci tacy piłkarze jak Zubimendi, Madueke i Mosquera. To może jednak nie wystarczyć, bo obrońcy tytułu nie pozostali bierni na rynku transferowym. W tak wyrównanej i silnej lidze jak angielska jeśli stoisz w miejscu to się cofasz. Liverpool musiał zastąpić Trenta Alexandra-Arnolda, który latem przeniósł się do Madrytu. To im się udało poprzez zakontraktowanie Frimponga z Bayeru Leverkusen. Razem z nim do Anglii przeniesie się jego kolega z drużyny, Florian Wirtz. Obaj byli kluczowi w imponującym zespole Xabiego Alonso, gdzie razem zdobyli mistrzostwo Niemiec nie zaliczając przy tym żadnej porażki w sezonie 2023/2024.

Rozczarowania po obu stronach Manchesteru

Oczywiście nikt nie będzie tu porównywał sytuacji obu klubów. The Citizens zajęli ostatnie miejsca na podium, co jak na ich standardy może być rozczarowaniem dodając do tego odpadnięcie już na etapie 1/16 Ligi Mistrzów. Ciosem dla zespołu przed sezonem było odejście ich filaru, którym był Kevin De Bruyne. Belg zapakował korki i wybrał się do Neapolu, gdzie razem ze swoim rodakiem Lukaku będą próbować obronić tytuł mistrza Włoch. W jego miejsce został ściągnięty Tijjani Reijnders. W Manchesterze słusznie uznali, że nie uda im się zastąpić jeden do jeden takiego piłkarza jak De Bruyne i poszli w nieco innym kierunku. Holender w zeszłym sezonie okazał się bramkostrzelnym pomocnikiem. W 37 występach w barwach Milanu zdobył 10 goli i zanotował 5 asyst. W żadnym z ostatnich trzech sezonów nie zszedł także poniżej 2800 rozegranych minut, co jest na pewno czynnikiem go wyróżniającym od zastępowanego Belga.

Po czerwonej stronie Manchesteru mogą jedynie pozazdrościć „problemów” swoim derbowym rywalom. W poprzednim sezonie zdobyli jedynie 42 punkty co dało im 15 miejsce w tabeli. Cel Czerwonych Diabłów w tym okienku transferowym był jasny, wzmocnić atak. O efektach będziemy mówić po sezonie, ale na pewno spróbowali, bo do nieskutecznych Hojlunda i Zirkze dołączy hit transferowy tego okienka, Benjamin Sesko. Dodatkowa do usług Amorima będą dostępni Cunha i Mbeumo, także sprowadzeni minionego lata. Po tak fatalnym sezonie jaki zaliczyli podopieczni Portugalczyka ciężko mówić o wysokich celach na zbliżający się sezon. Ważne będzie obdarzenie go zaufaniem i spokojne obserwowanie efektów jego pracy.

Pozostali pucharowicze

Crystal Palace mimo zwycięstwa w Pucharze Anglii, co normalnie zapewnia triumfatorowi miejsce w Lidze Europy nie zagra w tych rozgrywkach, a trafi to mniej prestiżowej Ligi Konferencji. Powodem takiej decyzji jest konflikt interesów, ponieważ właściciel zespołu posiada już uczestnika w tych rozgrywkach, którym jest francuski Olympique Lyon. Ich miejsce zajmie Nottingham Forrest, które do europejskich pucharów powróci po 30 latach. W Lidze Mistrzów poza już wymienionymi Liverpoolem, Arsenalem i City zagrają 3 inne angielskie zespoły. Będą to Chelsea i Newcastle, a także Tottenham, który mimo zajęcia 17 miejsca w lidze wygrał Ligę Europy i zyskał bilet do bardziej prestiżowych rozgrywek.

Beniaminkowie

W nadchodzącym sezonie Premier League beniaminkami będą Leeds oraz Burnley, którzy zapewnili sobie awans bezpośredni. Burnley zrobiło to w historycznym stylu, bo ich żelazna defensywa wpuściła jedynie 16 goli w 46 meczach poprzedniego sezonu Championship. Leeds które wygrało minione rozgrywki się nie osłabiło, a nawet wzmocniło i to oni wyglądają na najsilniejszą z nowych ekip. Trzecim świeżym graczem będzie Sunderland, który w barażach pokonał Sheefield United. Doszło do tego w emocjonującej końcówce, gdzie Czarne Koty w piątej minucie doliczonego czasu gry przesądziły wynik spotkania, a strzelcem gola był 19 letni Tom Watson. Młody gracz Sunderlandu zmienił barwy i przeniósł się do Brighton. Także Jobe Bellingham opuścił Anglię i ruszył śladami swojego brata udając się do Dortmundu. Młodego pomocnika zastąpi doświadczony i uznany za granicą, Granit Xhaka.

Transmisje w sezonie 2025/2026

Ten sezon Premier League będzie transmitowany w Canal+ (posiadają prawa na 3 kolejne sezony, do czerwca 2028 roku). Nowy sezon otworzy starcie Liverpoolu z Bournemouth o godzinie 21.00 czasu polskiego w piątek.

Zdjęcie: Heute.at

Szymon Oleś

czytaj dalej...

udostępnij na:

REKLAMA

najnowsze