Zagłębie Lubin vs Arka Gdynia — czas na mecz przyjaźni [ZAPOWIEDŹ]

Zagłębie Lubin w poniedziałkowy wieczór podejmie u siebie Arkę Gdynia. Na mecz przyjaźni między tymi klubami kibice musieli czekać prawie cztery lata.

Zagłębie Lubin i Arkę Gdynia nie łączy tylko przyjaźń, ale także fakt, że oba zespoły zakwalifikowały się kilka dni temu do następnego etapu Pucharu Polski. Dolnoślązacy wyeliminowali Radomiaka Radom, podczas gdy Pomorzanie rozprawili się z Motorem Lublin. Kto nabrał więcej wiatru w żagle?

Zagłębie Lubin i Leszek Ojrzyński — ma to sens

Zagłębie Lubin w zeszłym sezonie uratowało się przed spadkiem, zajmując ostatnią lokatę dającą utrzymanie. W tym sezonie kibicom towarzyszyły mieszane uczucia, jednak teraz wszystko wydaje się iść w dobrą stronę. „Miedziowi” nie przegrali od czterech spotkań, a wcześniej było przecież jeszcze imponujące zwycięstwo nad Lechią Gdańsk 6:2. Z tego też powodu to lubinianie są wskazywani na faworyta tego poniedziałkowego pojedynku.

Na koniec okienka transferowego do klubu przybył długo wyczekiwany napastnik – Leonardo Rocha. 28-latek od początku chce udowodnić, że w Rakowie Częstochowa nie do końca poznali się na jego potencjale. W starciu z Motorem Lublin już zdołał strzelić bramkę i był jednym z najlepszych piłkarzy na boisku. Trener Leszek Ojrzyński na konferencjach prasowych często powtarzał, że jeden napastnik w postaci Kosidisa to za mało. W końcówce meczu z Piastem Gliwice na ataku wynik musiał ratować stoper Michał Nalepa. Teraz szkoleniowiec, mając do dyspozycji ten portugalsko-grecki duet, ma o wiele więcej możliwości do zaskakiwania zespołu rywala.

Pomału do składu wraca też Igor Orlikowski. Był to jeden z kluczowych zawodników „Miedziowych” w kontekście wywalczonego na wiosnę utrzymania. Nie dość, że Polak potrafi doskonale zabezpieczyć tyły, to koledzy mogą na nim polegać także przy konstruowaniu kolejnych akcji. Z tego powrotu także może cieszyć się trener zespołu. Choć odszedł Bartłomiej Kłudka, to nie ma wątpliwości, że to zdrowy Igor Orlikowski jest lepszym piłkarzem. Defensor zagrał już z Radomiakiem Radom i niewykluczone, że w poniedziałek także otrzyma swoje minuty.

Zagwozdką jest także, na jaki schemat zdecyduje się ostatecznie opiekun dolnośląskiej ekipy w ataku. Tutaj jednak w formacji 4-2-3-1 na skrzydle, oprócz Kajetana Szmyta, możemy spodziewać się Marcela Reguły. Nastolatek został w czwartek okrzyknięty bohaterem pucharowej batalii. Zdobył dwie bramki i pokazał się ze swojej najlepszej strony. Na jego korzyść działa fakt, że jego współpraca z Leonardo Rochą w ostatniej ligowej potyczce układała się bardzo dobrze. To właśnie wychowanek asystował przy trafieniu Portugalczyka.

Arka Gdynia — powoli do przodu

Arka Gdynia po powrocie do Ekstraklasy ciągle szuka ustabilizowania formy. Zespół przeszedł przez szereg zmian i trener Dawid Szwarga, jak mówił po ostatnim spotkaniu, ciągle szuka stałej i pewnej jedenastki. Z tego powodu przed pucharowym meczem z Motorem Lublin szkoleniowiec zdecydował się na aż siedem zmian. Tę rywalizację ostatecznie udało się wygrać i czas, aby w końcu utrzymać się na wznoszącej fali.”Arkowcy” w tym sezonie udowadniali już, że są w stanie rywalizować z każdym. Udało im się w końcu zatrzymać Pogoń Szczecin, Legię Warszawa, Wisłę Płock czy rozpędzoną Koronę Kielce Jacka Zielińskiego. Po zwycięstwach zawsze jednak przychodziła porażka i nastał czas, aby to w końcu zmienić.

Na pewno na formę w defensywie musi przełożyć się dobra gra w ataku. To zdecydowanie bramek brakuje zespołowi Dawida Szwargi. Jedynie pięć goli „Żółto-Niebiescy” strzelili w tym sezonie Ekstraklasy. To najgorszy wynik w lidze. Nawet Piast Gliwice strzela więcej, co jasno pokazuje, jak słaby jest to rezultat. Jeśli chodzi o gole stracone, to tylko cztery zespoły prezentują się pod tym względem lepiej od Pomorzan. To właśnie dobra forma takich zawodników jak Navarro, Hermoso czy Marcjanik ma być receptą na komplet oczek przeciwko Zagłębiu Lubin.

Ostatnio lepsza Arka Gdynia

Ostatnie 10 starć między tymi zespołami tylko dwa razy przynosiło komplet punktów dla Zagłębia Lubin. Pięciokrotnie triumfowała Arka Gdynia, a także padły trzy remisy. Można by było więc rzec, że „Żółto-Niebiescy” mają pewien patent na swoich przyjaciół z Dolnego Śląska. Notują też serię trzech zwycięstw z rzędu nad „Miedziowymi”.

Ostatnie starcie tych dwóch zespołów odbyło się w grudniu 2021 roku w ramach rozgrywek Pucharu Polski. Zagłębie Lubin odpadło wtedy z rozgrywek, ulegając „Arkowcom” 2:1. Dwie bramki dla drużyny prowadzonej wtedy przez Ryszarda Tarasiewicza zdobył obecny snajper Motoru Lublin — Karol Czubak. Na boisku meldowały się jeszcze wtedy tak ikoniczne postacie polskiej piłki jak Filip Starzyński czy Artur Siemaszko. Jeśli chodzi o piłkarzy, którzy po takiej przerwie znowu staną naprzeciwko siebie, to jest ich dwóch. Mowa tu o Dominiku Hładunie oraz Michale Marcjaniku. W poniedziałek rozstrzygnie się, kto będzie górą tym razem.

fot. Zagłębie Lubin / Facebook

 

Mateusz Konsewicz

czytaj dalej...

udostępnij na:

REKLAMA

najnowsze