Mistrz Polski rozczarował kibiców oraz ekspertów. Wszyscy spodziewali się zwycięstwa Lecha, jednak na boisku zabrakło błysku i czegoś ekstra. Cracovia nie otworzyła się na rywala, co sprawiło, że gospodarze nie potrafili stworzyć sobie wielu klarownych sytuacji. Zapraszam na podsumowanie starcia przy ulicy Bułgarskiej.
Przebieg meczu
Obraz spotkania przy Bułgarskiej nie zaskoczył obserwatorów. Przed meczem można było zakładać, że Lech będzie kontrolował posiadanie piłki, a Cracovia okaże się najgroźniejsza po kontrach i stałych fragmentach gry.
Pierwsza połowa rozczarowała blisko 33 tysiące fanów zgromadzonych na stadionie. Kibice oczekiwali goli, a do przerwy na tablicy świetlnej widniał bezbramkowy remis. Lech dominował, ale brakowało mu kropki nad „i”.
W drugiej połowie obie drużyny miały swoje szanse na przechylenie szali zwycięstwa na swoją korzyść, jednak żadnej z nich nie wykorzystały. Mecz zakończył się wynikiem 0:0, co najlepiej pokazuje, że spotkanie, delikatnie mówiąc nie porwało, a piłkarze obu zespołów pozostawili spory niedosyt.
Kontrowersja z ręką Mateusza Lisa – czy sędzia wypaczył wynik meczu?
W 54. minucie mieliśmy prawdopodobnie najbardziej sporną sytuację tego spotkania. Cracovia posłała długą piłkę, a Mateusz Lis, bramkarz Lecha, złapał ją w okolicach linii pola karnego. Początkowo arbiter Damian Sylwestrzak pokazał mu czerwoną kartkę, jednak po konsultacji z VAR-em cofnął swoją decyzję.
Sytuacja ta mocno podzieliła internautów i z pewnością będzie komentowana jeszcze przez dłuższy czas. Moim zdaniem arbiter podjął jednak słuszną decyzję. W momencie, gdy Lis chwytał piłkę, ta znajdowała się nad linią pola karnego – nie ma więc mowy o złamaniu przepisów. Każdy, kto ma inne zdanie, powinien zerknąć do przepisów gry w piłkę nożną. Wtedy jasno zobaczy, że sędzia Sylwestrzak nie popełnił błędu.
Kto powinien zostać piłkarzem meczu?
Wybranie zawodnika meczu w spotkaniu pozbawionym porywających momentów stanowi spore wyzwanie. Piłkarzem, którego warto wyróżnić, jest Antoni Kozubal.
Młodzieżowy reprezentant Polski potwierdził wysoką formę. Antek zaprezentował świetne umiejętności i udowodnił, że znajduje się w ścisłej czołówce najlepszych rozgrywających naszej ligi. Kozubal posłał wiele podań progresywnych, dobrze stosował presing, umiejętnie rozgrywał i brał na siebie ciężar gry. Choć po takim meczu kibice Lecha nie mają wielu powodów do radości, to postawa młodego pomocnika z pewnością jest dla nich powodem do dumy.
Co czeka obie drużyny w następnej kolejce?
Przed Lechem kolejny intensywny tydzień. W środę Mistrz Polski rozegra rewanżowe starcie 2. rundy eliminacji Ligi Mistrzów przeciwko Aarhus. W sobotę natomiast Kolejorz podejmie Wieczystą Kraków. Wygranie obu tych spotkań pozwoli poznańskiej ekipie błyskawicznie podnieść morale.
Z kolei Cracovię czeka potyczka w przyszły poniedziałek z Pogonią Szczecin. Będzie to niezwykle ważne starcie dla obu stron, bo punkty zdobywane na początku sezonu są kluczowe dla budowania pewności siebie.
Foto: Ernest Kołodziej/Eurasia Sport Images via Getty Images
Autor: Władysław Mioduszewski


