Motor z 0:2 na 2:2! Mecz Motor Lublin – Zagłębie Lubin [PODSUMOWANIE]

 W ramach spotkania 12. kolejki PKO BP Ekstraklasy Motor Lublin podejmował na własnym stadionie zespół prowadzony przez Leszka Ojrzyńskiego. Przez większość rywalizacji Motor nie zagrażał Zagłębiu, które zdołało wyjść na dwubramkowe prowadzenie. Goście oddali jednak inicjatywę, co wykorzystał zespół Mariusza Misiury i trzy minuty przed końcem regulaminowego czasu gry, doprowadził do remisu.

 

 

SKŁADY

Motor Lublin

Tratnik – Luberecki – Plavotić- Bereszyński – Lukoszek – Bourhane – Aiko – Kikis – Rony Lopes – Ndiaye – Czubak

Zagłębie Lubin

Alomerović – Yakuba – Ławniczak – Nalepa – Colina – Dąbrowski – Dziewiatowski – Kocaba – Corluka – Kerk – Reguła

 

 

CEL NUMER JEDEN – NIE STRACIĆ BRAMKI

Gospodarze na samym początku spotkania postanowili wyczekiwać na możliwość kontrataku po ewentualnych stratach piłkarzy Zagłębia. W 15. minucie po szybkim ataku przed szansą stanął Kerk.

Kilka minut później próbował Kocaba, a swojej okazji na przeciwległą bramkę nie wykorzystał Ndiaye. Po upływie około 20 minut Motor zaczął trochę dłużej utrzymywać się przy piłce.

Większość rywalizacji jednak miała miejsce w okolicach środka boiska. Wynikało to przede wszystkim z faktu, iż oba zespoły skupiały się szczególnie na tym, żeby nie stracić bramki.

W 34. minucie sędzia podyktował jedenastkę, która została anulowana po analizie VAR. Im bliżej końca pierwszej połowy, tym trudniej było Zagłębiu zbliżyć się do pola karnego Motoru.

Mimo trudności to Miedziowi otworzyli wynik.
Tuż przed zejściem do szatni Marcel Reguła wrzucił piłkę w pole karne. Futbolówka została wybita i trafiła wprost pod nogi Kerka. Niemiec oddał strzał w światło bramki, który po rykoszecie od Plavoticia wpadł do siatki.

 

 

Pobudka Motoru

Tak jak Zagłębie zakończyło pierwszą połowę, tak też rozpoczęło drugą.

Kerk wykonywał rzut wolny z okolicy linii środkowej boiska. Piłka trafiła do Nalepy, który zgrał ją do Reguły. Młody talent kapitalnie umieścił pikę w siatce i podwyższył prowadzenie na 0:2 w 48. minucie.

Drużyna Mariusza Misiury nie mogła się otrząsnąć po utracie drugiego gola. Ich przeciwnicy natomiast czuli się coraz swobodniej w rozgrywaniu piłki.

W 63. minucie Rony Lopes oddał pierwszy celny strzał dla Motoru w tym spotkaniu. Świadczy to o niemocy ofensywnych piłkarzy, którzy mieli trudności z kreowaniem klarownych okazji.

Zagłębie jednak w pewnym momencie za bardzo oddało inicjatywę. Dzięki temu piłkarze z Lubelszczyzny mieli swój lepszy moment, który wykorzystali.

W 75. minucie po wgraniu piłki w pole karne przez Thomasa Santosa, Łęgowski zdobył bramkę kontaktową, zaskakując Alomerovicia.

Motorowcy oblegali pole karne przeciwnika i dopięli swego. W 87. minucie grę z rzutu rożnego wznowił Rony Lopes. Futbolówka trafiła wprost na głowę Ndiaye’a, który dopiero za drugim razem umieścił ją w siatce, doprowadzając do remisu.

 

 

Fot: Motor Lublin/Facebook

czytaj dalej...

udostępnij na:

REKLAMA

najnowsze