Już dzisiaj o godzinie 13.30 oczy kibiców Premier Legaue zwrócą się w stronę Newcastle, gdzie miejscowe Sroki podejmą Chelsea. To starcie to nie tylko walka o prestiż, ale przede wszystkim kluczowy pojedynek w kontekście układu górnej części tabeli.
Twierdza pod oblężeniem
Newcastle United pod wodzą Eddiego Howe’a zamieniło swój stadion w pradziwą fortecę. Statystyki są nieubłagane dla gości-gospodarze nie przegrali u siebie od dziewięciu spotkań, notując w tym czasie aż osiem zwycięstw. Jednak dzisiejsze zadanie będzie wyjątkowo trudne. Zespół zmaga się z prawdziwą plagą kontuzji w formacji defensywnej. Brak Dana Buryna, Kierana Trippera i Svena Botmana wymusza na trenerze eksperymentalne ustawienie lini obrony, co może być wodą na młyn dla szybkich skrzydłowych z Londynu.
Powrót Lidera „The Blues”
Chelsea przyjezdża na północ Angli z jasnym celem-umocnieniem się w czołowej czwórce ligi. Pozytywną wiadomością dla fanów ekipy ze Stamford Bridge jest powrót do wyjściowej jedenastki Cole’a Palmera. Lider ofensywny gości odpoczywał w ostatnim meczu pucharowym i jest gotowy, by nękać osłabioną defensywe rywali. „The Blues” dysponują szeroką kadrą więc ich potencjał ofensywny może budzić respekt.
Historia po stronie Gospodarzy
Mimo obecnych problemów kadrowych, historia ostatnich bezpośrednich starc na St.James’Park premiuje Newcastle. „Sroki” wygrały wygrały cztery ostatnie domowe mecze przeciwko Chelsea, często dominując intensywnością i agresywnym pressingiem. Czy zdziesiątkowana obrona wytrzyma napór gości, czy może to Chelsea przełamie fatalną passe na tym trudnym terenie?
Odpowiedź poznamy dzisiaj a początek spotkania już o 13.30!
FOTO:by Harry Murphy/Getty Images
Krzysztof Plumbaum


