Hurkaczowi szło jak po grudzie, ale awansował do kolejnej rundy.
Początek seta pierwszego zaczął się bardzo dobrze dla Polaka. Przełamał on rywala i wyszedł na prowadzenie dwa do zera. Chwilę później to samo zrobił rywal i wyrównał szybko stan meczu. Kolejne gemy tez padły łupem Japończyka, który utrzymał przewagę i wygrał z Polakiem.
Drugi set to pokaz siły Hurkacza. Polski tenisista przełamał rywala w siódmym gemie utrzymał przewagę i wygrał set do trzech.
W kolejnym secie bardzo dobrze zaczął Japończyk który przełamał naszego zawodnika i wyszedł na szybkie prowadzenie trzy do zera. Hurkacz grał bardzo nierówno i był spięty, przez co popełniał błędy co było widoczne na kocie. Kolejne gemy to stabilna gra tenisisty z Japonii, który nie dał sobie odebrać przewagi i wygrał seta do trzech.
Czwarty set to renesans gry Polaka. Hurkacz nie dał szans rywalowi i ograł go do zera.
W ostatnim secie pełną kontrole nad spotkanie miał Polak, w gemie numer sześć przełamał rywala i utrzymywał ten rezultat. W końcowej fazie meczu niestety mieliśmy deszcz przez co obaj zawodnicy zeszli z kortu. Po przerwie trwające około pięćdziesiąt minut Panowie wrócili na kort. Obaj tenisiści rozegrali tylko dwa gemy i to Hurkacz awansował do kolejnej rundy. W drugiej rundzie Wrocławianin zagra z Amerykaninem Nakashimą.
Hurkacz H. 4 – 6 6 – 3 3 – 6 6 – 0 6 – 3 Mochizuki S.
Maciej Bednarz


