Czas na nowe zakłady LaLiga! W 26. kolejce dojdzie do bardzo ciekawego spotkania, choć być może jego bohaterowie tego nie sugerują. Na rozgrzewkę przed wieczornym „El Clasico” dostaniemy bowiem pojedynek Espanyolu z Atletico
Doprawdy ciężko powiedzieć coś dobrego o „Papużkach”. Zespół z Barcelony po świetnym zeszłym sezonie, w którym udało mu się zająć siódmą lokatę gwarantującą eliminacje do Ligi Europy, aktualnie znajduje się na samym dnie tabeli. Nic w dodatku nie zapowiada do podobnego cudu, jaki miał miejsce w sezonie 2008/2009, kiedy to w styczniu zespół przejął Mauricio Pochettino i zdołał wyciągnąć Espanyol na dziesiątą lokatę. Trener Abelardo jest już trzecim szkoleniowcem „Papużek” w tej kampanii i nie wygląda na to, by znalazł remedium na fatalną dyspozycję swoich podopiecznych. Ekipa z Barcelony ma najsłabszą defensywę w lidze, a w ataku mogą konkurować jedynie z Leganes i Realem Valladolid o tytuł „najgorszej ofensywy sezonu”. Jedynym pozytywem, który można wyciągnąć z pracy Abelardo to wypracowanie skutecznych metod bronienia przed stałymi fragmentami gry przeciwnika, tyle że w nadchodzącym spotkaniu może się to nie przydać, jako że po odejściu Godina Atletico nie zdobywa już tak często goli po kornerach czy wrzutkach z rzutów wolnych w LaLiga, obstawianie na ten aspekt gry jest zatem trudniejsze.
LaLiga – hiszpańskie klasyki
Wydaje się, że dla podopiecznych Simeone to idealny mecz na dopisanie sobie kolejnych trzech oczek w walce o najniższe podium hiszpańskiej ekstraklasy. Po fantastycznym spotkaniu w wykonaniu Atletico przeciwko Liverpoolowi, madrytczycy powinni pójść za ciosem. To właśnie mecz z mistrzami Europy pokazał, że „cholismo” nadal jest efektywne i może skrzywdzić największe zespoły na świecie. Tyle, że to właśnie w pojedynkach z maluczkimi widać było wszystkie braki „Los Colchoneros”. Espanyol i Atletico łączy brak skutecznego snajpera, co jednak mocniej dziwi w przypadku madrytczyków. Fakty jednak nie kłamią, Morata oddaje jedynie ok. 2,5 strzału na mecz, do siatki wpada jeszcze mniej. O regularnie kontuzjowanym duecie Diego Costa-Joao Felix niewiele jest do powiedzenia. Przebieg spotkania wydaje się jednak dość przewidywalny: Atletico od początku zaatakuje wysokim pressingiem Espanyol, boczni obrońcy będą nękać swych rywali dośrodkowaniami, aż ktoś skieruje piłkę do siatki bronionej przez Diego Lopeza. To madrytczycy są wyraźnymi faworytami pojedynku, zwłaszcza, że możemy wykluczyć rotacje ze strony Simeone. Espanyol punktów potrzebnych do utrzymania powinien szukać raczej w nadchodzących starciach z Osasuną czy Deportivo Alaves, choć jeśli miałbym obstawiać – LaLiga pożegna się z w tym sezonie z ekipą z Barcelony. Czy tak się stanie, tego nie wiem, ale możesz się o to założyć na Betfan.pl.


