ŁKS zwycięża w Poznaniu po bezbarwnym spotkaniu! Mecz Warta Poznań – ŁKS Łódź [PODSUMOWANIE]

 ŁKS Łódź minimalnie lepszy od Warty w Poznaniu w meczu 12. kolejki Betclic 1. Ligi. Decydujące okazało się trafienie Dominika Sokoła z 84. minuty. Jednakże gdyby spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem, nie moglibyśmy być zaskoczeni, ze względu na fakt, że wykreowanych klarownych szans w tym meczu było jak na lekarstwo.

 

 

Gospodarze bezbarwni w ofensywie

ŁKS rozpoczął to spotkanie z zamiarem przejęcia inicjatywy. Zespół na mecz wyszedł ofensywnie, energicznie. Łodzianie stosowali wysoki pressing, a Warta szczególnie w pierwszym kwadransie spotkania wydawała się zaskoczona.

W 3. minucie Hinokio miał okazje po indywidualnej akcji. Japończyk jednak uderzył niecelnie. Po stronie Łodzian przed szansą stanął również, Szczygieł, który obił słupek bramki Przybylaka.

Do pewnego momentu Warta miała trudności z dłuższym utrzymaniem się przy piłce, co wynikało z częstych doskoków piłkarzy przeciwnika. Zerkając jednak na pozytywy, zespół grał skutecznie w defensywie, wypychał przeciwnika z pola karnego, uniemożliwiając ŁKS-owi tworzenie dogodnych sytuacji do oddania strzału.

Im bliżej końca pierwszych 45 minut, tym częściej gra toczyła się bliżej środka boiska, a co za tym idzie dalej od połowy gospodarzy. Jedyny strzał w pierwszej połowie ze strony Poznaniaków oddał Stefaniak po rzucie wolnym z bocznej strefy boiska.

 

 

Goście dopięli swego

Na samym początku drugiej połowy to znów Łodzianie próbowali tworzyć zagrożenie pod bramką rywali. Między innymi Rudol uderzał z powietrza. Pojawiło się też więcej boiskowej walki niż w pierwszej częsci spotkania.

Sokół oddał strzał głową, ale tak jak poprzednich przypadkach, nie umieścił piłki w siatce. Spotkanie było zdecydowanie bardziej wyrównane. Na znaczeniu zyskały fazy przejściowe.

Warta w ofensywie zaproponowała trochę więcej, ale w porównaniu z innymi meczami w tym sezonie, naprawdę niewiele. ŁKS konsekwentnie próbował, ale brakowało składnych akcji i takiego błysku. Pomimo oporu regularnie oddawali strzały. Poznaniacy natomiast oddali dwa celne uderzenia, ponownie z rzutów wolnych.

W 81. minucie natomiast po szybkiej kontrze, swoją szansę na otworzenie wyniku otrzymał Apolinarski. Mecz nie obfitował w okazje, ale z pewnością im późniejsza minuta na zegarze, tym było ciekawiej.

Zarówno ŁKS, jak i Warta skupiały się na ograniczeniu ryzyka. Ostatecznie w 84. minucie piłka zatrzepotała w siatce. Łodzianie wykonywali rzut rożny. Golkiper Warty wypiąstkował dośrodkowanie. Piłka jednak ponownie znalazła się w pobliżu bramki. Sokół uprzedził Przybylaka, zdobywając bramkę na wagę trzech punktów.

 

 

Analiza

ŁKS na pewno pokazał się z lepszej strony. Po zawodnikach było widać chęć przejmowania inicjatywy i zdobycia bramki. Zespół cechowała również determinacja. Nie dopuszczali także do okazji. Więc całościowo ich występ należy ocenić na plus.

Warta natomiast zawiodła. Piłkarzom ofensywnych brakowało niekonwencjonalnych pomysłów oraz tempa rozgrywania akcji. Oczywiście można docenić postawę w defensywie, ponieważ radzili sobie przyzwoicie, przede wszystkim w pierwszej częsci spotkania. Ze względu na ofensywę trudno jednak ocenić to spotkanie pozytywnie.

 

 

Fot: ŁKS Łódź/Facebook

 

 

czytaj dalej...

udostępnij na:

REKLAMA

najnowsze