Como odniosło efektowne zwycięstwo nad Manchesterem United, wygrywając 4:1 w meczu Ligi Mistrzów UEFA. Gospodarze zaprezentowali znakomity futbol, a jednym z głównych bohaterów spotkania został Nico Paz. Dla angielskiego zespołu była to kolejna bolesna porażka, która przedłużyła serię meczów bez zwycięstwa do siedmiu.
Błyskawiczny cios Como
Spotkanie na stadionie Giuseppe Sinigaglia rozpoczęło się znakomicie dla włoskiej drużyny. Już w 2. minucie Nico Paz wykorzystał podanie Lucasa Da Cunhi i precyzyjnym strzałem umieścił piłkę w dalszym rogu bramki. Manchester United po raz kolejny szybko stracił gola w tych rozgrywkach.
Como nie zamierzało poprzestawać na jednym trafieniu. Gospodarze konsekwentnie szukali kolejnych okazji, a Martina Baturinę przed zdobyciem bramki powstrzymała znakomita interwencja Harry’ego Maguire’a. United również mieli swoje szanse, jednak Anastasios Douvikas nie potrafił ich wykorzystać. Do przerwy wynik nie uległ zmianie i to włoski zespół schodził do szatni z prowadzeniem.
Po przerwie gospodarze nie dali rywalom szans
Po zmianie stron podopieczni Cesca Fàbregasa ponownie ruszyli do ataku. W 49. minucie Nico Paz tym razem wystąpił w roli asystenta. Znakomicie obsłużył Anastasiosa Douvikasa, który płaskim uderzeniem podwyższył prowadzenie Como na 2:0.
Zaledwie osiem minut później było już 3:0. Nico Paz wykorzystał błąd Carlosa Baleby, znalazł się w dogodnej sytuacji i pewnym strzałem pokonał bramkarza Manchesteru United. Argentyńczyk potwierdził tym samym, że był jednym z najważniejszych zawodników tego spotkania.
Drużyna z Manchesteru próbowała odpowiedzieć, ale jej ataki nie przynosiły oczekiwanych rezultatów. W 76. minucie Como zadało kolejny cios. Po dokładnym dośrodkowaniu Kaiki Jacobo Ramón wygrał walkę o pozycję i strzałem głową zdobył czwartą bramkę dla gospodarzy.
Manchester United z kolejnym problemem
W doliczonym czasie gry Manchester United zdołał zdobyć honorową bramkę. Na listę strzelców wpisał się Joshua Zirkzee, ustalając wynik spotkania na 4:1. Trafienie to nie zmieniło jednak obrazu meczu, w którym Como przez większość czasu kontrolowało wydarzenia na boisku.
Porażka oznacza, że seria spotkań Manchesteru United bez zwycięstwa we wszystkich rozgrywkach wydłużyła się do siedmiu. W tym czasie angielski zespół zanotował trzy remisy i cztery porażki.
Como może natomiast cieszyć się z udanego początku swojej debiutanckiej kampanii w Lidze Mistrzów. Po trzech kolejkach włoska drużyna ma na koncie dwa zwycięstwa i znajduje się trzy punkty przed Manchesterem United. Zespół Cesca Fàbregasa udowodnił, że potrafi rywalizować z uznanymi europejskimi markami.


