Raków Częstochowa odwrócił losy spotkania z Wieczystą Kraków i wygrał na wyjeździe 2:1 w meczu 11. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Gospodarze objęli prowadzenie po trafieniu Lisandro Semedo, ale końcówka należała do gości. Bohaterem Medalików został Lamine Diaby-Fadiga, który po wejściu z ławki zdobył dwie bramki i zapewnił swojej drużynie zwycięstwo.
Raków szukał przełamania
Raków Częstochowa przystępował do spotkania z Wieczystą w trudnym momencie sezonu. Zespół potrzebował punktów, aby poprawić swoją sytuację w tabeli PKO BP Ekstraklasy i przerwać niekorzystną serię.
W pierwszej połowie goście potrafili zagrozić bramce rywali. Mateusz Kochalski musiał interweniować po uderzeniach Karola Struskiego i Tomasza Pieńki. Groźną akcję przeprowadził również Isak Brusberg. Szwed przedarł się przez defensywę Rakowa, ale jego strzał poleciał w środek bramki i nie sprawił bramkarzowi większych problemów.
Po drugiej stronie Kacper Trelowski mierzył się przede wszystkim z próbami z dalszej odległości. Obie drużyny potrafiły tworzyć sytuacje, jednak brakowało im skuteczności. Do przerwy kibice nie zobaczyli bramek.
Wieczysta objęła prowadzenie
Po zmianie stron gospodarze wykorzystali problemy Rakowa w defensywie. W 69. minucie Lisandro Semedo wbiegł między obrońców i otrzymał prostopadłe podanie od Efthymiosa Koulourisa. Wysunięty z bramki Kacper Trelowski nie zdołał zatrzymać napastnika, a Wieczysta objęła prowadzenie 1:0.
Raków znalazł się pod presją. Kolejna porażka byłaby bolesnym ciosem dla zespołu, dlatego goście musieli szybko odpowiedzieć. Trener zdecydował się na zmiany, a jedną z najważniejszych postaci końcówki spotkania miał zostać Lamine Diaby-Fadiga.
Diaby-Fadiga rozpoczął comeback Rakowa
Przełom nastąpił w 79. minucie. Po rzucie rożnym Efthymios Koulouris zagrał ręką we własnym polu karnym, a sędzia podyktował jedenastkę dla Rakowa.
Do piłki podszedł Lamine Diaby-Fadiga. Napastnik zachował spokój i pewnym strzałem pokonał Mateusza Kochalskiego, doprowadzając do wyrównania na 1:1.
Raków poczuł, że może jeszcze przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Wieczysta natomiast zaczęła popełniać błędy w defensywie, co goście szybko wykorzystali.
Dwa gole rezerwowego i zwycięstwo Medalików
W 88. minucie Raków zadał decydujący cios. Patryk Makuch wykorzystał błąd Duje Dujmovicia, a następnie obsłużył podaniem Diaby’ego-Fadigę. Napastnik ponownie znalazł się w odpowiednim miejscu i pokonał Kochalskiego, wyprowadzając częstochowian na prowadzenie 2:1.
W krótkim czasie Diaby-Fadiga przeszedł z roli rezerwowego do bohatera spotkania. Najpierw wykorzystał rzut karny, a później zdobył bramkę, która przesądziła o zwycięstwie Rakowa.
Napastnik mógł nawet skompletować hat-tricka. Kochalski obronił jednak jego zaskakujące uderzenie z dystansu. Bramkarz Wieczystej zatrzymał również późniejszą próbę Oskara Repki.
Raków wygrywa po odwróceniu losów meczu
Raków Częstochowa pokonał Wieczystą Kraków 2:1, choć przez większość drugiej połowy musiał odrabiać straty. Kluczowa okazała się skuteczność Lamine’a Diaby’ego-Fadigi, który po wejściu z ławki zdobył obie bramki dla swojej drużyny.
Dla Medalików to niezwykle ważne zwycięstwo w kontekście walki o poprawę sytuacji w tabeli. Wieczysta może natomiast żałować, że po objęciu prowadzenia nie zdołała utrzymać korzystnego wyniku do końcowego gwizdka.


