W piątek o godzinie 15:30 rozegrano pierwszy mecz 11. kolejki Betclic 2. Ligi. Rekord Bielsko-Biała zmierzył się z Sandecją Nowy Sącz, którą niedawno objął Ireneusz Mamrot. Dodatkowych emocji dostarczała sytuacja w tabeli. Przed spotkaniem oba zespoły dzielił zaledwie jeden punkt.
Przebieg meczu
Goście wyszli na prowadzenie już w 13. minucie. Bramkę zdobył Bartosz Szeliga, dla którego było to pierwsze trafienie po powrocie do Sandecji. Przy golu asystował Maciej Żurawski.
W pierwszej połowie nie padły już kolejne bramki. Sędzia pokazał jednak dwie żółte kartki zawodnikom gości. Ukarani zostali kapitan zespołu Kamil Słaby oraz Marcel Płocica.
Po przerwie arbiter po raz pierwszy napomniał zawodnika gospodarzy. W 21-letniego Jakuba Kempnego trafiła żółta kartka.
W 53. minucie Rekord doprowadził do wyrównania. Na listę strzelców wpisał się Daniel Ściślak, dla którego był to drugi gol w tym sezonie. Tym samym gospodarze wrócili do gry o zwycięstwo.
W kolejnych minutach sędzia kilkukrotnie sięgał po żółte kartki. W zespole z Bielska-Białej ukarani zostali Jakub Ryś i Piotr Wyroba. Z kolei po stronie Sandecji napomnienia otrzymali Eryk Kosiński, Wiktor Pleśnierowicz oraz Filip Piszczek.
Ostatecznie wynik nie uległ już zmianie. Spotkanie zakończyło się remisem 1:1, a oba zespoły dopisały do swojego dorobku po jednym punkcie.
Sytuacja w tabeli po meczu
Remis nie przyniósł dużych zmian w sytuacji obu drużyn. Rekord Bielsko-Biała ma na koncie 17 punktów i zajmuje czwarte miejsce w tabeli.
Sandecja Nowy Sącz zgromadziła natomiast 16 punktów. Dzięki temu pozostaje w czołówce rozgrywek i zajmuje siódmą pozycję.
fot.: bts.rekord.com.pl


