Olympique Lyon wciąż nie doznało smaku porażki w tym sezonie i z wielkim apetytem mogą spoglądać na fotel lidera. Les Gones imponują zarówno skutecznością w ataku, jak i solidną defensywą. Na ich drodze w tej kolejce stanie RC Lens, które w przeciwieństwie do swoich rywali, weszło bardzo słabo w sezon. Czy szkoleniowiec gospodarzy dobrze wykorzystał długą przerwę reprezentacyjną i przygotował swoją drużynę do zatrzymania Lyonu?
Czas na przełamanie
Początek sezonu w wykonaniu Lens zdecydowanie nie należy do udanych. W pierwszych pięciu spotkaniach ligowych gospodarze zdobyli zaledwie cztery punkty, co plasuje ich dopiero na piętnastej lokacie. Po poprzednich udanych sezonach kibice z pewnością liczyli na więcej.
Konflikt Toppmolera z władzami doprowadził do jego zwolnienia. Jego miejsce zajął Yannick Cahuzac, dla którego jest to pierwsza praca jako trener. Jego przygoda na ławce trenerskiej zaczęła się od porażki z AS Monaco 1:2.
Tym razem Cahuzac będzie miał jednak więcej czasu na przygotowanie drużyny, a dodatkowym atutem powinny być własne trybuny. Stade Bollaert-Delelis potrafi stworzyć wyjątkową atmosferę, która może mieć znaczenie w starciu z będącym w dobrej dyspozycji Lyonem.
Lens może również liczyć na Floriana Thauvina. Doświadczony Francuz żadnej innej drużynie nie strzelił tylu goli co Lyonowi właśnie, a w poprzednim spotkaniu przeciw Les Gones strzelił bramkę i zaliczył asystę. W Lens na pewno nie mieliby nic przeciwko temu, gdyby Thauvin poprawił swój dorobek przeciwko temu rywalowi.
Problemem pozostaje natomiast sytuacja kadrowa. Lens wciąż nie może skorzystać z Maika Nawrockiego, Amadou Haidarego oraz Abdallaha Simy, który doznał kontuzji podczas przerwy reprezentacyjnej. W pełnej dyspozycji natomiast jest Michał Skóraś, jednakże w ostatnim meczu wszedł z ławki na dwadzieścia jeden minut.
Dobra gra zarówno w ofensywie, jak i w defensywie
Po drugiej stronie mamy Lyon, który rozpoczął sezon zdecydowanie lepiej. Les Olympiens nie przegrali jeszcze żadnego spotkania w tym sezonie, a z dziesięcioma zdobytymi bramkami są najskuteczniejszym zespołem Ligue 1 (ex aequo z RC Strasbourg).
Ofensywa to jednak niejedyny powód do optymizmu. Lyon może pochwalić się również najszczelniejszą obroną w całych rozgrywkach. W dotychczasowych pięciu spotkaniach stracili jedynie dwie bramki. Duża w tym zasługa Dominika Greifa, który bardzo dobrze spisuje się między słupkami i wyrasta na jeden z ważniejszych punktów zespołu.
O sile Lyonu mogliśmy przekonać się również w ostatnim meczu przed przerwą reprezentacyjną. Podopieczni Paulo Fonseki rozbili Rennes aż 4:0.
Problemy kadrowe dopadły także Olympique Lyon. Przerwa reprezentacyjna nie była zbyt łaskawa, gdyż urazu doznał jeden z filarów defensywy Moussa Niakhate. Do tego na treningu dzień przed meczem kontuzji dobawił się Mohamed Ouedraogo. W przypadku tego drugiego zawodnika zanosi się na dłuższą absencję, gdyż zerwał on więzadła krzyżowe.
Ostatnie mecze H2H
Historia bezpośrednich spotkań może jednak dawać kibicom Lens pewne powody do optymizmu. O ile w ujęciu historycznym to Lyon częściej wychodził zwycięsko z tej rywalizacji, tak w ostatnich pięciu ligowych meczach tych drużyn Les Artesiens wygrali trzy z ostatnich pięciu spotkań, raz padł remis, a raz zwyciężył Lyon.
Lyon w przypadku zwycięstwa wyprzedzi AS Monaco o jeden punkt i uplasuje się na czele Ligue 1. Co prawda drużyna z księstwa gra swój mecz w sobotę, ale mimo wszystko objęcie prowadzenia, choćby na jeden dzień, może mocno podbudować drużynę.. Z drugiej strony Lens na pewno nie da łatwo za wygraną i będzie chciało udowodnić, że słabszą dyspozycję mają już za sobą. Jaki ostatecznie padnie wynik? Dowiemy się jutro. Mecz rozpocznie się o 20:45.
Fot: AFP
Łukasz Witosza


