Zdesperowany Raków kontra głodna zwycięstw Gieksa [ZAPOWIEDŹ MECZU]

W piątek, 9 października o godzinie 20:30 w Częstochowie dojdzie do kolejnego dla Rakowa meczu o wszystko, a przypomnijmy, że mowa tutaj o spotkaniu dziesiątej kolejki. Dla gości z Katowic będzie to okazja do zrewanżowania się za wyeliminowanie ich z zeszłorocznych rozgrywek Pucharu Polski.

Medaliki toną w marazmie

W tak dramatycznej sytuacji czerwono – niebiescy nie byli od czasu ich awansu do Ekstraklasy w 2019 roku. Przyczyn tego fatalnego stanu rzeczy jest z pewnością wiele, jednak kluczową wydaje się zbyt duża rotacja na stanowisku pierwszego trenera zespołu. Karuzela trenerska pod Jasną Górą na dobre rozkręciła się po odejściu Marka Papszuna. Kompletnie nietrafione okazały się decyzje o postawieniu na Łukasza Tomczyka i Dawida Kroczka. Kadencja drugiego z nich okazała się kompletną katastrofą. Końcówka sezonu 2025/2026 dawała jakieś nadzieje na przyszłość, gdyż pod wodzą byłego szkoleniowca Cracovii, Częstochowianie zapewnili sobie udział w Europejskich pucharach. Jednak kolejna kampania przyniosła serię porażek, która pogrążyła „medaliki” w strefie spadkowej. Co gorsza Raków już na etapie eliminacji pożegnał się z rozgrywkami Ligi Konferencji.

Nowe życie w mistrza Polski z 2023 roku ma tchnąć kolejny trener – Tomasz Kaczmarek. Działającego ostatnio w Holandii szkoleniowca, polscy kibice mogą kojarzyć z jego pracy w Lechii Gdańsk. W sezonie 2021/2022 biało-zieloni awansowali do europejskich pucharów, a młody polski szkoleniowiec był chwalony za ładny styl gry i etos pracy, jaki starał się wprowadzić w klubie znad morza. Początek kolejnego sezonu okazał się jednak dla Kaczmarka nieudany i trener został zwolniony, a pozostawiona przez niego drużyna po sezonie pożegnała się z Ekstraklasą.

Wydaje się więc, że dla szkoleniowca zbierającego trenerskie szlify w Niemczech i Holandii, praca w Rakowie może się okazać prawdziwą weryfikacją na polskim podwórku. Po krótkiej przygodzie w Radomiaku, z którego został wykupiony do Rakowa, praca w Częstochowie jest dla niego ogromną szansą. Jeśli wyciągnie zespół z kryzysu, udowodni, że zna się na swojej robocie, a dobre wyniki osiągane z Lechią nie były dziełem przypadku.

Nietrudno jednak oprzeć się wrażeniu, że problemy Rakowa są o wiele głębsze. Wspomniane wcześniej roszady na trenerskim stołku zdecydowanie w niczym nie pomagają, lecz wydaje się że po dwóch kadencjach Marka Papszuna, drużynę czeka gruntowana przebudowa. Obecny trener warszawskiej Legii miał możliwość konstruowania zespołu z zawodników pasujących do jego koncepcji gry i tylko takich ściągał pod Jasną Górę. Po jego odejściu kolejni szkoleniowcy nie są w stanie dobrać odpowiedniej taktyki do posiadanych piłkarzy, co sprawia że Raków zdaje się tkwić w błędnym kole. Jedynym pocieszeniem dla Medalików pozostaje fakt, że najważniejszych graczy omijają kontuzje. W piątek trener Kaczmarek nie będzie mógł skorzystać jedynie z Erika Otieno.

Na co stać Gieksę?

Na przeciwległym biegunie pod względem stabilności pracy trenera, znajduje się GKS Katowice. Rafał Górak prowadzi swój zespół od lata 2019 roku. Przejął Katowiczan w momencie, gdy ci spadli do drugiej ligi i pomimo braku awansu w pierwszym sezonie, otrzymał kredyt zaufania i poprowadził GKS w kolejnych latach, aż do udziału w europejskich pucharach. W międzyczasie kibice klubu z górnego śląska kilkukrotnie domagali się jego dymisji. W sezonie 2023/2024, gdy drużyna z Bukowej na półmetku zajmowała miejsce w środku pierwszoligowej stawki, wielu fanów uważało, że zespół pod wodzą Góraka popadł w marazm i przestał się rozwijać. Wiosna 2024 roku pokazała jak bardzo się mylili. GKS Katowice awansował do najwyższej klasy rozgrywkowej, gdzie spokojnie się utrzymał. W zeszłym roku drużyna zapewniła sobie udział w rozgrywkach Ligi Konferencji Europy, co doskonale pokazuje jak harmonijnie się rozwija.

Obecny sezon nie przynosi na razie odpowiedzi na pytanie, na co stać drużynę z Katowic. Warto zauważyć, że w poprzedniej kampanii zawodnicy Rafała Góraka zimowali na miejscu spadkowym. Wszyscy pamiętamy, gdzie ją zakończyli. Przy Nowej Bukowej mogą z pewnością czuć niedosyt z powodu tego, że pucharowa przygoda nie potrwała dłużej. Patrząc jednak na to, jak rozwija się ta drużyna w ostatnich latach, nietrudno się oprzeć wrażeniu, że Gieksa nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa i chętnie powalczy o kolejną przepustkę do Europy.

Raków o przełamanie, GKS o czołówkę

Piątkowe starcie zapowiada się bardzo ciekawie. Raków musi wrócić do wygrywania, inaczej ugrzęźnie w strefie spadkowej na dobre. Częstochowianie po udanym debiucie Tomasza Kaczmarka i wygranej z Motorem, ponieśli dwie porażki, każda kolejna może mieć dla nich ogromne konsekwencje. GKS natomiast, po wygranej z Cracovią, w przypadku zwycięstwa może awansować do szerokiej ligowej czołówki. W tej chwili Katowiczanie mają taką samą liczbę zwycięstw i porażek.

Kto będzie górą w tym meczu? Stabilna Gieksa, budująca powoli swoją pozycję, czy wspierany pieniędzmi Michała Świerczewskiego Raków, który w ostatnich miesiącach zmaga się z kryzysem? Jak dobrze wiemy Polska Ekstraklasa jest najbardziej nieprzewidywalną ligą na świecie. Zwycięzcę nie sposób więc wytypować. Warto jednak zauważyć, że meczach obu drużyn bada ostatnio sporo bramek. Możemy zatem szykować się na dobre, otwarte spotkanie, gdzie każdy zagra o pełną pulę.

Fot: www.rakow.com

Autor: Tymoteusz Kawka

czytaj dalej...

udostępnij na:

REKLAMA

najnowsze