Za nami pierwsza część drugiej rundy World Grand Prix 2026. W środowy wieczór awans do ćwierćfinału wywalczyli Jonny Clayton, Gerwyn Price, Ryan Joyce oraz Nathan Aspinall. Największe wrażenie zrobił Clayton, który pokonał Wessela Nijmana po znakomitym występie na podwójnych. Z turniejem pożegnał się natomiast Luke Woodhouse, pogromca Luke’a Littlera z pierwszej rundy.
Clayton zachwycił skutecznością
Jonny Clayton potwierdził, że może odegrać istotną rolę w tegorocznym World Grand Prix. Walijczyk pokonał Wessela Nijmana 3:1 w setach, prezentując znakomitą skuteczność na podwójnych i wysoką jakość punktowania.
Pierwsza partia była popisem zawodnika z Walii. Clayton popisał się efektownymi finisami ze 112, 116 i 125 punktów, nie pozostawiając Holendrowi większych szans na odpowiedź. Później przedłużył serię wygranych legów do czterech.
Nijman zdołał wrócić do spotkania, wykorzystując błędy rywala w drugiej odsłonie. Clayton miał szansę zamknąć seta finiszem ze 149 punktów, ale nie trafił podwójnej szesnastki. Holender wykorzystał okazję i doprowadził do remisu w całym meczu.
Kolejne partie należały już jednak do Walijczyka. Clayton ponownie przejął kontrolę nad wydarzeniami przy tarczy, a w decydującym secie wykorzystał problemy rywala z rozpoczęciem legu. Ostatecznie wygrał 3:1 i zameldował się w najlepszej ósemce turnieju.
Clayton zakończył spotkanie ze średnią 97,44, a jego przeciwnik osiągnął 97,30. Walijczyk zanotował również osiem maksów, a jego skuteczność na finiszu była jednym z kluczowych elementów zwycięstwa.
Price bierze rewanż i zmierzy się z rodakiem
Do ćwierćfinału awansował również Gerwyn Price. Walijczyk pokonał Rossa Smitha 3:0 w setach, rewanżując się Anglikowi za porażkę w finale World Series of Darts Finals.
Najbardziej wyrównana była pierwsza partia. Smith prowadził 2:1 i miał przewagę przełamania, ale Price odrobił straty, a następnie wygrał decydującego lega. W kolejnych setach Iceman coraz częściej wykorzystywał pomyłki rywala na podwójnych.
Smith miał swoje okazje, jednak nie potrafił przekuć ich w kolejne wygrane legi. Price natomiast zachował spokój w kluczowych momentach i zamknął spotkanie efektownym finiszem ze 87 punktów.
Co ciekawe, Anglik zakończył mecz ze średnią 91,11, nieznacznie wyższą od wyniku Walijczyka, który uzyskał 90,81. O awansie zdecydowała jednak skuteczność w najważniejszych momentach.
Zwycięstwo Price’a oznacza, że w ćwierćfinale World Grand Prix dojdzie do walijskiego starcia. Jego rywalem będzie Jonny Clayton.
Joyce ponownie zatrzymał Holendra
Ryan Joyce po raz kolejny udowodnił, że potrafi skutecznie rywalizować z czołówką turnieju. Po wyeliminowaniu Michaela van Gerwena w pierwszej rundzie tym razem pokonał Danny’ego Nopperta 3:0.
Początek spotkania nie obfitował w wysokie punktowanie, ale Joyce stopniowo zyskiwał przewagę dzięki lepszej grze na podwójnych. Anglik rozstrzygnął pierwszego seta na swoją korzyść, a w kolejnych partiach konsekwentnie wykorzystywał błędy przeciwnika.
Noppert miał problemy z odnalezieniem właściwego rytmu. Dodatkowo jego uwagę rozpraszał dźwięk dochodzący spod sceny, który wiązał z krokami rywala. Holender próbował zwrócić uwagę na ten problem podczas spotkania, ale nie odmieniło to jego sytuacji przy tarczy.
Joyce wygrał drugiego seta, wykorzystując niewykorzystaną przez Nopperta szansę na finiszu ze 167 punktów. W trzeciej partii Holender zdołał zdobyć tylko jednego lega, a Anglik przypieczętował awans finiszem ze 100 punktów i zamknął mecz zakończeniem ze 96.
Średnie obu zawodników były niemal identyczne. Joyce uzyskał 86,04, a Noppert 85,99. Kluczowa okazała się jednak skuteczność na podwójnych: Anglik zanotował 69%, podczas gdy jego przeciwnik zaledwie 30%.
W ćwierćfinale Joyce zmierzy się z Nathanem Aspinallem.
Aspinall zatrzymał pogromcę Littlera
Nathan Aspinall nie dał większych szans Luke’owi Woodhouse’owi, który w pierwszej rundzie wyeliminował obrońcę tytułu, Luke’a Littlera. Anglik wygrał 3:0 w setach i zapewnił sobie miejsce w ćwierćfinale.
Woodhouse od początku miał problemy z punktowaniem oraz podwójnymi rozpoczynającymi legi. W pierwszych dwóch setach wygrał zaledwie jednego lega, choć popisał się finiszem ze 135 punktów.
Aspinall prezentował znacznie równiejszą formę. Regularnie trafiał maksymalne podejścia i nie pozwalał przeciwnikowi na rozwinięcie skrzydeł. Największe emocje przyniosła czwarta partia, w której Woodhouse prowadził już 2:0 i miał szansę przedłużyć spotkanie.
Nie wykorzystał jednak lotki setowej. Aspinall doprowadził do remisu, a następnie zakończył mecz finiszem ze 106 punktów.
Zawodnik zakończył spotkanie ze średnią 96,27, najwyższą spośród wszystkich uczestników środowej sesji. Woodhouse uzyskał 86,43.
World Grand Prix 2026. Wyniki środowych spotkań
- Danny Noppert – Ryan Joyce 0:3 (średnie: 85,99 – 86,04)
- Jonny Clayton – Wessel Nijman 3:1 (średnie: 97,44 – 97,30)
- Gerwyn Price – Ross Smith 3:0 (średnie: 90,81 – 91,11)
- Luke Woodhouse – Nathan Aspinall 0:3 (średnie: 86,43 – 96,27)
Kto zagra w czwartek?
W czwartek poznamy pozostałych ćwierćfinalistów World Grand Prix 2026. Wśród zawodników, którzy pojawią się na scenie w Leicester, znajdą się między innymi Gary Anderson, James Wade, Luke Humphries oraz Gian van Veen.
Szczególne zainteresowanie wzbudzi występ Humphriesa i van Veena, którzy rywalizują o drugie miejsce w rankingu PDC Order of Merit. Początek sesji zaplanowano na godzinę 20:00.


