Kacper Śmiglewski nie może liczyć na regularną grę w Cracovii, ale sytuacja 21-letniego napastnika wygląda zupełnie inaczej w reprezentacji Polski U-20. Zawodnik Pasów pojawił się na boisku w drugiej połowie spotkania z Czechami, a w doliczonym czasie wykorzystał rzut karny i ustalił wynik na 2:0.
Śmiglewski przypieczętował zwycięstwo Polski
Napastnik Cracovii wszedł na murawę w 61. minucie, kiedy na tablicy wyników widniał bezbramkowy remis. Polacy długo nie potrafili znaleźć sposobu na czeską defensywę.
Przełamanie nastąpiło w 74. minucie. Fabian Bzdyl trafił do siatki i dał reprezentacji Polski prowadzenie.
Czesi do końca pozostawali jednak w grze. Dopiero w czwartej minucie doliczonego czasu biało-czerwoni otrzymali rzut karny. Do piłki podszedł Śmiglewski i pewnym uderzeniem wykorzystał jedenastkę.
Polska wygrała 2:0, a dla napastnika Cracovii był to kolejny udany występ podczas wrześniowego zgrupowania.
W kadrze dostaje znacznie więcej szans
Kilka dni wcześniej Śmiglewski rozpoczął w podstawowym składzie spotkanie z Portugalią. Polacy wygrali wówczas na wyjeździe 3:1.
Jego pozycja w reprezentacji Polski U-20 od dłuższego czasu jest zdecydowanie mocniejsza niż w klubie. Wiosną zawodnik pełnił nawet funkcję kapitana podczas meczu z Niemcami.
W Cracovii na regularne występy wciąż jednak czeka.
Tylko 19 minut w Ekstraklasie
Śmiglewski jest związany z pierwszym zespołem Cracovii już od kilku sezonów. W Ekstraklasie zadebiutował jeszcze jako nastolatek, jednak nie zdołał na stałe wywalczyć sobie miejsca w podstawowym składzie.
W sezonie 2023/24 wystąpił w 12 ligowych spotkaniach, a rok później zanotował dziewięć występów. W wielu przypadkach były to jednak krótkie wejścia z ławki.
Latem 2025 roku Cracovia zdecydowała się wypożyczyć go do Puszczy Niepołomice. Tam otrzymał zdecydowanie więcej okazji do gry. W rozgrywkach I ligi zanotował około 27-28 występów, zdobywając jedną bramkę i dokładając kilka asyst.
Pobyt w Puszczy pozwolił mu przede wszystkim zebrać cenne doświadczenie i około tysiąca minut na seniorskim poziomie.
W Cracovii konkurencja jest duża
Po powrocie do Krakowa Śmiglewski ponownie znalazł się jednak w trudnej sytuacji. W obecnym sezonie Ekstraklasy pojawił się na boisku trzy razy, za każdym razem z ławki. Łącznie uzbierał zaledwie 19 minut.
O miejsce w ofensywie rywalizuje między innymi z Lasse Nordåsem, Wiktorem Bogaczem, Kahvehem Zahiroleslamem, Martinem Minchevem, Mohamedem Bertem czy Siemem Eyob-Abrahą.
Cracovia latem mocno przebudowała formację ofensywną, dlatego reprezentacyjne doświadczenie nie przekłada się obecnie na regularne występy przy Kałuży.
Śmiglewski potrzebuje minut
21-letni napastnik ma jeszcze czas, aby zmienić swoją sytuację. Jego umowa z Cracovią obowiązuje do końca czerwca 2027 roku, dlatego najbliższe miesiące mogą być istotne w kontekście jego dalszej kariery.
Na razie Śmiglewski korzysta przede wszystkim z okazji otrzymywanych w reprezentacji. Po dobrym występie przeciwko Portugalii dołożył gola z Czechami.
W Cracovii czeka natomiast na kolejną szansę. Po powrocie do klubu będzie chciał zrobić wszystko, aby liczba 19 minut w Ekstraklasie jak najszybciej przestała wyglądać tak skromnie.
Fot: Mateusz Słodkowski / Cyfrasport


