Wilki Krosno zrobiły to, po co przyjechały do Ostrowa Wielkopolskiego. W rewanżowym spotkaniu fazy play-down pokonały miejscową Ostrovię 48:42 (97:83 w dwumeczu) i tym samym zapewniły sobie utrzymanie na zapleczu PGE Ekstraligi. Gospodarze, mimo ambitnej walki i obiecującego początku o pozostanie w lidze będą musieli powalczyć z Polonią Piła.
Ostrovia zaczęła od mocnego uderzenia
Już pierwszy bieg przyniósł gospodarzom podwójne zwycięstwo. Gleb Czugunow świetnie wystartował, a Frederik Jakobsen na pierwszym łuku skutecznie zamknął Doyle’a przy krawężniku. Tobiasz Musielak nie najlepiej wyszedł spod taśmy i Ostrovia rozpoczęła spotkanie od zwycięstwa 5:1.
W drugim wyścigu trzy punkty zdobył Paweł Sitek, choć uwagę przykuwała przede wszystkim walka Oskara Kręglickiego. Filip Seniuk dostał defektu na ostatnim łuku czwartego okrążenia i niestety zamiast dojechać do mety postanowił on zjechać z toru.
Trzeci bieg ponownie padł łupem Ostrovii. Nicolai Heiselberg, który zastąpił Adriana Gorzkowskiego, popisał się bardzo dobrą jazdą i na ostatnich metrach wyprzedził Jonasa Seiferta-Salka, zapewniając sobie dwa punkty.
Wilki odpowiedziały w czwartym wyścigu. Goście dobrze rozegrali pierwszy łuk, a Chris Holder skutecznie ścigał Radosława Kowalskiego. Na trzecim okrążeniu wykorzystał jego błąd i wyprzedził zawodnika Ostrovii.
Po pierwszej serii gospodarze prowadzili jednak 14:10 i miejscowi kibice mogli liczyć, że ich ulubieńcy zdołają wygrać dwumecz.
Wilki zaczęły odrabiać straty
Piąty bieg przyniósł pierwsze wyraźne ostrzeżenie dla Ostrovii. Jason Doyle wygrał wyścig, a za jego plecami linię mety minęli Czugunow i Robert Chmiel. Seifert-Salk próbował jeszcze walczyć o punkty, ale ostatecznie zakończył jazdę z defektem.
W szóstym wyścigu Ostrovia odpowiedziała remisem 3:3. Jakub Krawczyk po słabym starcie pokazał jednak dużą determinację i skuteczną pogonią wywalczył komplet punktów.
Siódmy bieg ponownie należał do Wilków. Matej Zagar bardzo przytomnie zszedł do krawężnika na pierwszym łuku i wypracował sobie przewagę. Błąd Oskara Kręglickiego wykorzystał Jakobsen, a Chris Holder nie był w stanie włączyć się do walki o czołowe pozycje.
Trzecia seria pełna emocji
W ósmym biegu klasę pokazał Jason Doyle, który zwyciężył przed Jakubem Krawczykiem. Obaj stoczyli ciekawą walkę, natomiast Filip Seniuk ponownie nie zdobył punktu.
Chwilę później kibice obejrzeli jeden z najbardziej efektownych wyścigów całego spotkania. Nicolai Heiselberg próbował zaatakować duet Ostrovii i początkowo wydawało się, że skutecznie włączył się do walki. Jakobsen i Holder nie zamierzali jednak odpuszczać. Wykorzystali szeroką jazdę zawodnika Wilków i ostatecznie Ostrovia wygrała 5:1, doprowadzając do wyrównania w meczu.
W dziesiątym biegu ponownie było bardzo ciekawie. Gleb Czugunow dobrze wystartował, ale Matej Zagar zachował się bardzo przytomnie na pierwszym łuku. Później oglądaliśmy świetną walkę między Seifertem-Salkiem a Zagarem. Zawodnik Ostrovii dopadł rywala dopiero na czwartym okrążeniu i zapewnił gospodarzom trzy punkty.
Po trzech seriach Ostrovia prowadziła 31:29, a losy dwumeczu wciąż były otwarte.
Problemy z taśmą, wykluczenia i i coraz gorsza sytuacja gospodarzy
Czwarta seria przyniosła zdecydowanie więcej przerw i kontrowersyjnych sytuacji. W jedenastym biegu Jonas Seifert-Salk upadł na pierwszym łuku i został wykluczony. Jakobsen próbował jeszcze wywalczyć dla Ostrovii dwa punkty, ale ostatecznie nie zdołał pokonać rywali.
W kolejnym wyścigu z torem pożegnał się Oskar Kręglicki, wykluczony po upadku na pierwszym okrążeniu. W powtórce Gleb Czugunow dobrze wystartował, ale jego kolega z zespołu nie był w stanie utrzymać swojej pozycji i został wyprzedzony przez Heiselberga przez co bieg zakończył się wynikiem 4:2.
Najwięcej emocji przyniósł jednak trzynasty bieg. Po problemach z taśmą startową wyścig został powtórzony, a później na torze działo się naprawdę dużo. Jakub Krawczyk przeprowadził bardzo ryzykowny atak, po którym Jason Doyle niemal upadł. Australijczyk dzięki swojemu doświadczeniu zdołał jednak opanować motocykl. Przez cały wyścig czterech zawodników jechało bardzo blisko siebie i do samego końca nie było wiadomo jakim rezultatem skończy się ta rywalizacja. Ostatecznie bieg zakończył się remisem 3:3.
Wilki przypieczętowały utrzymanie
Przed biegami nominowanymi sytuacja była już niezwykle trudna dla Ostrovii. Gospodarze musieli wygrać oba ostatnie wyścigi po 5:1, aby odwrócić losy dwumeczu.
W czternastym biegu Wilki szybko rozwiały jednak te nadzieje. Goście świetnie wyszli spod taśmy i już po pierwszym łuku stało się jasne, że o zwycięstwo 5:1 będzie gospodarzom niezwykle trudno. Tobiasz Musielak i Matej Zagar zapewnili wygraną Wilkom w całym dwumeczu.
Ostatni wyścig był już formalnością, ale również dostarczył emocji. Jason Doyle dobrze wystartował i skutecznie bronił się przed atakami Jakobsena. Błąd Jakuba Krawczyka na drugim okrążeniu wykorzystał Robert Chmiel, dzięki czemu ekipa z Podkarpacia wygrała również piętnasty bieg 4:2.
Wyniki:
TŻ Moonfin Magnus Ostrovia Ostrów Wielkopolski: 42 (83)
9 (3+1+1+3+1) Gleb Czugunow
10+1 (2*+2+3+1+2+2) Frederik Jakobsen
(-) Piotr Rudowicz
4 (3+0+1) Paweł Sitek
0 (d+0+0) Filip Seniuk
11 (3+3+2+3+0+0) Jakub Krawczyk
4 (1+d+3+w+0) Jonas Seifert-Salk
4 (2+0+2+0) Chris Holder
Cellfast Wilki Krosno: 48 (97)
11+1 (1+3+3+1*+3+3) Jason Doyle
4+1 (2+1*+0+2) Nicolai Heiselberg
3 (2+1+w) Oskar Kręglicki
2 (1+1+0) Radosław Kowalski
9+1 (0+3+2+2+2*) Matej Zagar
9+2 (3+2*+1+2*+1+1) Robert Chmiel
(-) Adrian Gorzkowski
9 (0+2+1+3+3) Tobiasz Musielak
Sędzia: Artur Kuśmierz
Zestaw startowy: II
Fot.: podkarpacielive.pl
Łukasz Witosza


