Od B klasy do III ligi
KTS Weszło jeszcze kilka lat temu grał w B klasie. Dziś jest już w III lidze i wcale nie wygląda na drużynę, która chce tylko przetrwać na nowym poziomie. Początek sezonu jest dla warszawskiego klubu bardzo udany. KTS regularnie zdobywa punkty i szybko znalazł się w czołówce tabeli. Po ośmiu kolejkach zespół miał na koncie 22 punkty. Siedem zwycięstw, jeden remis i ani jednej porażki. Jak na beniaminka jest to naprawdę mocny wynik.
Nie byłoby jednak KTS Weszło, gdyby nie Krzysztof Stanowski. To właśnie on stworzył klub w 2018 roku. Pomysł początkowo wydawał się trochę nietypowy. Dziennikarz zakłada klub piłkarski i zaczyna od najniższych lig. Z czasem okazało się, że nie jest to tylko zabawa. KTS przechodził przez kolejne poziomy rozgrywek. B klasa, A klasa, liga okręgowa, V liga, IV liga i w końcu III liga. Każdy awans oznaczał nowych rywali i większe wymagania. Klub jednak cały czas szedł do przodu.
Dzisiaj Stanowski jest przede wszystkim twarzą tego projektu, ale KTS nie jest już tylko jego klubem. Na wyniki pracują trener Łukasz Ryczkowski, zawodnicy i cały sztab. To oni muszą teraz udowodnić, że drużyna rzeczywiście pasuje do III ligi.
Najważniejsze dopiero przed nimi.
Dobry początek sezonu cieszy, ale nie można jeszcze mówić o sukcesie. Do końca rozgrywek zostało bardzo dużo spotkań. Wystarczy kilka słabszych kolejek, żeby sytuacja w tabeli zmieniła się bardzo szybko.
Dlatego najbliższe mecze będą dla KTS-u ważne. Drużyna musi pokazać, że potrafi nie tylko dobrze rozpocząć sezon, ale też utrzymać poziom przez wiele miesięcy. Na razie wygląda to obiecująco. KTS strzela gole, dobrze broni i przede wszystkim regularnie wygrywa. W dodatku nie widać po zawodnikach dużego stresu związanego z debiutem na wyższym poziomie.
Od internetowego projektu do prawdziwego klubu.
Historia KTS Weszło jest ciekawa także dlatego, że klub od początku miał ogromne wsparcie medialne. Nazwa Weszło przyciąga uwagę, a mecze zespołu mogą zainteresować również osoby, które normalnie nie śledzą III ligi. To duża przewaga, ale również pewna odpowiedzialność. Im większe zainteresowanie, tym większe oczekiwania. Jeśli KTS zacznie przegrywać, o jego wynikach również będzie głośno.
KTS Weszło przeszedł długą drogę od B klasy do III ligi. Teraz zaczyna się kolejny rozdział. Czy uda się zrobić następny krok? Na odpowiedź trzeba będzie jeszcze poczekać. Jedno jest pewne. KTS Weszło nie przyjechał do III ligi tylko po to, żeby się utrzymać.
Autor: Krzysztof Zygarski


